This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Powrót do miedzi, witamina C do kąta, zobaczymy, czy nagle sen się poprawi, tak jak nagle się popsuł, gdy zrobiłem odwrotnie. Jeśli tak, to będzie bardzo mocny sygnał, może niekoniecznie świadczący o niedoborze miedzi jako takim, ale na pewno o tym, że jej wysokie dawki coś bardzo dobrego robią, albo że mój organizm jest z jakiegoś powodu skrajnie wrażliwy na nawet niewielki jej spadek.

Dziś podróż autobusem i miałem dość mocny stan lękowy przed wejściem. Trochę racjonalnie, bo ostatnio miałem te ataki spadku cukru na wycieczkach, to jest dość silne i wtedy dosłownie chwilami odpływam, na wyciecze zastanawiam się, czy w ogóle wrócę do domu. Garść cukierków noszę w kieszeni na wszelki wypadek. Już w samym autobusie było OK i nawet pojechałem dalej, niż planowałem.

Całkiem duże dawki chromu i selenu dorzuciłem, a także berberynę w formie siarczanu. Powyrywałem w jednym miejscu siwe włosy i będę patrzył, jak odrosną, czy nie zmienią gdzieś w połowie koloru.
Odpowiedz
(01-29-2026, 04:51 PM)Krwawnik napisał(a): jakieś rady jak utrzymać zdrową dietę? najważniejsze to chyba mieć posiłki zawsze przygotowane z wyprzedzeniem i czekające na nas, żeby w godzinie próby nie musieć jeszcze gotować, podczas gdy słodkie i przetworzone rzeczy są zawsze gotowe od razu do spożycia

Ja odżywiam się w miarę zdrowo od kilkudziesięciu lat. No może nie idealnie, ale jakby nie mam za dużych problemów gdy coś sobie powiem typu: rzuć palenie, rzuć picie itd.
Ogólnie kieruję się zasadą, że życie jest chujowe i za krótkie aby masakrować się zdrowym życiem po to tylko aby zaoszczędzić sobie 5 lat życia.
Ale... robię niektóre rzeczy, które chyba pomagają. Np. od poniedziałku do czwartku odżywiam się jak tylko potrafię najlepiej. Staram się unikać nabiału, jeść mniej, nie jeść śniadań i wszystko co mi się uda. Od piątku do niedzieli wieczorem odpoczywam od oszczędzania się i luzuję się na maxa. 
Ta metoda trochę pomaga, bo czasem jest tak, że organizm powoli się przyzwyczaja i w weekend mówi: No nie szalej aż tak bardzo.
Tą metodą ratujesz organizm, ponieważ przez 4 dni żyjesz ok, a 3 dni mniej. 
Ja mam jeszcze kilka takich metod. Np. przez pierwsze 10 dni miesiąca znowu jakby się bardziej oszczędzam, przez kolejne żyję normalnie i ostatnie 10 się luzuję. 
Ale tutaj mi się to pokrywa z metodą weekendową, więc one się pokrywają i kontrolują.
To samo mam z piciem wody, herbaty, kawy itd. 
Oraz braniem CBD, teaniny, B1 itd. To wszystko jest kontrolowane przed dni tygodnia i dni miesiąca. 

Nie twierdzę, że to metoda dla każdego, ale... coś tam chyba pomaga.

Kilka tygodni temu zrobiłem test. Wypisałem wyniki z iwatcha, z apki welltory do gemini. Ona tam bada serce na chyba 12 sposobów, każdy możliwy czynnik. 
Nie powiedziałem apce ile mam lat i kazałem zgadnąć.
Powiedziała, że mam między 28 lat a 32 i była tego pewna.
Gdy powiedziałem, że mam 58 - to stwierdziła, że po prostu jestem faktycznie w zajebistej formie jak na swój wiek. 
Ale ... to nie znaczy tak myślę, że nie umrę dzisiaj na zawał. Po prostu serce jest w dobrej formie, ale może wszystko inne jest w czarnej dupie.
Oczywiście nie twierdzę, że tak jest, tylko po prostu uznaję ten test za fajne lizanie dupy i czuję się przez to lepiej.

Sumując, bo jak zwykle się rozpisałem... Da się żyć zdrowo w miarę, jeżeli umiesz się kontrolować.
Ja sporo chlałem, trochę paliłem i nie rzuciłem tego jako tako. Organizm sam powiedział mi, że to mu nie wchodzi.
Np.kocham cukier, ale, że sami robimy sobie ciasta, czekoladę itd, to gdy z lenistwa coś kupimy - to nam się rzygać chce, ponieważ organizm nie akceptuje tego syfu.

Taki stan organizmu się utrzymuje właśnie przez powolne ograniczanie sobie niektórych rzeczy. 

To tak jakby chodzić na spacery z plecakiem. Robisz to, bo zawsze to robiłeś. Nie możesz inaczej. Masz tam wodę, słodycze itd.
Ale przez kilka dni w tygodniu wyjmujesz z tego plecaka kilka rzeczy. Brakuje Ci ich, ale plecak jest lżejszy. 
Na weekend znowu go zakładasz, ale... choć masz wszystko co chcesz i kochasz, to jednak trochę zaczyna uwierać w plecy i ramiona.

Po jakimś czasie masz coraz mniej rzeczy w plecaku.
Odpowiedz
Te apki specjalnie tak mówią, żebyś je polubił, najstarszy trick Big Grin albo są ustawione na stan zdrowia przeciętnego mieszkańca US&A.

Kolejny dzień z wycieczką autobusem, kolejny mini atak lękowy przed wejściem. Nie no, ciężko będzie żeby to całkowicie ogarnąć.

Z pozytywów, znowu to wyostrzenie wzroku, jakie miałem po kreatynie czy piracetamie, ale bez żadnych rzeczy, które mogły je wywołać. No i tak jakoś jaśniej w głowie.

Skurcze mięśni się robią, zacząłem brać większe dawki magnezu.
Odpowiedz
A możeeeeee. może to faktycznie kwestia tarczycy, lekka nadczynność sprawia, że kreatyna mocno spada tak w mięśniach, jak i w mózgu. Może stąd poprawa po kreatynie, może stąd fakt, że zawsze była krótkotrwała, dopóki ją brałem?

D3 mi się cholera skończyła, chciałem wziąć, patrzę, puste opakowanie. A byłem pewien, że mam jeszcze na parę miesięcy zapas.

No to chlup, kolejna dawka karbieńca.

No i to, że przy nadczynności spada poziom magnezu wewnątrz komórek.

https://www.researchgate.net/publication...thyroidism

No zobaczymy, na razie nic konkretnego nie widzę, oprócz delikatnych sygnałów, takich jak to wyostrzenie wzroku. Ani tętno nie spada, ani nie znika objaw Terry'ego, to są dwa objawy, które można szybko i łatwo zaobserwować, a które często wiążą się z nadczynnością.
Odpowiedz
Zacznę smarować sobie to pęknięcie na ustach maścią cynkową. Jeśli się błyskawicznie zagoi, będę miał rozkminę. Bo to będzie świadczyć o niskim poziomie cynku, a ja teraz chciałem dłuższy czas brać tylko miedź. W nocy już posmarowałem i teraz jest jakby lepiej.

Cały czas kombinuję, co jeszcze mogę do karbieńca dołożyć, zakładając, że on wycisza tarczycę, to teraz powinienem uzupełniać wszystko, co spada w nadczynności. Kreatyna i karnityna, no to wiadomo, ale czy coś jeszcze... szukałem czy jest jakieś zaburzenie równowagi kwasów tłuszczowych, mocny spadek cysteiny, karnozyny - no nic nie ma w badaniach.
Odpowiedz
Smaruj pęknięcie miodem. Najszybsze rozwiązanie.
Odpowiedz
A jak się osy zlecą?

Nie no, najbardziej to by mi zależało na ustaleniu, czemu to się robi. Google mówi, że najczęściej niedobory z grupy B, ale też witaminy C i żelaza. Żelaza nie sprawdzę, B na pewno jest OK, C też próbowałem w większych dawkach, a póki co nie chcę bardzo dużych, bo zablokuje przyswajanie miedzi. Jeśli wyjdzie, że po cynku się nagle zrośnie, to będzie to poważny sygnał, żeby ten cynk żreć garściami.

A jest to o tyle wygodne, że mam maść z cynkiem, więc nie uzupełniam ogólnie poziomu / nie blokuję sobie miedzi.
Odpowiedz
Konrados, przydaj się na coś z botami. Zamiast analizować losowe zadania które napisałem 45 lat temu, niech wyłapią najpoważniejsze niedobory pokarmowe / nadmiary towarzyszące nadczynności tarczycy.

Nie wiem, ile dam radę pić 2 razy dziennie te zioła, nie są za smaczne, a chciałbym mieć pewność, że to nie tarczyca.

Wiem o karnitynie, wiem o kreatynie, o witaminie E. O nadmiarze tlenków azotu, z którym jednak nic konkretnego raczej nie zrobię.

Takie coś na szczurach

https://dspace.ceu.es/server/api/core/bi...e0/content

spada tauryna (!), spada tyrozyna, cała reszta bardzo mocno leci do góry.

https://inis.iaea.org/records/8yfbq-5wq03

tu z kolei badali ludzi i już tyrozyna była mocno podniesiona.

https://www.sciencedirect.com/science/ar...4900005098

tu jakieś tureckie czy coś podobnego badanie, nie ufam jak widzę takie nazwiska, nie raz już całkowicie niewiarygodne wyniki dawali. No ale jest obniżony selen, witaminy C i E.

Nie jestem do końca pewien, czy dobrze robię biorąc teraz miedź w dużych dawkach, jako że część badań sugeruje, że to jej nadmiar częściowo odpowiada za uszkodzenia podczas nadczynności.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2582684/

u ludzi wyszło, że nadczynność bardzo mocno zwiększa stężenie tauryny w płytkach krwi, ale tutaj badali ogólnie stężenie u szczura i spadało w każdej tkance. Może być tak, że jest akumulowana na płytkach, a mimo to występuje niedobór.

No nic, na pewno nie zaszkodzi.

(jakieś badania czytam, a tam że tauryna w płytkach spada w nadczynności a rośnie w niedoczynności, do tego odnośnik do badania, które to wykazało, sprawdzam - no tak, badanie wykazało dokładnie odwrotną zależność).
Odpowiedz
Hmm, a wrócę do czosnku i n-acetylocysteiny. Karbieniec nie wpływa póki co na objaw Terry'ego, odnoszę wrażenie, że objaw najmocniej zgrywa się ze stanem jelit. Które z kolei najlepiej reagują na rzeczy wzmacniające odporność.
Odpowiedz
subzero napisał(a):Jakie najpoważniejsze niedobory oraz nadmiary pokarmowe towarzyszą nadczynności tarczycy?

gemini-3-pro napisał(a):dczynność tarczycy (hipertyreoza) to stan, w którym tarczyca produkuje zbyt dużą ilość hormonów, co drastycznie przyspiesza metabolizm całego organizmu. Ten stan kataboliczny (rozpadu tkanek) oraz przyspieszony pasaż jelitowy (biegunki) prowadzą do poważnych zaburzeń w stanie odżywienia.

Oto zestawienie najpoważniejszych niedoborów i kwestii związanych z nadmiarami:

1. Najpoważniejsze NIEDOBORY (Deficyty)
Ze względu na "spalanie" zasobów przez organizm, pacjenci są narażeni na liczne niedobory. Najważniejsze z nich to:

Wapń i Witamina D (Ryzyko osteoporozy):

To najgroźniejszy długofalowy skutek niedoborów. Hormony tarczycy w nadmiarze nasilają resorpcję (rozpad) kości, uwalniając wapń do krwi, który jest następnie szybko wydalany z moczem.
Prowadzi to do osteopenii i osteoporozy nawet u młodych osób.
Niedobór witaminy D pogłębia ten proces, utrudniając wchłanianie wapnia z diety.
Magnez:

Nadczynność tarczycy zwiększa wydalanie magnezu z moczem.
Niedobór objawia się: kołataniem serca, drżeniem rąk, skurczami mięśni, bezsennością i nasilonym niepokojem – co potęguje objawy samej choroby tarczycy.
Białko i masa mięśniowa:

Organizm w stanie hipermetabolizmu zaczyna trawić własne mięśnie, aby pozyskać energię. Prowadzi to do ujemnego bilansu azotowego, osłabienia siły mięśniowej (miopatia tarczycowa) i ogólnego wyniszczenia.
Witaminy z grupy B (zwłaszcza B1 - Tiamina):

Są one niezbędne w procesach energetycznych. Ponieważ "piec" metaboliczny pracuje na najwyższych obrotach, zapotrzebowanie na witaminę B1 gwałtownie rośnie. Jej niedobór może prowadzić do zaburzeń neurologicznych i sercowo-naczyniowych.
Antyoksydanty (Witamina C, E, A):

Przyspieszony metabolizm generuje ogromne ilości wolnych rodników (stres oksydacyjny). Organizm szybko zużywa zapasy antyoksydantów, aby się bronić, co prowadzi do ich wtórnych niedoborów.
Selen:

Jest kluczowy dla funkcjonowania enzymów tarczycowych i układu odpornościowego. Jego niedobór jest szczególnie problematyczny w chorobie Gravesa-Basedowa (najczęstsza przyczyna nadczynności), gdzie niski poziom selenu koreluje z ryzykiem wystąpienia orbitopatii tarczycowej (wytrzeszczu oczu).
2. NADMIARY (Toksyczność i paradoksy)
W przypadku nadczynności tarczycy słowo "nadmiar" rozpatrujemy w dwóch kategoriach: składników, których należy unikać w diecie, oraz tych, które w wyniku choroby pojawiają się w nadmiarze we krwi (ale nie w tkankach).

Jod (Najgroźniejszy nadmiar w diecie):

To główny pierwiastek, na który trzeba uważać. Tarczyca wykorzystuje jod do produkcji hormonów. Dostarczanie go w dużych ilościach (np. z alg morskich, sushi, dużych ilości ryb morskich, suplementów multiwitaminowych z jodem) działa jak "dolewanie oliwy do ognia" i może wywołać przełom tarczycowy lub utrudnić leczenie farmakologiczne.
Wapń we krwi (Hiperkalcemia):

To fizjologiczny paradoks. Pacjent ma niedobór wapnia w kościach, ale może mieć nadmiar wapnia we krwi (hiperkalcemię). Dzieje się tak, ponieważ kości uwalniają go szybciej, niż nerki są w stanie wydalić. Objawia się to nudnościami, wymiotami i zaburzeniami rytmu serca.
Glukoza (Hiperglikemia):

Hormony tarczycy sprzyjają szybszemu wchłanianiu glukozy z przewodu pokarmowego i zwiększonej produkcji glukozy przez wątrobę. Pacjenci z nadczynnością często mają podwyższony poziom cukru we krwi (stan przedcukrzycowy) lub pogorszenie kontroli cukrzycy, jeśli na nią chorują.
Podsumowanie zaleceń żywieniowych
Dieta w nadczynności tarczycy powinna dążyć do wyrównania tych dysproporcji:

Wysokoenergetyczna: Zwiększona podaż kalorii (nawet o 15-25% powyżej normy), aby zapobiec chudnięciu.
Wysokobiałkowa: (ok. 1,5–2 g białka na kg masy ciała) dla odbudowy mięśni.
Bogata w wapń i witaminę D: Nabiał, fortyfikowane napoje roślinne (przy jednoczesnym monitorowaniu poziomu wapnia we krwi).
Ograniczająca Jod: Unikanie alg, owoców morza i nadmiernego solenia.
Bogata w antyoksydanty: Dużo warzyw i owoców (zwalczanie stresu oksydacyjnego).
Uwaga: W przypadku chorób tarczycy zawsze należy skonsultować suplementację (szczególnie jodu, selenu i witaminy D) z lekarzem endokrynologiem.

gpt-5-2-high napisał(a):W nadczynności tarczycy (zwłaszcza nieleczonej) przyspieszony metabolizm, wzmożona termogeneza, częstsze wypróżnienia/biegunki i nasilony rozpad białek oraz kości sprawiają, że najczęściej pojawiają się **niedobory „względne” (zwiększone zapotrzebowanie) i/lub straty** niektórych składników, a pewne **nadmiary** mogą chorobę nasilać.

## Najpoważniejsze niedobory (najczęstsze i klinicznie istotne)
1. **Energia i białko (niedożywienie białkowo‑energetyczne)**
- typowe: chudnięcie mimo apetytu, spadek masy mięśniowej, osłabienie;
- wynika z przewagi katabolizmu (rozpadu) nad syntezą.

2. **Wapń + witamina D (oraz często także magnez)**
- nadczynność nasila resorpcję kości → **ujemny bilans wapnia**, ryzyko **osteopenii/osteoporozy** i złamań;
- często współistnieje zbyt mała podaż/wchłanianie wit. D i wapnia (a magnez bywa niski przy biegunkach i „przyspieszonej” gospodarce).

3. **Potas i inne elektrolity + płyny**
- przy potliwości, nietolerancji ciepła, biegunce: łatwiej o **odwodnienie** i względne niedobory elektrolitów (zwłaszcza **potasu**; czasem też sodu/magnezu).

4. **Witaminy z grupy B (szczególnie B1/tiamina)**
- szybsze tempo przemian energetycznych zwiększa zapotrzebowanie; niedobór może pogłębiać męczliwość, kołatania, objawy neurologiczne.

5. **Mikroelementy wspierające gospodarkę tarczycową i antyoksydację (selen, cynk)**
- nie są „specyficznie zużywane” jak energia, ale przy gorszej diecie/utracie masy ciała mogą się pojawiać niedobory; mają znaczenie dla enzymów tarczycowych i stresu oksydacyjnego.

## Najważniejsze nadmiary pokarmowe (mogące nasilać nadczynność/objawy)
1. **Nadmiar jodu**
- może **wyzwalać lub zaostrzać** nadczynność (np. u osób z wolem guzkowym lub chorobą Gravesa-Basedowa);
- źródła ryzyka: **algi/kelp**, suplementy „na tarczycę”, bardzo wysokie dawki jodu, czasem duże ilości produktów z alg.

2. **Stymulanty nasilające objawy adrenergiczne**
- **kofeina/duże dawki napojów energetycznych**, czasem nikotyna: mogą zwiększać kołatania serca, niepokój, drżenie, bezsenność.

3. **Duża podaż substancji drażniących przewód pokarmowy u osób z biegunką**
- np. bardzo ostre przyprawy, alkohol u części osób – nie „powodują” nadczynności, ale mogą nasilać biegunki i straty płynów/elektrolitów.

Jeśli chcesz, mogę doprecyzować to pod Twoją sytuację (wiek, masa ciała, czy jest Graves/wole guzkowe, leczenie, wyniki: Ca, 25(OH)D, ferrytyna, B12, potas/magnez) i na tej podstawie wskazać, co najpierw warto zbadać i jak bezpiecznie ułożyć dietę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości