This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
...więcej i więcej osób z SD (seborrheic dermatitis, łzs) które nie mają w ogóle obłączków, tzn mają tylko na kciukach.

Na szybko sprawdzam jak to jest z przywspółczulnym układem nerwowym w łojotokowym zapaleniu skóry głowy, on jest NADaktywny. Czyli gdyby to od niego zależały obłączki, powinny mocno rosnąć u chorych.

Czyli jeśli faktycznie obłączki znikają w ŁZS, chyba tylko 2 opcje zostają, jedna to że w okresach poprawy brałem bloker przemiany dgla w aa, a konkretnie że jadłem dużo sezamu, druga, że to jednak wolne rodniki. I że czegoś nie robię, co powinno się robić przy próbie ich zbicia.
Odpowiedz
Może sód? Nie masz go za mało?
Odpowiedz
Jeśli już, to za dużo.

Dzisiejszy pomiar 108, jeszcze gorzej niż ostatnio. Zamówię kiedyś siarczan berberyny, przy okazji matula będzie brała.
Odpowiedz
Szukam, szukam i nie bardzo mogę znaleźć. Czy jest opcja, ze obłączki faktycznie zależą od poziomu wolnych rodników, a moje eksperymenty z witaminą E i innymi nie przyniosły za bardzo efektu, bo jestem pod wpływem czynnika, który dodatkowo blokuje efekty przeciwutleniaczy, albo stymuluje działanie rodników?

Przykładowo nieszczęsna tarczyca, ona bardzo silnie napędza stres oksydacyjny, zarówno zbyt aktywna, jak i niedoczynna. Ale czy możliwym jest, że jej działanie jest na tyle silne, by neutralizować wysokie dawki witaminy E? Ta witamina w badaniach dosłownie cofała nadczynność.

Prążki na paznokciach są powiązane z zaburzeniami poziomu hormonów tarczycy lub nadnerczy, podobnie z reumatoidalnym zapaleniem stawów. Nie wiadomo jednak, jaki jest dokładny mechanizm.

Może być coś powiązanego konkretnie z błonami komórkowymi, które są "celem" wolnych rodników. Gdzieś rok czy dwa lata temu jakieś badania wklejałem, gdzie wolne rodniki niszczyły konkretnie jakąś substancję na powierzchni błon komórkowych, albo w mitochondriach, już nie pamiętam. Czy to nie była chondroityna czasem?

Mam!

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10100491/

nie wolne rodniki, ale tlenki azotu, close enough. Niszczą chondroitynę. No ale chondroityny na pewno nie brałem w 2010, na 99% nie w 2020. Mogłem za to brać glukozaminę.

Nie no, bez sensu. Na pewno nie brałem jej dużo, jeśli w ogóle. I jeśli to ona miałaby cokolwiek robić, któraś z moich późniejszych prób z glukozaminą dałaby efekty.

Na logikę to powinna być mieszanka karnityny, wyciszającej tarczycę, boru, który też wycisza, a także przeciwutleniaczy. To powtarza się w obu okresach poprawy u mnie, to przewija się w każdej chorobie, w której znikają obłączki.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15930482/

tutaj sprawdzili i okazuje się, że cholina bardzo silnie zmniejsza poziom stresu oksydacyjnego u człowieka. Cały czas o cholinie myślałem jako prekursorze acetylocholiny, wzmacniającej działanie przywspółczulnego układu nerwowego. Ale może szło o to, że ona potrafi coś zdziałać w tym własnie kierunku? Jest jeszcze na myszach z choliną, równie dobre efekty.

...o lol, kwas alfa liponowy kupiłem w 2010. Tylko we wrześniu, a poprawa była pod koniec maja / na początku czerwca. Nie można jednak wykluczyć, że nie kupiłem go np w aptece wcześniej. Wiedziałem w tamtym okresie o tej substancji, a często wtedy nie zapisywałem, co biorę.

Czyli co?

- witamina E
- karnityna
- cholina
- kwas alfa liponowy
- bor
- karbieniec
- n-acetylocysteina
- kreatyna

takie coś powinno teoretycznie naśladować to, co robiłem w 2010 i w 2020, skupiając się na istotnych elementach terapii z tamtego okresu i dodając nowe, mające wspomagać już istniejące.

No zobaczymy, póki co staram się pamiętać o miedzi. Efekty karbieńca powinny być dość szybkie i wyraźne. Zacząłem też regularniej brać E, właśnie z uwagi na miedź, która potrafi znacznie nasilić stres oksydacyjny, jeśli weźmi się za dużo naraz.
Odpowiedz
A, jeszcze jedna rzecz, histamina. To też jest dość mocno podniesione w ŁZS.

No i tyle, kończą się różnice między ludźmi z łzs a bez tego. Potem podliczę głosy w ankiecie, ale już teraz widzę, że więcej osób nie ma obłączków niż byłoby to możliwe nawet przy uwzględnieniu, że to internetowcy co z domu nie wyszli w tym roku.
Odpowiedz
No, 60% ludzi z ŁZS nie ma obłączków nawet na palcu wskazującym. Za dużo, żeby mówić o przypadku.

Stanowczo najbardziej podejrzane są wolne rodniki.
Odpowiedz
https://www.frontiersin.org/journals/nut...29164/full
Odpowiedz
Chyba jutro zacznę żeńszeń brać

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC5640581/

tu ciekawostka, podzielili studentów na dwie grupy, kazali ćwiczyć, ale jedna grupa dostała żeńszeń, druga placebo. W grupie placebo MDA wzrosło, w grupie z żeńszeniem spadło, pomimo obciążenia. Bardzo silne działanie przeciw wolnym rodnikom.

Powstrzymywałem się od niego żeby zobaczyć, czy któryś z moich eksperymentów przyniesie efekt, no nie przyniósł, nie ma sensu dalej czekać.
Odpowiedz
Chwilowa przerwa w miedzi, biorę dużo witaminy C. W ogóle jej nie suplementowałem, a taka chronicznie pęknięta warga to jeden z objawów niedoboru. Na pewno nie brakuje mi jej w diecie, ale mogę mieć dużo wyższe zapotrzebowanie z jakiegoś powodu. To będzie niezły test.

No i cyk żeńszeń.
Odpowiedz
No, jeszcze ktoś się zgłosił do ankiety, też tylko na kciukach obłączki, nie ma bata, łzs skutkuje ich zanikiem.

I chyba można jednak wykluczyć kwasy tłuszczowe, jako że ich niedobór jest też w chorobie Parkinsona, gdzie obłączki chyba nie zanikają, w każdym razie nie widziałem tego na fotach i filmach z chorymi ludźmi, a sporo tego oglądałem.

Jest jeszcze opcja, że to zaburzenia składu flory jelitowe, bo to też jest dość powszechne w ŁZS.

Ale główny podejrzany to wolne rodniki, no popatrzmy

- obłączki znikają w ŁZS, gdzie jedyne różnice między chorymi a zdrowymi to wolne rodniki i kwasy tłuszczowe
- znikają w marskości wątroby i chorobie nerek, gdzie wolne rodniki lecą pod sufit
- podobnie w depresji i w AIDS, gdzie też zanikają obłączki
- zespół żółtych paznokci to w dużej mierze po prostu wolne rodniki, znikają obłączki, pojawiają się po wyleczeniu witaminą E, jeden z nielicznych przypadków, gdzie opisano powrót obłączków w prasie medycznej

Co można zrobić... poszukać chorób, gdzie wolne rodniki szaleją, to już robiłem. Mało fotek w sieci, mało chorób, gdzie wolne rodniki to jedyny czynnik.

Pomyśleć, o co konkretnie może tu chodzić, bo to raczej nie są TYLKO one, to musi być jakiś konkretny proces, który pod ich wpływem ulega zaburzeniu, może coś jest zatrzymane, może coś jest przyspieszone.

No i jeszcze raz przetestować u siebie, tym razem eliminując wszelkie potencjalne przyczyny, w tym niski poziom miedzi i nadczynną tarczycę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości