This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Nie wiem, czy po błękicie, ale miałem chwilowy odpływ, jakby mi nagłe cukier spadł. Stan taki, że na pewno nie zdecydowałbym się prowadzić samochód. I tak myślę, że nie powinienem w dalsze trasy jeździć, jeśli mają być takie historie.

Dalej utrzymuje się ten efekt większego wysycenia świata kolorami, więcej bodźców jakby docierało, ale chyba się po prostu do tego przyzwyczajam i zaczynam traktować jako normę.

Patrzę na objaw Terry'ego, błękit ma blokować tlenki azotu, co powinno sprawić, że objaw zniknie. No ale tam użyto o wiele, wiele wyższej dawki niż to, co ja biorę.

I zastanawiam się, czy cholina, którą kupiłem, to na pewno cholina. Z medverity, od nich mam też B2 i to na pewno to, bo mocno barwi mocz. Ale cholina powinna mieć efekt zmiany zapachu ciała, szczególnie w miejscach, gdzie skóra jest cienka i mocno się poci (no, domyślcie się, jakie to miejsca). Efekt rozkładania jej w jelitach do TMAO, dość dobrze opisane w medycynie zjawisko. Karnityna powoduje taki efekt już po jednym dniu, cholina zero.
Odpowiedz
7.,5 mg. Takie dziwne jednostki, bo mam roztwór gdzie akurat 2,5 mieści się w jednej porcji, którą nabieram. Póki co nic nie czuję, mocz zabarwiło przez chwilę na śmieszny kolor i tyle.

Za to czuję efekty tryptofanu, znowu się uśmiecham do siebie bez powodu. Na 100% mam tego niedobory, albo inne zaburzenia serotoniny takie, że dopiero nadmiar tryptofanu pozwala na prawidłową pracę mózgu.
Odpowiedz
Szukam jaki jest poziom witamin z grupy B w marskości, kiedyś na polskiej wiki było, że wielkość obłączków zależy od metabolizmu B3, która jest wytwarzana właśnie z tryptofanu. No i ...

https://europepmc.org/article/med/7174224

zmierzyli wszystkie oprócz B3 Big Grin

Niedobory D3 są powszechne w alkoholizmie, gdzie właśnie jest najsilniejsza zmiana w parametrach układu krążenia. Kiedyś znalazłem fotki jakiejś terapii, gdzie wywołano lekami jej niedobór, wyleczono, obłączki się powiększyły.

No cóż, na pewno to nie jest takie proste, bo brałem zarówno duże dawki zwykłej B3, jak i jej metabolitu, niacynamidu. Ale może chodzić o jakąś reakcję, w którą zaangażowany jest już bezpośrednio tryptofan.

Póki co mamy dwa fakty.

Jeden, bardzo dobrze pozytywnie reaguję na suplementację tryptofanem, problemem jest skutek uboczny wynikający ze spadku poziomu dopaminy, jako że tryptofan konkuruje w mózgu z tyrozyną, z której dopamina jest wytwarzana. Może raczej skutki uboczne, bo mam na myśli zespół niespokojnych nóg, ale pojawiają się też pewnie inne.

Drugi, jakiś czas temu obłączki się dość wyraźnie powiększyły, to było wkrótce po suplementacji tryptofanem, chociaż wtedy myślałem, że to efekt tych innych rzeczy, które robiłem, mających mobilizować organizm do regeneracji. Tylko że inne rzeczy robiłem dalej, tryptofan przerwałem, obłączki są znowu jakby odrobinę mniejsze, a na pewno nie urosły dalej.
Odpowiedz
No, jeszcze lepiej, jeśli idzie o działanie mózgu. Albo piracetam poprawia w sposób ciągły, jak podobno potrafi robić, albo wszedł z czymś w interakcję. Karnityna, błękit, bakopa, tryptofan, naltrekson. To są nowe rzeczy, które dodałem. Trochę dziwnie się czułem, więc bardzo ostrożnie wsiadłem do samochodu, ale okazało się, że prowadzi się dużo lepiej, niż zazwyczaj. Jakaś taka większa świadomość otoczenia, spokój.

Co najważniejsze - tryptofan poprawia samopoczucie, dodaje chęci do robienia czegoś. Tego mi najmocniej brakowało, co z tego, że mózg nagle robi się sprawniejszy, skoro jedyne, na co ma się ochotę, to leżeć i patrzeć w sufit?
Odpowiedz
Nie mogę do porządku dojść z bebechami, ostatnio jak spróbowałem brać glutaminę, była bardzo mocna bezsenność, co powiązałem ze wzrostem stężenia kwasu glutaminowego w mózgu, on jest często odpowiedzialny za gonitwę myśli. Miałem eksperyment zrobić i kupić glutaminian sodu, który podnosi go dużo mocniej, zobaczyć, czy będą objawy które kojarzę, albo czy jakieś nie znikną, to bardzo dobry sposób na sprawdzenie, czy ma się walniętą gospodarkę tą substancją w mózgu. No ale jedyne miejsce w moim mieście, gdzie idzie to kupić, ma jakiś mega długi remont i jest w ogóle w cholerę daleko. Spróbuję z glutaminą jeszcze raz. Mam tą z forest vitamin, na oko to to, co ma być, sporo tańsza niż konkurencji.

No i kilka innych rzeczy na pracę jelit, olej z czarnuszki, glukozamina, chondroityna - to miałem brać codziennie, z uwagi na ich działanie statystycznie mocno przedłużające życie, oczywiście skończyło się na tym, że kupiłem i odstawiłem do szafy. Trochę cynku, trochę D3.
Odpowiedz
To spróbuj z zupką chińską, kostką rosołową, vegetą albo czymkolwiek innym, co ma glutaminian sodu w składzie.

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10578737/
Odpowiedz
No, na mnie te zioła słabo działają, w sensie, gorzej się chyba po nich czułem a nie lepiej. Czy ja tego nie brałem jakoś ostatnio? Z fatalnym skutkiem?

A w sumie z zupką chińską to dobry pomysł, w sensie, sprawdzić, czy po glutaminianie mam problemy, jeśli tak, to nie jeść zupek, bo może to ONE sprawiają, że mam ataki bezsenności i nie potrafię znaleźć ich przyczyny? Kombinuję jakie suple brałem przed poprawą, jakie przed pogorszeniem, a przyczyna może być taka, że po prostu zmieniałem w diecie poziom glutaminianu sodu, na który nie zwracam uwagi. Ale też te zupki nie zawierają tego jakoś specjalnie dużo.

Dzień jedzenia glutaminy, niepotrzebnie D3 brałem, bo jeśli nie prześpię nocy, to nie będę wiedział, od której z tych dwóch rzeczy. Z bebechami dalej zadyma, ale chyba jest trochę lepiej. To nie od tych ostatnich supli, bo to ciągnie się i ciągnie, w sumie to od kiedy pamiętam, jedne z pierwszych wspomnień z dzieciństwa to ból brzucha, teraz jest po prostu nieco gorzej. I to psuje mi eksperyment, bo czuję się po prostu struty, nie ma jak ocenić, czy to, co robię, pomaga na jasność myśli.

A, póki co tryptofan nie wywołał zespołu. Czyli jest dobrze.

I dziś przerwa od błękitu. Hmm, a może to pogorszenie jest jednak jakoś z nim powiązane? Ale pozytywnie, błękit działa jak dość silny antybiotyk, potrafił całkowicie eradykować malarię, zapewne podobnie działa na inne rzeczy. Mógł coś wybić i takie coś wywołuje chwilową reakcję pogorszenia, gdy organizm nagle "widzi" dużo martwych patogenów.
Odpowiedz
Glutamina nie pogorszyła snu. Może nawet poprawiła, bo spało się bardzo dobrze. Może jej działanie ochronne na jelita pośrednio poprawiło sytuację.

Samopoczucie super, to chyba najbardziej zależy od tego, jak się wyśpię. Zaraz 10 mg błękitu.
Odpowiedz
Pastę do zębów znalazłem z tą substancją co Temper pisał, że się dziury po niej zasklepiają. Lacalut jakiś 5 w 1, inne droższe tego nie mają. Aż się zacząłem zastanawiać, czy to faktycznie to odpowiada za efekty lecznicze. Czemu tylko do tanich past dodają?
Odpowiedz
Hydroksyapatyt. Ty to masz pamięć jak słoń. Ja o tym pisałem chyba w czerwcu zeszłego roku.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości