This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Zabieram dziś matulę na wycieczkę, żeby w domu cały dzień nie siedziała, wychodzę do samochodu... aż mnie przytkało, jak ten świat inaczej wygląda. Ile szczegółów, kolorów. Piracetam całkowicie zmienia u mnie percepcję. Jadąc samochodem też jakoś inaczej, więcej widzę wokół siebie.

Ciekawe, czy ten żeńszeń co mam jeszcze do czegoś się nadaje, kupiłem parę lat temu z przeceny, bo już wtedy był blisko okresu przydatności do spożycia.

No ale tak poza tym mam prawie komplet rzeczy, które - jeśli moja hipoteza jest prawidłowa - przywrócą mi za kilka tygodni obłączki. Brakuje astaksantyny, której nie miałem też ani w 2010, ani w 2020, przypomniałem sobie, że kupiłem ją w 2020, ale już po tym, jak mi obłączki zaczęły rosnąć. Może gdzieś mam zeaksantynę jeszcze, razem z luteiną, ale nawet jak nie, C i E powinny wystarczyć, by zablokować utlenianie kwasów tłuszczowych we krwi.

Beta alanina! Aaaaaaa, ona jest ważna. Jeden z najmocniejszych blokerów utleniania kwasów tłuszczowych, do tego stopnia, że u dzieci z autyzmem powodowała poprawę. Skończyła się dawno temu, no ale tu jest jeden problem, beta alanina blokuje taurynę, którą też podejrzewam o jakąś rolę, przynajmniej u mnie.

W praktyce powinien wystarczyć piracetam, żeńszeń, jakieś źródło ARA i może B12.

(wziąłem piracetam, wziąłem żelazo, nie ma zawieszki, jest super pozytywne działanie)
Odpowiedz
O, kolejna rzecz, spirulina. Bardzo mocno poprawia tworzenie nowych krwinek. I też kiedyś zauważyłem, że mam po niej większe obłączki i ogólnie lepiej się czuję, a może miałem poprawę wyników biegowych. Porządki właśnie robiłem, resztki kurzu wywalałem z miejsc, do których ciężko się dostać, znalazłem opakowanie spiruliny.
Odpowiedz
(09-21-2025, 02:30 PM)tomakin napisał(a): O, kolejna rzecz, spirulina. Bardzo mocno poprawia tworzenie nowych krwinek. I też kiedyś zauważyłem, że mam po niej większe obłączki i ogólnie lepiej się czuję, a może miałem poprawę wyników biegowych. Porządki właśnie robiłem, resztki kurzu wywalałem z miejsc, do których ciężko się dostać, znalazłem opakowanie spiruliny.

 Dwa pytania:
1) Chlorella może też?
2) A jaki tu mechanizm działa? To ze względu na - nie wiem - zawartość żelaza i witamin z grupy B, czy jakichś innych, rzadziej występujących, substancji?
Odpowiedz
Chlorelli się boję, naczytałem się historii jak ludzie na nią reagują, jakaś rzadka reakcja alergiczna jest czy coś takiego.

Cholera wie, jak spirulina działa, ale działa. Może chodzi o chlorofil, który ma taką strukturę, jak hem, może o kwasy nukleinowe, których ma od cholery, może po prostu o przeciwutleniacze.

chociaż... tutaj nie wyszedł żaden efekt krwiotwórczy

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC12046610/

może to mit z tym zapobieganiem anemii, a może po prostu działa tylko wtedy, gdy brakuje czegoś kluczowego, co ona dostarcza.
Odpowiedz
No i znowu obłączki jakby trochę większe. Dalej tylko na prawej ręce, ale już na 2 palcach. Może być cofnięcie skórek, mały remont robiłem na działce, wylewanie betonu, malowanie, łapy najpierw całe w betonie, który jest mocno drażniący dla skóry, potem szorowanie rozpuszczalnikiem, mogły się cofnąć co optycznie powiększa obłączki, pomimo tego, że są takie same, no ale zapisuję co widzę. Jak pojawią się na lewej ręce to będzie wiadomix.

Samopoczucie z dnia na dzień lepsze. Wczoraj czułem się lepiej, niż kiedykolwiek przez ostatnie lata. Można powiedzieć, że czułem się normalnie. Tak, jak czują się zwykli ludzie. Co za wspaniałe uczucie.

Samopoczucie to na 100% efekt piracetamu i ewentualnie kreatyny, może w połączeniu z takimi rzeczami jak witamina E czy B12. Może żelaza, bo już 3 porcje poszły, powinno przejść do tkanek. A obłączki? Na pewno nie kwasu arachidonowego, bo nie miałem ostatnio żadnych większych źródeł w diecie, nie brałem też szczególnie dużo gamma linolenowego, który jest w organizmie surowcem do produkcji ARA. Na pewno nie boru.

No, mooooże cholina, ale zdaje się, że widziałem większe obłączki zanim się za cholinę zabrałem.

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...7#pid11527

tu pisałem, że pierwszy raz zauważyłem jakąś zmianę, a kiedy odkurzyłem cholinę... no nie, dosłownie w ten sam dzień, tylko trochę później Big Grin

Czyli wychodzi na to, że kreatyna (zwalniająca zasoby B12 i innych metylatorów) oraz witamina E. Tryptofan... no ostatnio nie brałem, a obłączki jakby się powiększyły. Kwercetynę biorę codziennie.
Odpowiedz
He, siadłem i się nauczyłem trudnej partii tego

https://www.youtube.com/watch?v=3SI1E2wZ9Dc

tak o, po prostu. Zostaje w głowie. Miesiąc temu to byłoby nie do pomyślenia. Może w końcu nauczę się tego

https://www.youtube.com/watch?v=frxT2qB1POQ
Odpowiedz
Myślę co z tryptofanem zrobić. W 2010 na pewno go nie brałem, w 2020... może? Kiedyś niby zaobserwowałem wzrost obłączków po nim, ale potem testowałem i nic nie było.

No ale miałem po nim teraz poprawę samopoczucia, co oznacza, że organizm nie wykorzystuje go jak trzeba. Nie musi to oznaczać niedoboru samego tryptofanu, może być tak, że pomógł mi jego nadmiar. Zbyt dużo tryptofanu obniża poziom dopaminy, której mam bardzo mało, zespół niespokojnych nóg to po prostu objaw jej niedoboru w określonych obszarach mózgu, zresztą on jest typowym powikłaniem po lekach podnoszących serotoninę, produkowaną z tryptofanu. Innymi słowy, tryptofan konkuruje z tyrozyną, z niego jest produkowana serotonina, z niej dopamina.

No i teraz tak, jak nie mam niedoboru, to suplementacja może mi zaszkodzić, obniżyć dopaminę, pogorszyć zespół niespokojnych nóg, ogólnie zaburzyć równowagę serotonina vs dopamina w mózgu. Mam niektóre objawy nadmiaru serotoniny, jest też hipoteza, że to właśnie z jej nadmiaru powstaje objaw Terry'ego. No i jest dość drogi.

Jak mam niedobór, to właśnie on może być "wąskim gardłem" tworzenia nowych komórek. Tryptofan jest jedną z substancji absolutnie niezbędnych do wyprodukowania nowej komórki.

Cholera no, nie ma żadnego objawu niedoboru konkretnie tego aminokwasu. Bardzo silny niedobór dałby objawy niedoboru B3, która jest z niego syntetyzowana, ale nie gdy regularnie się B3 suplementuje. Badania z krwi też nie są wiarygodne, nawet jakbym chciał je zrobić.

Myślę o tym, tryptofan to jedna z kilku dosłownie substancji, których suplementacja zgrała się z tym lekkim wzrostem obłączków, jaki teraz zauważyłem. No i nie wiem, czy obłączki rosną dzięki niemu, czy pomimo jego stosowania.

No nic, zostało mi go jeszcze trochę, będę brał małe dawki, obserwował samopoczucie, czy dalej czuję po nim więcej energii, czy nie ma dużego pogorszenia zespołu niespokojnych nóg.
Odpowiedz
Humm, jakoś ze 2 lata temu jakieś badania wynalazłem, gdzie pochodne tryptofanu były zaangażowane w procesy podziału tych konkretnie komórek, które tworzą obłączek. Ale to było bardzo mocno teoretyczne wszystko. Były też badania z uzupełnianiem niacyny (też pochodna tryptofanu), gdzie też zdaje się, że pojawiły się obłączki, ale foty były bardzo niewyraźne.

Znowu pękają mi usta, to przypomina mi o dwóch rzeczach, mogących mieć związek z ostatnimi suplami. Jedna to kwas foliowy, którego zapotrzebowanie jest wielokrotnie większe w czasie brania żelaza i uzupełniania B12, druga to witamina C, która też mocno spada przy suplementacji żelaza. Obie mogą odpowiadać za ten objaw, obie są mocno zaangażowane w procesy podziału komórek, a więc i we wzrost obłączków, jeśli moja hipoteza jest trafna.

Trochę już psychotyczne myślenie życzeniowe, ale gdzieś tam z tyłu głowy mam, że faktycznie ruszyły procesy regeneracji, stąd te objawy, np po żelazie organizm może zacząć produkować dużo krwinek, co angażuje cały dostępny kwas foliowy, w efekcie brakuje na np regenerację tkanki w ustach.

No i miedź. Ona jest tak bardzo istotna, że nawet opisano anemię wynikającą z jej zbyt niskiego poziomu, gdy organizm nie jest w stanie dzielić komórek w procesie tworzenia nowych krwinek. Jest też jedną z ważniejszych rzeczy w procesie gojenia ran.
Odpowiedz
Kupiłem chyba ze 2 lata temu bcaa, patrzę, jakieś robaki tam się zalęgły. Ale zdechły, widocznie 3 aminokwasy to za mało, by podtrzymać życie owada. I dobrze, byłoby do wyrzucenia. Dziś znowu siłownia, zacznę bcaa brać po treningu.

Jak już o aminokwasach mowa, myślę o glutaminie. Raz że zawsze lepiej się trochę po niej czułem, dwa, była obecna w 2020 w formie czystej, w 2010 w odżywce białkowej która miała dużo glutaminy, trzy, bardzo mocno wspiera gojenie się ran, jest niemalże "wąskim gardłem" procesów regeneracji komórek. Mam wiecznie problemy z jelitami, a glutamina to najważniejsze co może być, jeśli chodzi o wsparcie zdrowia przewodu pokarmowego.

Tylko znowu nazbiera się 20 różnych supli, z których połowy nigdy nie zjem.

No ale... 40 zł 0,5 kg, to kosztuje tyle, co normalne jedzenie, jeśli przeliczymy na wysoko przyswajalne białko. A miałem kupić też beta alaninę, więc koszty przesyłki odpadają.

5 gramów dziennie. ponad 3 miesiące. Jeśli jedną godzinę więcej przez te 3 miesiące przepracuję, to będzie oznaczać, że glutamina zarobiła na siebie.
Odpowiedz
Konkretny rzut zapalenia skóry głowy, jeden z mocniejszych jakie miałem. Może efekt uboczny żelaza, które "zabija" przeciwutleniacze, niby brałem osłonowo C i E, ale może za mało. Może brak równowagi w suplach, bo brałem od cholery różnych rzeczy, ale takie coś może sprawić, że z kolei bardzo mocno spada poziom innych substancji, zużywanych do "obsługi" tych co się dostarcza.

Muszę się do dużych dawek NAC znowu uśmiechnąć, to ogarnia 2 najważniejsze przyczyny rzutu, wolne rodniki i niską odporność.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości