This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Przyszła cholina, przyszła B2 i biotyna w wygodnych tabletkach, 2 opakowania po 180, łatwo będzie pamiętać żeby brać to i to raz dziennie.

Pomimo przerwy od piracetamu, dalej jestem padnięty. Szukam gdzieś rozwiązania, nigdzie w źródłach naukowych nie ma, może komuś udało się ogarnąć eksperymentalnie, zażył jakiś lek i mu przeszło. Bardzo fajna jest sugestia, że to po prostu przemęczenie mózgu, jak przy zjeździe po nielegalnych stymulantach. Ziewam i się snuję. No nic, zacznę go znowu brać.

Jest sporo sugestii, że to NADMIAR choliny, a nie jej niedobór, powoduje takie objawy.

https://www.reddit.com/r/covidlonghauler...&context=3

tutaj z kolei sugerują, że to efekt receptorów NMDAR i pomaga betaina + NAC, tzn o betainie w innym wątku piszą w tym kontekście

tu gość z podobnym problemem, wspomina, że problemem może być... żelazo

https://www.reddit.com/r/Epilepsy/commen...tigue_and/

No i taki koment

"I no longer get any racetam fatigue like I used to. That is because I am supplementing methyl donors, coenzymated B complex, EPA/DHA, vitamin D, ALCAR, rhodiola, and a couple eggs every morning. I have not had a single bit of fatigue from racetams in a long time, and I used to get SERIOUS fatigue around 1pm every day that I took them. Improving my methylation cycle has drastically improved my life."

Pytanie, co pomogło, bo równie dobrze mogła pomóc rhodiola, która... podnosi aldosteron.

"That happened to me when I first started out as well. After adding a coenzymated B complex, it went away."

No, znowu metylacja.

No i najważniejsze, prawie wszyscy mówią, że to po jakimś czasie mija.

O

"It's almost always because of low blood-sugar. Make sure you're eating enough carbs." - no ale napisał to kolo o nicku diabettis Big Grin

Kurcze... żeby to dawało jakieś objawy, które da się zaobserwować, typu za dużo acetylocholiny powoduje to, to i to. No ale nie, nawet badania krwi nic nie dadzą, bo tu idzie o poziom w mózgu, nie we krwi.

No ale jestem pewien, że rozwiązanie jest tutaj w miarę proste, a do tego bardzo poprawiłoby mi komfort życia. Te odczucie zmęczenia po piracetamie jest identyczne jak to, z którym mam ciągle problemy. Piracetam po prostu to nasila. Przyczyna musi być ta sama, czy to jakiś poziom substancji, czy zbyt czułe / zbyt mało czułe receptory którejś substancji... coś w tym stylu.

Może jednak żelazo? Zaraz chwila... po suplementach żelaza czułem to samo! No ale suple żelaza zalewają organizm wolnymi rodnikami, plus robią kilka innych rzeczy. Same wolne rodniki wystarczą, by zaburzyć pracę każdego receptora i każdego jednego gruczołu dokrewnego.
Odpowiedz
Garść B12 pod język, wrócę jednak do żelaza, ale to za parę godzin, tego nie można mieszać z kawą czy z herbatą. To, co mnie najbardziej przekonuje, to wzmocnienie włosów po żelazie, zawsze to miałem.

Tak myślę, że przy niskim aldosteronie piracetam w ogóle nie działa, a u mnie działa bardzo wyraźnie.

No i jeszcze jedna ważna rzecz, takie okresy osłabienia miałem odkąd pamiętam, to nie pojawiło się jakoś niedawno, miałem to długo przed tym, jak zrobiły mi się zmiany na paznokciach i pojawiła się nerwica lękowa, można powiedzieć, że tak miałem przez całe życie. To musi być jakiś mój wrodzony problem, a piracetam tylko to zaostrza.

A... osłabienie może nie być po piracetamie, tylko... po cholinie. Zacząłem te dwie rzeczy brać jednocześnie.
Odpowiedz
A może to jakoś wiąże się po prostu z... magnezem? Nikt o tym nie pisze, czy na reddicie, czy na longecity, ale no... jeden z objawów niskiego magnezu to właśnie zmęczenie i senność, szczególnie rano. Magnez jest niezbędny do prawidłowego działania komórek nerwowych. Bez niego się nie regenerują.

Nie miałem z piracetamem takich problemów w przeszłości, w każdym razie nie pamiętam ich. Ostatnie kilka dni to objawy spadku magnezu, szczególnie po tym, gdy brałem dużo wapnia, zauważyłem też, że jak zjem dużo magnezu, to o wiele lepiej śpię.

Wziąłem parę godzin temu piracetam i teraz mózg działa jak rakieta. Ale biorę też magnez w dużych dawkach. W auchan są fajne tabletki, 100 kapsli po 125 mg magnezu każdy, niecałe 6 zł. Oprócz tego B12, zaraz wezmę drugą porcję. B2 i biotyna, cholina, piracetam, nic więcej nie brałem.

Przeciw hipotezie aldosteronu świadczy to, że piracetam nie obniża jego poziomu. Po prostu nie działa, gdy go brakuje.

A, jeszcze jedno, piracetam obniża funkcje tarczycy. O tym też na longecity i reddicie nie pisali, ale taka zależność występuje, u osób na granicy niedoczynności piracetam może pozwolić tę granicę przekroczyć.
Odpowiedz
No, zaczynają się ślady tego dokładnie odczucia przy grze na pianinie, które miałem w 2020. Po kreatynie czułem palce całkiem inaczej, jeszcze lepiej po dodaniu piracetamu, ale to było tylko podobne. W 2020 była zupełnie inna jakość. Totalna, pełna kontrola nad tym, co robię i jak robię. Zupełnie inaczej też zacząłem czytać nuty, nagle widziałem cały obszar, a nie tylko tę nutkę, na którą dokładnie patrzę. Utwór, który zajmował 2 tygodnie, nagle zaczynał zajmować godzinę.

Czyli miałem tak, jak ma prawie cała reszta ludzkości.

Powoli zaczyna pojawiać się to samo. Jeszcze nie dokładnie to, ale blisko.

Ktoś tam na reddicie pisał, że magnez blokuje działanie piracetamu. I teraz zastanawiam się, czy dzisiejsza dawka w ogóle działa. Powinien być zjazd, a jest ciągły pozytywny efekt, bez zmęczenia, bez hiperaktywności i gonitwy myśli, po prostu normalnie się czuję i mam ochotę robić różne rzeczy. Jedyne, co zmieniło się w jakimś dużym stopniu, to magnez i B12.

Poświęcę ten zryw energii na nieco dokładniejsze wysprzątanie sypialni.

Wziąłem 3 tabletki ascoferu, ale to na pewno nie on, dopiero przechodzi z jelit do krwi.
Odpowiedz
...jezu jaki ja mam syf w sypialni. Wiedziałem, że trochę się zapuściłem, ale że aż tak? To trzeba na kilka dni podzielić, nie ma opcji, że w jeden się ogarnie.

Kupiłem dwa plastikowe pudła z pokrywkami, bo już nazbierało się znowu dziwnych rzeczy, 8 różnych woreczków z ziołami, jakieś rzadziej używane suple, zupki chińskie kupione miesiące temu, makarony, to wszystko stało za ławeczką do ćwiczeń. Zobaczyłem, ile na tym się zebrało kurzu i... przeglądam oferty oczyszczaczy powietrza na allegro Big Grin

Nie wygląda to źle, 3-4 stówy plus 100 zł rocznie na filtry. Coś mi mówi, że to rozwiązałoby sporo problemów. Pleśni całkowicie nie zlikwiduje, bo po prostu mam pechowo pokój położony, ale wyłapie z powietrza cząsteczki, które mogą posłużyć grzybom za pożywkę. No i wymusi jakiś ruch powietrza, co może wystarczyć do osuszenia ścian.
Odpowiedz
Dalej jest OK, nawet żelazo nie wywołało zawieszki. Albo coś zadziałało, albo... magnez zablokował działanie tryptofanu, jak ktoś na reddicie czy longecity sugerował, że może się stać.

Na wszelki wypadek zapiszę, że to nie przeciwutleniacze, bo jeszcze po obudzeniu byłem jak zombie przez parę godzin, a przeciwutleniacze brałem przed zaśnięciem. Dwie rzeczy zmieniły się od wczoraj, duże dawki magnezu i spore metylowanej B12. No i jeszcze napar z lukrecji wypiłem, ale to później.

A... biotynę i B2 wziąłem, one chronią komórki nerwowe, ale to raczej powinienem mieć wysoki poziom, niedawno suplementowałem jedno i drugie.

No tak czy tak, przez parę dni po piracetamie zawieszka totalna, nawet jak go odstawiłem to dalej nie było za dobrze, dziś obudziłem się i dalej fatalnie, wziąłem piracetam spodziewając się jeszcze pogorszenia, wziąłem te rzeczy co pisałem i... jest bardzo dobrze.

Ciekawe, na ile to faktycznie po piracetamie się pojawiło, a na ile sobie wkręcam i zwykłe niewyspanie tłumaczę na 20 sposobów. No ale nie, za dużo osób dokładnie te same objawy po piracetamie opisywało, to raz, a dwa, naprawdę mocno mnie ścięło, nie zwykłe zmęczenie czy senność, ale kompletna zawiecha.
Odpowiedz
Tak myślę, gość pisał tam w jednym z postów, że to zmęczenie może wynikać z niedoboru grup metylowych i urydyny, jedna z substancji niezbędnych do prawidłowego rozprowadzania tych grup po organizmie to witamina B12

No i mamy np takie coś, jedna z setek dosłownie wypowiedzi tego typu

https://www.reddit.com/r/Biohackers/comm...erased_my/

Plus jest bardzo dużo doniesień o tym, że B12 powodowała wzrost obłączków. U mnie po zastrzyku z B12 zaczęły kiedyś dość mocno rosnąć.

No i teraz tak, w 2010 na pewno brałem, mam w zakupach allegro że wtedy kupiłem dibencozide, jedną z aktywnych form. W 2020 - cholera wie, ale na 99% tak, bo wtedy brałem wszystko, co może poprawić pracę mózgu.

Wiele razy testowałem B12 w dużych dawkach. Nie było za bardzo efektów.

Może tu jest jakaś zależność. Przykładowo, kreatyna - jak jej brakuje, zasoby metylacji są zużywane na jej syntezę, w tym zużywana jest B12. No, może nie zużywana, raczej angażowana, ale siłą rzeczy brakuje jej wtedy w innych miejscach, nawet gdy ogólnie niedoboru B12 nie ma. Może cholina, ona też dostarcza grup metylowych. Innymi słowy, może kluczem jest łączenie B12 z czymś jeszcze, co umożliwi jej działanie.

Może po prostu kluczem jest kupienie B12 od sprawdzonego sprzedawcy, bo też mogło być tak, że czasem trafiałem na podróbki, ale ciężko uwierzyć, by ktoś akurat to chciał podrabiać. Chociaż nie, bo teraz mam ostrovit, kiedyś już go kupowałem.

Hmm... no dawkę mam niezbyt dużą, poniżej 2 mg dziennie, za to rozpuszczane pod językiem, przez co działa prawie jak zastrzyk. Jeśli już miałaby to być B12, to na zasadzie połączenia jej z czymś jeszcze.
Odpowiedz
Hummm

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/990191/

w silnym niedoborze B12 poziom urydyny wynosił niecałe 9, u osób zdrowych niecałe 16. Po terapii B12 wzrósł do niecałych 18, w zaledwie 4 dni.

No kurcze... może faktycznie tamten koleś, co pisał, że zmęczenie po piracetamie to spadek URYDYNY miał rację. B12 powinna działać bardzo powoli, ale z tych badań wynika, że akurat poziom urydyny podniosła błyskawicznie.

Miałem kiedyś koncepcję, że zanik obłączków może wynikać właśnie ze spadku urydyny i innych kwasów nukleinowych. Nawet kiedyś ją suplementowałem, bez większych efektów. ALE - urydyna działa bardzo mocno synergicznie zarówno z B12, jak i z choliną. No i z DHA, tym kwasem omega 3.

Testowałem nawet combo urydyna + cholina + DHA, ale nie dodałem wtedy B12.

Bardzo to wszystko grubymi nićmi szyte, ale coś tu może być na rzeczy.
Odpowiedz
No i mam parę tabletek urydyny, mała dawka, ale jeśli poziom spada bardzo mocno, to nawet tak mała powinna wystarczyć.

Dziś siłownia, te kilka lat codziennego rozciągania kluczowych mięśni dało rezultaty, podczas przysiadów najbardziej bolą mięśnie stabilizujące, nie czwórki. To znaczy, że pracują, kiedyś były nieaktywne, co doprowadziło do kontuzji kolan.

Fajne badania mi podesłano na temat wpływu aromaterapii na pracę mózgu. Muszę je jeszcze dokładnie przejrzeć, ale póki co, odpaliłem olejek miętowy.
Odpowiedz
Kilka dni miałem bardzo silny katar, do zdarcia śluzówki w nosie. Teraz nie wiem, czy wyłapałem jakiegoś bakcyla, czy po prostu to efekt rozszczelnienia okna, przez co nie tyle naleciało zimnego powietrza, co raczej powietrze zaczęło krążyć, podnosząc leżące pyłki.

Ten kolo co pisał, że magnez blokuje działanie piracetamu, miał chyba rację. Podobnie jak ludzie co twierdzili, że wapń je potęguje. Ostatnio brałem bardzo dużo magnezu, praktycznie zero wapnia i jest jakby gorzej. Wracam do wapnia, 2-3 tabletki dziennie spróbuję, jedna ma 300 mg jonów.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości