This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
To czemu na stronie o depresji nic nie ma o kreatynie?
Odpowiedz
wielu rzeczy nie ma Big Grin
Odpowiedz
No, jest już lepiej, jeśli chodzi o kondycję, bieg na tym samym dystansie co ostatnio, dużo mniej przerw robiłem. Ale robiłem. No cóż, 20 kg więcej ważę w porównaniu do okresu, gdy tam śmigałem jak rakieta.

Znowu odczucie mega osłabienia, dalej nie wiem, od czego to. Tarczyca, nadnercza? Dopamina po prostu? Jak to sprawdzić? Może wapń, bo znowu miałem delikatne palpitacje? Przy covid po zjedzeniu magnezu miałem tych palpitacji tyle, że zastanawiałem się nad wezwaniem pogotowia, ale po wypiciu wapnia od razu przeszło.
Odpowiedz
No i nie chcę zapeszać, ale chyba odstawienie inuliny i ksylitolu było strzałem w dychę, jeśli idzie o jelita i żołądek. Jeśli tak, to kurde no... mogłem 20 lat próbować szukać co nie tak jest, nieskończone suple testować i nigdy nie dojść do rozwiązania.

Tak myślę o tym ostatnim okresie bezsenności, stanów lękowych i częstomoczu, zastanawiałem się, co to. Może po prostu... opaliłem się i podniosło to D3 do zbyt wysokiego poziomu? Tak właśnie na D3 reaguję w formie tabletek, a przypiekło mnie tak że skóra złaziła z kilku miejsc. No i wraca temat magnezu, a konkretnie tego, że on nie przyswaja się przy niskim poziomie witaminy E. Teraz na E dobrze zareagowałem, może to jednak to? Już parę razy o tym myślałem i nawet coś testowałem w tym kierunku, ale oczywiście dość szybko mi się nudziło.

No i znowu, czy to jakoś może się wiązać z tryptofanem? Z serotoniną? Po E miałem mocny okres lepszego samopoczucia. Serotonina czy... po prostu magnez? Może magnez jako "wąskie gardło" syntezy serotoniny? Czy może jeszcze coś w ogóle innego?
Odpowiedz
"No i nie chcę zapeszać, ale chyba odstawienie inuliny i ksylitolu było strzałem w dychę, jeśli idzie o jelita i żołądek. Jeśli tak, to kurde no... mogłem 20 lat próbować szukać co nie tak jest, nieskończone suple testować i nigdy nie dojść do rozwiązania."
Moje doświadczenie jest takie, że moje zdrowie bardziej poprawiło się przez eliminację - czy to suplementów, czy składników diety - niż dzięki nowym suplementom.
Odpowiedz
No bo suple mają dwa zadania

jedno to uzupełnianie niedoborów, tu wiadomo, jak niedoborów nie masz, nic nie poczujesz

drugie to zapobieganie chorobom cywilizacyjnym, tu też tego nie czuć, bo miażdżyca czy początki nowotworu nie bolą.
Odpowiedz
Idealnie przespana noc, wziąłem magnez tuż przed snem. Spróbuję mieszać E z większymi dawkami magnezu i zobaczę, czy sen nagle się nie popsuje.
Odpowiedz
Nie no, czemu wczoraj czułem się jak po niezbyt udanym wskrzeszeniu, a dziś jak młody buk? Czy jest jakiś wspólny mianownik?

Hmm... wapnia się napiłem, trochę magnezu zeżarłem, ale też użyłem roztworu jodu na zęby, tego się nie wypluwa więc wszystko trafia do obiegu, musiało być kilkaset procent zapotrzebowania. No i zeżarłem trochę kreatyny. Nic więcej. Jeśli to zależy w jakikolwiek sposób od diety i supli, to musiało być coś z tych rzeczy.
Odpowiedz
"Tak myślę o tym ostatnim okresie bezsenności(...)"
"Idealnie przespana noc"
"Nie no, czemu wczoraj czułem się jak po niezbyt udanym wskrzeszeniu, a dziś jak młody buk? Czy jest jakiś wspólny mianownik?"
Idea
Odpowiedz
No nie, tak łatwo to nie ma Big Grin Wiadomo, człowiek się wyśpi to się lepiej czuje, ale już to analizowałem i nie pokrywa się za bardzo, jeśli nie wyśpię się z niezależnych powodów, np ktoś mnie obudzi, albo po prostu muszę wstać, czuję się nieźle. A już na pewno nie ma tej ciężkości, że każdy ruch wymaga wysiłku woli. No i poprzedniej nocy też bardzo dobrze spałem, tak samo jak tej, a różnica w samopoczuciu kolosalna.

To bardziej będzie na tej zasadzie, że problemy ze snem i problemy z samopoczuciem wynikają z tego samego.

Mam kilka hipotez, ale to raczej te same, co mam od lat

- coś na linii wapń magnez, przez co komórka nerwowa nie działa jak trzeba. Można to spróbować ogarnąć regularnie biorąc jedno i drugie jakiś czas, tylko to zazwyczaj wywala mi wapń w moczu do dość niebezpiecznych wartości

- coś z tarczycą, już próbowałem karnitynę na wypadek, gdyby to była nadczynność, mogę jeszcze spróbować syntetyczny hormon, bo mam, no ale trochę się boję, objawy mam bardziej nadczynności niż niedoczynności, hormon może jeszcze dodatkowo namieszać

- nadnercza, tu bym po prostu mógł spróbować ogarnąć jakieś leki, syntetyczny kortyzol i zobaczyć, czy nie będzie nagle bardzo dużej różnicy na plus

- dopamina, to musiałbym załatwić l-dopę, jest nawet do kupienia ale to drogie, ewentualnie bób do kiełkowania, który zawiera ją w bardzo dużych dawkach. Tylko boję się, że nasiona bobu dostepne w sklepach są zaprawiane, czyli pokryte jakimś chemicznym syfem, czasem nawet związkami rtęci zaprawiają. Suszony jest do kupienia, cholera wie, czy to by wykiełkowało...

Nie wiem no... póki co kreatynę spróbuję pilnować, bo to największą różnicę robiło jeśli dobrze pamiętam. Kreatyna bardzo mocno wpływa na gospodarkę wapniem na poziomie komórki nerwowej, silnie reguluje gospodarkę dopaminą, serotoniną no i ogólnie jest bezpośrednio wykorzystywana przez mózg. Parę razy łapałem się na tym, że po kreatynie mózg zaczyna pracować jak trzeba, pamięć, koordynacja ruchowa. Ale nie zwracałem uwagi, czy może być coś na rzeczy z okresami silnego osłabienia.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości