Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Podobno jakiś smog... fotooptyczny? jakoś tak jest nad Polską i powoduje takie objawy, jakie miała sąsiadka, pieczenie oczu, katar. Ale żeby tętno spadło do wartości bezpośrednio zagrażających życiu, z powodu smogu i alergii na niego? Jeśli tak, to naprawdę niezła ciekawostka.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Jezu jakie zakwasy... nie no, ja w ogóle już mięśni nie mam, takie lekkie ćwiczenia mnie skasowały. 27 kg na przysiad...
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Zależy od składu, multiwitamina to prawie tak ogólne pojęcie, jak "białe tabletki".
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Hmm... goździki. Właśnie czytam, że 2 goździki rano działają jak magia. Może spróbuję?
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Z innej beczki, właśnie czytałem jak azjatycka córka skarżyła się na swoich rodziców. Śpią na kasie, ale nie opłacili jej szkoły, bo "ma się uczyć charakteru i w ogóle nie ma prawa do naszej kasy", a w us&a to są koszty pogrążające człowieka na dziesięciolecia. Żeby nie wpieprzyć się w kredyt, podzieliła czas między pracę i szkołę. Jakoś jej szło, ale pękła, gdy rodzice zaczęli ją wyzywać od leni i nieudaczników, bo syn sąsiada skończył znacznie lepszą szkołę i ma teraz lepsze oferty pracy. Syn sąsiada, któremu rodzice opłacili tę szkołę, a laska kompletnie nie miała żadnej nawet nadziei na taką uczelnię, koszty szkoły naliczane są częściowo wg zamożności rodziców.
No i tak sobie myślę, że to szalone jest. Jedyny legalny i w miarę moralny sposób, by zbudować zamożność, to dziedziczenie majątku i pomnażanie startując już nie od zera, ale od pierwszego miliona. A ci azjatyccy rodzice zrobili wszystko, żeby córka miała gorzej. Ich gnojono w dzieciństwie, więc przeniosą to na córkę, zniszczą szansę na powodzenie swojej rodziny, bo chęć skrzywdzenia własnego dziecka jest silniejsza od instynktu przetrwania.
To chyba kolejny powód, dla którego azjaci w us&a dalej są tak nisko na drabinie społecznej, pomimo tak dużych sukcesów w edukacji. Pierwszy to oczywiście brak jakichkolwiek umiejętności społecznych, nie da się ich wyrobić, jeśli nie wychodzi się z domu i tylko wkuwa regułki na sprawdziany, w efekcie azjata będzie miał super umiejętności techniczne, ale zero znajomości. Będzie robił na białego, który co prawda nie wie nawet 1/10 tego co on, ale za to wie, z kim i w jaki sposób porozmawiać, żeby zostać kierownikiem.
Zeżarłem dwa goździki, czekam na cud
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A, powyrywałem siwe włosy z klaty, żrę teraz codziennie miedź, będzie widać, jeśli odrosną ciemne. W sensie, w połowie powinny być ciemne, bo teraz będą pewnie jeszcze odrastać siwe. To ładnie widać, jak w połowie zmienia kolor.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Dorzuciłem trochę witaminy C, bo ostatnio mam objawy mogące wynikać z nadmiaru wolnych rodników, nie wiem, czy kiedyś wklejałem, nawet jeśli tak, to już o tym nie pamiętałem.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9856059/
u myszy, podanie jednocześnie miedzi i witaminy C sprawiało, że dochodziło do uszkodzenia nerek, z powodu bardzo dużego nasilenia stresu oksydacyjnego. Dodanie NAC zapobiegało temu w dużym stopniu. Pytanie, jak dużych dawek użyto, czy to w ogóle ma jakiekolwiek przeniesienie na człowieka? Ale faktem jest, że ani miedź oddzielnie, ani witamina C oddzielnie nie powodowały dużych uszkodzeń. Użyto dawki miedzi 1 mg/kg, co odpowiada zaledwie 6 mg u człowieka. Dostały też 100 mg/kg witaminy C, to niecały gram dla człowieka. Już takie dawki były wystarczające, by wywołać uszkodzenia.
Cały czas kminię, czy to nie wolne rodniki w głównej mierze odpowiadają za zanik obłączków. I czy czegoś nie przegapiłem przy moich testach. W 2010 zalałem organizm taką ilością przeciwutleniaczy, że to było wręcz chore. Ale witamina C, której wtedy brałem bardzo dużo, ma też inne funkcje, nadmiar może np blokować jakiś hormon. A nawet może nasilać utlenianie.
Chyba do witaminy E muszę się przytulić, jeśli idzie o wolne rodniki.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Potrójna witamina E przed snem podkręciła mnie tak, że długo nie mogłem zasnąć, gonitwa myśli, ale raczej pozytywna, jak po mocnej kawie, nie taka gdzie w kółko jedna myśl leci jak na zdartej płycie. Za to jak zasnąłem, to spałem bez jednego wybudzenia, pełne 8 godzin, co już dawno mi się nie zdarzyło.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Humm... chyba witamina E działa. Znikąd od cholery energii, pozytywne myślenie, chęć do działania. Może dlatego tryptofan nie zadziałał tak, jak się spodziewałem, pomimo pierwszego dobrego efektu potem było przeciętnie, może zablokowały go wolne rodniki, bo one faktycznie blokują serotoninę, a teraz się odblokowało?
Spróbuję brać 4 dziennie, czyli 400 mg.
Dziś bieganie, niezbyt długo, bo zakwasy dalej tak mocne, że utrudniają chodzenie.
|