This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Xanax za mocny dla mnie. Brałem dwukrotnie. Miałem zawroty głowy, a za pierwszym razem stan nieco podobny do zespołu serotoninowego. Przesiedziałem w galerii handlowej zamknięty w toalecie w kabinie. Głowa między kolana, zamknięte oczy i tak ze dwie godziny w bezruchu, bo inaczej bym się wywalił. Przed oczami latały mi kolorowe mozaiki. Podobnie miałem, gdy raz w życiu wziąłem na imprezie 100 mg czystego MDMA. Niby niezbyt dużo, ale już nigdy więcej.

Clon biorę raz, góra dwa razy w miesiącu, gdy faktycznie może być potrzebny, więc jedna paczka starczy na bardzo długo. Działa całkiem ok. Nie chcę się uzależnić. Pregabalina jest ok, propranolol też, ewentualnie jeszcze Trittico. Ale to wszystko też z wyczuciem, nie codziennie. Przede wszystkim suple, dieta, sen, ćwiczenia uspokajające. Ale czasem są sytuacje, gdy trzeba się zmusić do kontroli nad stresem, wtedy konieczne są silniejsze leki.

A bot na takie pytania odpowiedziałby w sposób żartobliwy. Smile Próbuj.
Odpowiedz
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33565922/
Odpowiedz
(07-31-2025, 07:49 PM)Temper napisał(a): Xanax za mocny dla mnie. Brałem dwukrotnie. Miałem zawroty głowy, a za pierwszym razem stan nieco podobny do zespołu serotoninowego. Przesiedziałem w galerii handlowej zamknięty w toalecie w kabinie. Głowa między kolana, zamknięte oczy i tak ze dwie godziny w bezruchu, bo inaczej bym się wywalił. Przed oczami latały mi kolorowe mozaiki. Podobnie miałem, gdy raz w życiu wziąłem na imprezie 100 mg czystego MDMA. Niby niezbyt dużo, ale już nigdy więcej.

Clon biorę raz, góra dwa razy w miesiącu, gdy faktycznie może być potrzebny, więc jedna paczka starczy na bardzo długo. Działa całkiem ok. Nie chcę się uzależnić. Pregabalina jest ok, propranolol też, ewentualnie jeszcze Trittico. Ale to wszystko też z wyczuciem, nie codziennie. Przede wszystkim suple, dieta, sen, ćwiczenia uspokajające. Ale czasem są sytuacje, gdy trzeba się zmusić do kontroli nad stresem, wtedy konieczne są silniejsze leki.

A bot na takie pytania odpowiedziałby w sposób żartobliwy. Smile Próbuj.
A jaką dawkę wziąłeś? Może za dużo na pierwszy raz. Pamiętaj, że alprazolam ma dawki 0,25 mg jak i 2 mg na tabsa.
Odpowiedz
Może zrób badania serotoniny w moczu, jeśli tak mocno reagujesz na cokolwiek, co na nią wpływa. Może masz nadwrażliwość w mózgu, a może masz tego po prostu za dużo.

Dobra, to badanie z rozmarynem wygląda obiecująco. Tu chodzi o przyprawę kuchenną? Wsypuję przyprawę do zaparzacza, zalewam i piję?
Odpowiedz
yugon napisał(a):A jaką dawkę wziąłeś? Może za dużo na pierwszy raz. Pamiętaj, że alprazolam ma dawki 0,25 mg jak i 2 mg na tabsa.

To była tabletka 1 mg. Clonazepam w takiej ilości robi robotę.

tomakin napisał(a):Może zrób badania serotoniny w moczu, jeśli tak mocno reagujesz na cokolwiek, co na nią wpływa. Może masz nadwrażliwość w mózgu, a może masz tego po prostu za dużo.

Dobry pomysł. Zrobię.
Odpowiedz
https://www.sciencedirect.com/science/ar...6525002539
Odpowiedz
Też powinienem, ale to nie taka prosta rzecz, powinno się ze zbiórki dobowej, ale jakieś bardzo duże różnice wyjdą już w zwykłej próbce. Dość drogie badanie.

Ja źle na serotoninę reaguję, ale to co opisujesz to jakaś masakra. Na pewno coś masz mocno zaburzone z serotoniną, ale co dokładnie to już ciężko wyczuć. Tak o z krwi czy z moczu można tylko zbadać, czy nie masz tej serotoniny za dużo ogólnie we krwi. A jakieś bardziej skomplikowane rzeczy, typu wielkość obszaru w mózgu odpowiedzialnego za wydzielanie / przechwytywanie, aktywność receptorów etc, to już nie do zbadania samemu.

Można zresztą w ciemno próbować serotoninę blokować, przez mieszankę aminokwasów pozbawioną tryptofanu. Jeśli wysoka serotonina jest problemem, takie coś bardzo szybko i bardzo mocno poprawia samopoczucie.

Biorę probiotyk, biorę B2, biorę trochę cynku i kwercetynę. Na głowie w miarę czysto, nie perfekcyjnie, ale też nie paskudnie. No i nie wiem, albo w jedną żeby było, albo w drugą, to bym wiedział, czy B2 gdzieś tam odgrywa rolę.

Cały czas wyraźna lekka gorączka. Cały czas też mam okresy bardzo silnego zmęczenia, do tego stopnia, że jak np mówię do kogoś to czuję się trochę jakbym zmuszał do mówienia kogoś innego i słyszał to z boku.

Z pozytywów, od kilku dni bardzo dobry sen, bez względu na to, czy pamiętam o męczennicy, czy nie. Czytam właśnie, że B2 potrafiła ludziom bardzo dobrze sen uregulować, ale podobnie działają też probiotyki. Albo coś w ogóle nie związanego z suplami. Bebechy też się trochę wyregulowały. Może to faktycznie był covid, albo coś podobnego
Odpowiedz
(07-31-2025, 04:38 AM)tomakin napisał(a): Witek, jak masz za dużo czasu a chcesz trochę dorobić, możesz pomóc "reklamować" stronki, dostajesz do ręki połowę tego, co wpadnie z reklam. Ale z góry ostrzegam, to będą zapewne jakieś grosze, chyba że masz ukryty talent do promocji takich rzeczy.

Dzięki za propozycję, ale po pierwsze nie znam się za bardzo na tym, a po drugie wiem, że to może brzmieć głupio, ale nie mam czasu teraz za bardzo na nic. Ja normalnie wstaję o 6 rano i kładę się o 22.30. Cały dzień dosyć zajęty. Muszę połączyć w tym odpisywanie na maile na sklepie, który tam delikatnie przędzie sobie i szkoda mi go wyrzucać. Próbuję też cały czas ogarnąć trading, które uczę się codziennie, plus oczywiście treningi, plus youtube itd. 
W międzyczasie spędzam w diabły czasu na szykowaniu się na rozprawę 2 września. Więc jakby uzupełnianie papierów na rozprawę, dowodów i równocześnie kupa papierów o pomoc do państwa, żeby mi popłacili moje długi i znaleźli w razie czego mieszkanie, albo dom zastępczy. Ten miesiąc będzie decydujący.
Zabawne jest to, że trochę chcę wrócić do Polski. Kocham Anglię, ale tu nie mam znajomych, nikogo, jestem po prostu kurwa samotny a to rozpierdala psychikę. W Polsce mam znajomych, przyjaciół (rodzina się przekręciła) i wiem, że to mi się przyda. To może szokować, ale rodzina partnerki ma jakby w dupie to, że jest ewentualność powrotu do Polski i zwalenia się im na chatę na jakiś czas (jak to rodzina) a trójka moich znajomych jak usłyszała o moich problemach zaoferowała mi, żebym zamieszkał z nimi... 
Ludzie z którymi ledwo utrzymywałem kontakt. Kumpel z imprez pijackich. Dziewczyna z którą nie rozmawiałem przez 30 lat i po prostu przypadkiem napisała do mnie a ja jej wspomniałem o mojej sytuacji. I teraz ostatnio kilka dni temu kolejny kumpel, jeden z moich najlepszych przyjaciół, a nie rozmawiałem z nim od ostatniej imprezy 6 lat temu.
I jak tu nie kochać starych znajomych? :-)
Odpowiedz
Wracaj. Po co siedzieć w Brytyjskich Emiratach, tym bardziej jeśli się nie układa? Repatrianci zawsze mile widziani ).
... i jeszcze jedno, Witek. Wiem, że to nie będzie to, co chcesz usłyszeć - ale zapewniam cię, że pisze to w dobrych intencjach. Moim zdaniem powinieneś się przestać bawić w ten cały day trading. Ludzie, którzy potrafią na tym zarobić - to zdecydowana mniejszość. Trzeba mieć do tego talent. Moim zdaniem, sądząc po tym, co pisałeś o Swoich dokonaniach - Ty takiego talentu nie masz i lepiej przejść z tym do porządku dziennego, niż się oszukiwać. To co robisz, to bardziej przypomina grę na loterii. Tracisz pieniądze na kupony i masz nadzieje, że kiedyś się poszczęści.
Wiesz, ja nie miałem złudzeń, że mogę to ogarnąć. Wrzuciłem po prostu część oszczędności w pasywne ETF-y... sprawdzam raz na miesiąc, zazwyczaj o tym nie myślę - i teraz jestem prawie 1k do przodu. Żadnym wysiłkiem. Wiadomo, może jeszcze runąć, ale później i tak znowu wzleci na 99%... a co by się nie działo, chociaż nie tracę na to czasu. Ty tracisz czas - i pieniądze. Jaki to ma sens?
Czytałeś Gracza Dostojewskiego?

Jeśli Ci się nie podoba - przepraszam, ale piszę to w dobrych intencjach.
Odpowiedz
(08-01-2025, 10:55 AM)Temper napisał(a):
yugon napisał(a):A jaką dawkę wziąłeś? Może za dużo na pierwszy raz. Pamiętaj, że alprazolam ma dawki 0,25 mg jak i 2 mg na tabsa.

To była tabletka 1 mg. Clonazepam w takiej ilości robi robotę.

tomakin napisał(a):Może zrób badania serotoniny w moczu, jeśli tak mocno reagujesz na cokolwiek, co na nią wpływa. Może masz nadwrażliwość w mózgu, a może masz tego po prostu za dużo.

Dobry pomysł. Zrobię.

Jeżeli chodzi o alprę to od 0,25 mg się zaczyna, zresztą są takie tabsy nawet. Klonazepam ma 2 i 0,5 mg. Ale jak masz takie jazdy po 1 mg to bardzo dziwne, uważałbym na to. Ja 29 mg alpry kiedyś zjadłem i wróciłem do domu, jakoś słabo na mnie działa. 

Co do Witka - jak to lubi niech "traci czas". Co nie jest stratą czasu niby? Tak czy siak umrzemy wszyscy, więc w pewnym sensie wszyscy go marnujemy bo wszystko i tak pójdzie w diabły. Bardziej mnie ciekawi co odjebał, że będzie miał rozprawę w sądzie i grozi mu eksmisja, jakbyś mógł to napisz.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: subzero, 5 gości