Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
07-03-2025, 01:54 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-03-2025, 02:11 AM przez tomakin.)
...ale to ja jestem ten toksyczny, pamiętajcie
w sumie... forum jest od komunikacji i też wytykania błędów / sugerowania czegoś do poprawy. Uwagi, że jest się niemiłym, są bardzo cenne, pozwalają na zmianę czegoś w życiu.
...ale jest jeden warunek, musza wychodzić od osoby, która racjonalnie ocenia. Coś mi się widzi, że w tym wypadku każdy by został oceniony jako toksyczny.
Liczba postów: 556
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
11
"Cóż, może tomakin jest chujem dla wszystkich, ale odnoszę wrażenie, że to mnie obrał sobie za cel."
Poczytaj odpowiedzi na posty Kondratosa. W stosunku do ciebie stosunek odpowiedzi konkretnych do ironicznych to jakieś 50/50, tak więc całkiem nieźle - jeśli chodzi o Kondratosa, to już bardziej 10/90, ale też Sobie zapracował na to przez lata  .
Ty po prostu nie bardzo lubisz słuchać rad i nawet gdy zadajesz pytania, to i tak "wiesz lepiej", więc to wpływ na stosunek ludzi do Ciebie. Ja też zresztą mam taki sam problem, muszę Się uczyć na własnych błędach.
Liczba postów: 306
Liczba wątków: 8
Dołączył: Dec 2020
Reputacja:
13
(07-02-2025, 11:50 PM)yugon napisał(a): (07-02-2025, 07:03 PM)neko1witek napisał(a): (07-02-2025, 01:39 PM)yugon napisał(a): Aha i jesteś toksyczny wobec mnie tylko, wobec innych nie, czym sobie na to zasłużyłem?
Chyba przesadzasz trochę, albo bierzesz za bardzo wszystko do siebie. Musisz mieć więcej luzu, bo faktycznie widzę, że łatwo się rzucasz :-)
Tomakin do każdego się przypieprza w pewien sposób, to taki jego styl. Niektórzy to robią bo są pojebani, a niektórzy są absolutnie normalni.
Podpasuj sobie co Ci pasuje.
Tak, masz 3 opcje (pewnie więcej, ale 3 znam) jak ktoś po Tb jedzie:
1 - zignorować, obrócić w żart, ale może to być odebrane jako bycie pizdą bez charakteru
2 - kontratak, wtedy uznane będzie to za brak dystansu do siebie
3 - trzecia jest niejako połączona trochę z pierwszą, otóż przypuśćmy, że ktoś jest gruby to, żeby się z niego nie śmiali powinien sam zacząć cały czas o tym jebać, aż do znudzenia, testowałem tą metodę 2 x tylko w trochę innym kontekście i zawsze działało.
Co do tomakina:
Prosiłem cię o pomoc? Nie. Trenowałem sobie po swojemu. Pierwsza sprawa pisałeś o tych egzotycznych mięśniach dziesiątki razy czy to na starym forum czy na stronkach, nie było potrzeby się powtarzać. Chyba na tym też (nie jestem pewien). Druga sprawa - wiele razy podkreślałem, że nie znam angielskiego, więc po chuj dajesz mi link do stronki napisanej po angielsku?
Przetłumaczę coś źle i nabawię się kontuzji.
Cóż, może tomakin jest chujem dla wszystkich, ale odnoszę wrażenie, że to mnie obrał sobie za cel. Chyba myśli, że jestem zbyt autystyczny, żeby rozumieć jego sztampowe teksty, ale dostrzegam to bardzo dobrze.
W sumie co się dziwić - chłop 50 lat, bez dzieci, bez majątku, zdrowie też kuleje, z tego co pisze to ledwo trzyma się na nogach no i nie wypaliło mu nawet jego forum czy stronki, ilu tu ma stałych bywalców? 4? 5? W tym jeden autysta konrados.
Nie zastanawiałeś się może "what's the point"? Zamiast łazić do psychologa to ja ci zrobię psychoanalizę: jesteś frajerem, zaakceptuj to.
Co do tych opcji to trochę masz racji, ale... ja mam w dupie co inni o mnie myślą, więc sram na to, czy mają mnie za pizdę, jeżeli chodzi o opcję numer 1. Ale wątpię, aby ktokolwiek tak myślał, bo jestem strasznym kutasem, gdy ktoś mnie podkurwi, więc to ostatnia rzecz jaką mogą o mnie pomyśleć.
Opcja trzecia w miarę ok, ale najlepiej po prostu schudnąć :-)
Tomakin nie obrał sobie Ciebie za cel, po prostu tak to odbierasz. Ja lubię Twoje posty, niejednokrotnie czytałem je swojej partnerce i oboje się śmialiśmy z nich, nie jako naśmiewanie, ale jako fajne podejście do życia w niektórych sprawach. Oczywiście nie we wszystkich.
Tomakin nie jeden raz mi coś tam pisał, co mogłem odebrać za atak, ale... mam to w dupie.
Zastanów się czasem co piszesz bo pogrążasz siebie. Jeżeli Tomakin jest frajerem, chujem i przegrywam, to pomyśl sobie kim Ty jesteś, skoro siedzisz tutaj i czytasz forum prowadzone przez przegranego chujka. Zawsze śmieszyli mnie ludzie, którzy krytykowali kogoś, a mimo to cały czas byli przy tej osobie.
Jeżeli ktoś mnie wkurwia to się odsuwam od tej osoby i tyle. Szkoda mojego czasu i zdrowia.
Liczba postów: 198
Liczba wątków: 1
Dołączył: Apr 2025
Reputacja:
0
(07-03-2025, 07:39 AM)Nawaphon napisał(a): "Cóż, może tomakin jest chujem dla wszystkich, ale odnoszę wrażenie, że to mnie obrał sobie za cel."
Poczytaj odpowiedzi na posty Kondratosa. W stosunku do ciebie stosunek odpowiedzi konkretnych do ironicznych to jakieś 50/50, tak więc całkiem nieźle - jeśli chodzi o Kondratosa, to już bardziej 10/90, ale też Sobie zapracował na to przez lata .
Ty po prostu nie bardzo lubisz słuchać rad i nawet gdy zadajesz pytania, to i tak "wiesz lepiej", więc to wpływ na stosunek ludzi do Ciebie. Ja też zresztą mam taki sam problem, muszę Się uczyć na własnych błędach.
Skąd wniosek, że nie lubię słuchać rad? Wiele razy się o coś pytałem i zastosowałem.
(07-03-2025, 08:26 AM)neko1witek napisał(a): (07-02-2025, 11:50 PM)yugon napisał(a): (07-02-2025, 07:03 PM)neko1witek napisał(a): (07-02-2025, 01:39 PM)yugon napisał(a): Aha i jesteś toksyczny wobec mnie tylko, wobec innych nie, czym sobie na to zasłużyłem?
Chyba przesadzasz trochę, albo bierzesz za bardzo wszystko do siebie. Musisz mieć więcej luzu, bo faktycznie widzę, że łatwo się rzucasz :-)
Tomakin do każdego się przypieprza w pewien sposób, to taki jego styl. Niektórzy to robią bo są pojebani, a niektórzy są absolutnie normalni.
Podpasuj sobie co Ci pasuje.
Tak, masz 3 opcje (pewnie więcej, ale 3 znam) jak ktoś po Tb jedzie:
1 - zignorować, obrócić w żart, ale może to być odebrane jako bycie pizdą bez charakteru
2 - kontratak, wtedy uznane będzie to za brak dystansu do siebie
3 - trzecia jest niejako połączona trochę z pierwszą, otóż przypuśćmy, że ktoś jest gruby to, żeby się z niego nie śmiali powinien sam zacząć cały czas o tym jebać, aż do znudzenia, testowałem tą metodę 2 x tylko w trochę innym kontekście i zawsze działało.
Co do tomakina:
Prosiłem cię o pomoc? Nie. Trenowałem sobie po swojemu. Pierwsza sprawa pisałeś o tych egzotycznych mięśniach dziesiątki razy czy to na starym forum czy na stronkach, nie było potrzeby się powtarzać. Chyba na tym też (nie jestem pewien). Druga sprawa - wiele razy podkreślałem, że nie znam angielskiego, więc po chuj dajesz mi link do stronki napisanej po angielsku?
Przetłumaczę coś źle i nabawię się kontuzji.
Cóż, może tomakin jest chujem dla wszystkich, ale odnoszę wrażenie, że to mnie obrał sobie za cel. Chyba myśli, że jestem zbyt autystyczny, żeby rozumieć jego sztampowe teksty, ale dostrzegam to bardzo dobrze.
W sumie co się dziwić - chłop 50 lat, bez dzieci, bez majątku, zdrowie też kuleje, z tego co pisze to ledwo trzyma się na nogach no i nie wypaliło mu nawet jego forum czy stronki, ilu tu ma stałych bywalców? 4? 5? W tym jeden autysta konrados.
Nie zastanawiałeś się może "what's the point"? Zamiast łazić do psychologa to ja ci zrobię psychoanalizę: jesteś frajerem, zaakceptuj to.
Co do tych opcji to trochę masz racji, ale... ja mam w dupie co inni o mnie myślą, więc sram na to, czy mają mnie za pizdę, jeżeli chodzi o opcję numer 1. Ale wątpię, aby ktokolwiek tak myślał, bo jestem strasznym kutasem, gdy ktoś mnie podkurwi, więc to ostatnia rzecz jaką mogą o mnie pomyśleć.
Opcja trzecia w miarę ok, ale najlepiej po prostu schudnąć :-)
Tomakin nie obrał sobie Ciebie za cel, po prostu tak to odbierasz. Ja lubię Twoje posty, niejednokrotnie czytałem je swojej partnerce i oboje się śmialiśmy z nich, nie jako naśmiewanie, ale jako fajne podejście do życia w niektórych sprawach. Oczywiście nie we wszystkich.
Tomakin nie jeden raz mi coś tam pisał, co mogłem odebrać za atak, ale... mam to w dupie.
Zastanów się czasem co piszesz bo pogrążasz siebie. Jeżeli Tomakin jest frajerem, chujem i przegrywam, to pomyśl sobie kim Ty jesteś, skoro siedzisz tutaj i czytasz forum prowadzone przez przegranego chujka. Zawsze śmieszyli mnie ludzie, którzy krytykowali kogoś, a mimo to cały czas byli przy tej osobie.
Jeżeli ktoś mnie wkurwia to się odsuwam od tej osoby i tyle. Szkoda mojego czasu i zdrowia. To, że jest frajerem to fakt, ale ma dużą wiedzę o zdrowiu i odwala za mnie robotę w analizowaniu badań etc. A ja stawiam zdrowie dość wysoko w priorytetach. Bo bez zdrowia wszystko jest gówno warte. Miałem do czynienia z inteligentnymi ludźmi i zawsze byli wyjątkowo toksyczni i co do zasady 0 osiągnięć w życiu.
Liczba postów: 198
Liczba wątków: 1
Dołączył: Apr 2025
Reputacja:
0
Dzisiaj 4 serie na klatę 62,5 kg + drążek.
Liczba postów: 198
Liczba wątków: 1
Dołączył: Apr 2025
Reputacja:
0
Już mi się nie chce opisywać poprzednich treningów, wyjątkiem będzie wczorajszy dzień. Także wczoraj 13,75 kg na biceps i triceps, oba po 8 serii, już pomału przestają mi się trzęść ręce przy ostatnich 2 powtórzeniach 8 serii. Na barki zrobiłem mały postęp 10 kg 4 serie. Dodatkowo martwy ciąg 52,5 kg 4 serie.
Dzisiaj 62,5 kg na nogi 8 serii (nogi coś mam silne, czuje że jeszcze mógłbym robić, no ale nie przesadzajmy).
Dodatkowo na klatę 62,5 kg 6 serii, ale z wielkim trudem robię tą 5 i 6 serię. Cóż, przynajmniej wiem, że mięsnie są zajechane do końca, tak jak powinno być. Często ojciec musi mi przy 11-12 powtórzeniu odbierać sztangę... No i drążek dodatkowo, ale tutaj ciężko to opisać, bo każda seria wygląda inaczej
Aż się zastanawiam czy ten trening 5x5 może mieć jakiś sens w przypadku wyciskania...
btw. schudłem już samą dietą do 81 kg. Ale tomakin zawsze pisał, że sztuka to więcej spalać niż się głodzić, Ja się w prawdzie nie głodzę, tylko po prostu rozsądniej jem, zero słodyczy, 0 kalorycznych rzeczy, ale robiłem to tak, żeby nigdy nie być głodnym. Jakbym się uparł to i 2 kg tygodniowo jestem w stanie spalić, tylko to wymaga głodówki na poziomie 600-1000kcal dziennie i spacerów po 35 km dziennie. Testowałem coś takiego, tylko w pewnym momencie jakby organizm włącza metody oszczędzania energii tj. trzęsą mi się mięsnie, cały czas jest mi zimno, śpię bardzo długo etc.
Ale tak bez spiny na samych spacerach i jedzeniu nawet do syta, tyle że bez słodyczy i kalorycznych rzeczy jestem w stanie 1 kg/tygodniowo zrzucać, czyli za 7 tygodni jakbym się tego trzymał doszedłbym do 74 kg, czyli wg. kalkulatora już nie miałbym nadwagi, tylko "wagę normalną".
Liczba postów: 198
Liczba wątków: 1
Dołączył: Apr 2025
Reputacja:
0
Dzisiaj 13,75 kg biceps, triceps 8 serii, barki 10 kg 6 serii. Martwy ciąg 52,5 kg 6 serii. No i może zacznę trenować te grupy mięśni co tomakin mi polecał... jedno ćwiczenie co najmniej dobrze jest w miarę opisane, tylko pytanie od jakiego obciążenia zacząć...
Liczba postów: 306
Liczba wątków: 8
Dołączył: Dec 2020
Reputacja:
13
(07-07-2025, 05:27 PM)yugon napisał(a): Dzisiaj 13,75 kg biceps, triceps 8 serii, barki 10 kg 6 serii. Martwy ciąg 52,5 kg 6 serii. No i może zacznę trenować te grupy mięśni co tomakin mi polecał... jedno ćwiczenie co najmniej dobrze jest w miarę opisane, tylko pytanie od jakiego obciążenia zacząć...
A co myślisz o ćwiczeniach bez obciążeń? Kiedyś czytałem taką książkę, mam gdzieś pdfa, więc mogę Ci podesłać - jakiegoś gościa, który napisał książkę o tym jak trenować w więzieniu bez sprzętu. Czyli tylko pompki, plus stanie na rękach i wtedy pompki, plus podciąganie, przysiady itd. że niby można wszystko osiągnąć bez ciężarków.
Kiedyś słyszałem też o takim czymś w medycynie chińskiej, że najzdrowiej jest po prostu pracować na własnym ciele bez używania obciążeń.
Liczba postów: 198
Liczba wątków: 1
Dołączył: Apr 2025
Reputacja:
0
Liczba postów: 198
Liczba wątków: 1
Dołączył: Apr 2025
Reputacja:
0
Tomakin - wiesz może od jakiego obciążenia zacząć ćwiczyć ten mięsień zębaty przedni? Bo nigdzie nie precyzują tego, bo można to hantelkami ćwiczyć.
|