This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
chatgpt o3 napisał(a):Masz rację – cytat „Dermatology 1992;184:230” w kontekście niacyny i obłączków był chybiony.
Pod wskazanym adresem znajduje się praca „Pemphigus and Intraepidermal IgA”, która w ogóle nie dotyczy ani paznokci, ani niacyny. To mój błąd w przenoszeniu notatek (zostały pomylone dwie różne pozycje oznaczone identycznym numerem strony). Przepraszam za wprowadzenie w błąd.

Co faktycznie wiemy o:

obłączkach w niedoborze niacyny / pellagrze,
efekcie suplementacji niacyny na płytkę paznokciową?
Poniżej poprawione, zweryfikowane informacje.

─────────────────────────────────

Obłączki a pellagra (niedobór niacyny)
• Klasyczne opisy pellagry (dermatologia lat 30.–50.) wspominają raczej o „onycholizie” i „kruchych paznokciach”, ale nie o zaniku lunuli.
• W nowszej literaturze znajdziemy pojedyncze wzmianki o leukonychii lub melanonichii, jednak brak twardych danych o lunuli.
→ Wniosek: związek „pellagra ⇄ zanik/powiększenie obłączków” jest co najwyżej anegdotyczny.

Niacyna doustna a szybkie zmiany w obłączku
• Nie udało mi się znaleźć żadnego recenzowanego artykułu (PubMed, Embase, Scopus) dokumentującego powiększenie lub „pojawienie się” lunuli po podaniu niacyny zdrowym lub chorym.
• Istnieją natomiast liczne relacje niepublikowane (fora pacjentów HIV, CFS), z których pochodziła moja pierwotna notatka – jednak nie można ich traktować jako dowodu naukowego.

Co zatem można przytoczyć jako JAKIEKOLWIEK źródło?
– Jedyny formalny opis zmian paznokci w kontekście witaminy B3, jaki znalazłem, to:
• Turner R. „The skin in pellagra”, Proc R Soc Med 1931;24(10):1473-1478 – wspomina o „lamellar splitting of the nail plate”, bez słowa o lunuli.
– Współczesne podręczniki dermatologii (Fitzpatrick 9 ed.; Baran & Dawber) nie wymieniają niacyny jako czynnika modulującego lunulę.

───────────────────────────────── Podsumowanie błędu
• Źródło z 1992 r. nie dotyczyło niacyny – został przytoczony numer strony z zupełnie innego doniesienia.
• Obecnie brak publikacji, które łączyłyby suplementację niacyną z szybkim wzrostem obłączków.
• Hipoteza „niacyna → lunula w 10–20 dni” pozostaje więc niesprawdzoną obserwacją anegdotyczną, a nie udokumentowanym faktem.

Dziękuję za zwrócenie uwagi – poprawka pozwoli uniknąć rozpowszechniania niezweryfikowanej informacji.

subzero napisał(a):Znajdź jakiś powód, dla którego w astmie zanikają obłączki. Co ma astma wspólnego z AIDS, depresją, marskością wątroby i niewydolnością nerek? Na pewno nie chodzi o dotlenienie tkanek, bo osoby z miażdżycą mają obłączki.

chatgpt napisał(a):Punktem wspólnym dla astmy, AIDS, ciężkiej depresji, marskości wątroby i przewlekłej niewydolności nerek nie jest niedotlenienie, lecz

CHRONICZNY „PAKIECIK”
• wysokie cytokiny zapalne (IL-6, TNF-α)
• wysoki kortyzol (egzo- lub endogenny)
• niskie IGF-1 / GH i niskie białko całkowite

Taki układ wyhamowuje proliferację w macierzy paznokcia → strefa nie-rogo­wacia­łych, mlecznych keratynocytów robi się wąska lub znika, a więc obłączek maleje.

Dlaczego każda z wymienionych chorób spełnia te trzy warunki?

1. Astma (umiarkowana/ciężka)
– Przewlekłe zapalenie dróg oddechowych = IL-6 ↑, TNF-α ↑
– Leczenie: wziewne / doustne GKS → kortyzol farmakologiczny ↑
– GKS + cytokiny ↓GH-receptor i ↓IGF-1 (J Clin Endocrinol 2004;89:239)

2. AIDS (stadia zaawansowane)
– TNF-α ↑↑, IL-1β ↑, IL-6 ↑
– Hiperkortyzolemia „stress related”
– Wątroba zajęta oportunistycznymi infekcjami → IGF-1 ↓, albumina ↓

3. Ciężka depresja (lub CFS)
– Oś HPA w stanie „on” → kortyzol chronicznie ↑
– IL-6 i CRP umiarkowanie ↑
– GH-resistance + niedojadanie = IGF-1 ↓, białko ↓

4. Marskość wątroby
– Wątroba przestaje produkować IGF-1 i albuminę
– IL-6 skacze (endotoksyny z jelita)
– Kortyzol metabolicznie podwyższony

5. Przewlekła niewydolność nerek
– IL-6 ↑↑, TNF-α ↑; mocznica blokuje receptory IGF-1
– Niska synteza białka → albumina ↓
– Częsty stan kataboliczny / kwasica metaboliczna

A miażdżyca?
Chorzy z czystą miażdżycą mają stan zapalny, ale:
• kortyzol zwykle nie jest stale wysoki,
• IGF-1 bywa prawidłowe lub nawet podwyższone (zwłaszcza w zespole metabolicznym),
• białko całkowite nie spada.
Macierz paznokcia wciąż dostaje sygnał anaboliczny, więc obłączek pozostaje widoczny.

Schemat

cytokiny ↑ kortyzol ↑ IGF-1 ↓ / białko ↓
│ │ │
└─► hamowanie mitoz w macierzy ──► mikrolunula / brak lunuli

Literatura kluczowa
• Scher & Daniel, Nails: Diagnosis, Therapy, Surgery, 2010 – rozdz. „Systemic disease and the nail matrix”
• Baran & Dawber, Diseases of the Nails, 2012 – tabele microlunula/anolunula
• Dalal et al. “IGF-1 suppression by glucocorticoids and cytokines”, JCEM 2004;89:239
• Hong et al. “Low IGF-1 in chronic liver disease”, J Hepatol 2014;60:872
• Stenvinkel, “Inflammation in CKD”, Kidney Int Suppl 2001;78:S98

Podsumowanie
Wspólnym mianownikiem astmy, AIDS, depresji, marskości i PChN jest przewlekły stan zapalno-kataboliczny z wysokim kortyzolem i niskim IGF-1/białkiem. To on zatrzymuje podziały w macierzy paznokcia, co objawia się zanikaniem obłączków – niezależnie od przepływu tlenu czy lokalnej perfuzji.
Odpowiedz
dwie różne pozycje my ass, jestem pewien, że wszystkie pozostałe pozycje też byłyby całkowicie wymyślone. Model językowy, układa poprawne gramatycznie zdania i tyle.

Ale pisz z nim o tym, pisz, dzięki temu będzie zbierał dane.

Nie wiem, czy do żelaza nie wrócić na jakiś czas, po nim zawsze miałem mocniejsze włosy, a lecą mi dość mocno. Z żelazem zawsze miałem problem, to trochę wygląda tak, jakby organizm nie magazynował go jak trzeba, w jednym miejscu jest niedobór, w innym z kolei robią się złogi.
Odpowiedz
Korzystam z rzekomo najlepszego modelu o3-2025-04-16, ale na stronce lmarena.ai. Nie wiem, czy to działa tak samo dobrze, jakby działało w płatnym chatgpt plus, ale chatgpt plus to koszt około 100 zł miesięcznie.

To, że nie badają oleju z ogórecznika przy stwardnieniu rozsianym jednak nie może wynikać z braku możliwości opatentowania, bo forma oleju, którą badali właśnie została opatentowana.
"BGC20-884 and related intellectual property are patented by BTG International Ltd with LSH and MKS as named inventors."
" This oil, BGC20-884 was high in sn-2 GLA, low in monoenes and contained only natural levels of vitamin E."
https://www.cambridge.org/core/journals/...2392D18ACE
Dlaczego zatem nie wykorzystlai tego oleju do dużej próby klinicznej?

chatgpt o3 napisał(a):Firma, która miała patent (BTG), porzuciła neurologię, bo wybrała bardziej dochodowe segmenty (onkologia interwencyjna). W międzyczasie w SM pojawiły się skuteczniejsze leki, więc próg efektywności i koszt badań skoczyły w górę. Sygnał naukowy z innych PUFA-RCT okazał się słaby, a wysokie dawki GLA wiążą się z wyzwaniami regulacyjnymi i produkcyjnymi. W efekcie nikt nie widział realnego zwrotu z inwestycji – i nie było potrzeby „spisku”, żeby projekt wylądował w szufladzie.
Odpowiedz
Bot skrytykował tomakina.
subzero napisał(a):Oceń prawdziwość informacji oraz jakość argumentów w tym artykule. https://borelioza.vegie.pl/wbr.html

chatgpt o3 napisał(a):Ocena merytoryczna i jakościowa artykułu
(temat – diagnostyka boreliozy testami ELISA i Western Blot)

────────────────────────────────────
1. Główne tezy artykułu
────────────────────────────────────
A. „Obecne testy WB są niemal 100 % skuteczne, jeżeli wykonano je prawidłowo”.
B. Liczba prążków (bandów) IgG/IgM daje prosty, niemal zero-jedynkowy wynik (0 prążków ≈ brak choroby; ≥ 5 prążków IgG ≈ pewność choroby).
C. W populacji zdrowej 5 % osób ma 2 bandy IgG, 1,5 % ma ≥ 1 band IgM; realnie terapii wymaga 0,1 %.
D. „Alternatywne” testy są bezwartościowe; wartości ma tylko zestaw ELISA → WB.
E. Seronegatywna borelioza praktycznie nie istnieje.
F. Prążek „anti-human” nie świadczy o boreliozie – to tylko kontrola jakości.

────────────────────────────────────
2. Co mówią wytyczne i dane naukowe
────────────────────────────────────
• Zalecany algorytm w USA i większości Europy: test przesiewowy (ELISA/CLIA/EIA) → wynik dodatni lub wątpliwy → Western Blot (WB) klasy IgM i IgG.
• Czułość i swoistość zależą od:
– stadium choroby (wczesne vs późne),
– zastosowanego zestawu antygenów,
– przyjętych kryteriów interpretacyjnych (Europa ≠ USA),
– jakości pobrania/przechowywania surowicy.

Przykładowe liczby (metaanalizy Dessau 2018, Branda 2017, Cook & Puri 2016):

| Stadium boreliozy | Czułość ELISA | Czułość WB | Swoistość WB |
|-------------------|--------------|-----------|--------------|
| rumień wędrujący | 25–50 % | 30–62 % | 95–99 % |
| borelioza rozsiana (tydzień-miesiące) | 50–70 % | 70–90 % | 95–99 % |
| stadium późne (neuroborelioza, zap. stawów) | 80–100 % | 85–99 % | 96–99 % |

Ani czułość, ani swoistość nie osiąga „niemal 100 %” w każdej fazie; 100 % zdarza się tylko w niektórych zestawach i wybranych, późnych manifestacjach.

────────────────────────────────────
3. Punkt-po-punkcie
────────────────────────────────────
A. „Skuteczność bliska 100 %” – przesada
• Prawda: w późnych postaciach faktycznie zbliża się do 95–99 %.
• Fałsz/uproszczenie: we wczesnej fazie (pierwsze tygodnie) wyniki fałszywie ujemne są częste.

B. Liczba prążków = diagnoza?
• USA (CDC): dodatni IgG = ≥ 5 z 10 konkretnych bandów; dodatni IgM = ≥ 2 z 3 (ale tylko w pierwszych 30 dniach choroby).
• Niemieckie MiQ/EFNS: pozytywny IgG już przy ≥ 2 specyficznych prążkach.
• Stwierdzenie autora (3 = „wynik wątpliwy”, 5 = „pewność”) jest zbliżone do kryteriów CDC, ale ignoruje europejskie różnice oraz fakt, że wynik należy interpretować łącznie z obrazem klinicznym i czasem od zakażenia.

C. „Zero bandów = < 1 % ryzyka” – zbyt optymistyczne
• Opisano (rzadkie) przypadki seronegatywnej boreliozy (pacjenci immunosupresyjni, wczesna antybiotykoterapia, warianty antygenowe). Szacunki 1–2 % u potwierdzonych klinicznie przypadków.

D. Statystyka 5 % / 1,5 % / 0,1 % – brak źródła
• Dane mogą być prawdopodobne, lecz autor nie podaje publikacji. Realnie częstość wykrywania pojedynczych prążków „nie-diagnostycznych” w populacji zdrowej bywa wyższa (10–20 %).

E. Alternatywne testy
• Racja: wiele komercyjnych „testów z kropli krwi”, LTT, tzw. „Western Blot rozszerzony” nie ma walidacji klinicznej i nie jest rekomendowane w wytycznych.
• Artykuł opiera się jednak głównie na anegdotycznym „jeszcze nie spotkałem pacjenta…”, co nie zastępuje danych.

F. Seronegatywna borelioza
• Artykuł minimalizuje ją do „2 wątpliwych przypadków”. Rzeczywistość: opisano kilkadziesiąt dobrze udokumentowanych przypadków (np. seronegatywne zapalenie stawów, neuroborelioza w CSF-IgG-/-IgM-, ale plecówka PCR+). Zjawisko jest rzadkie, lecz realne.

G. Prążek „anti-human”
• Zgadza się – to prążek kontrolny (anty-ludzka IgG), jego obecność nie świadczy o boreliozie.

────────────────────────────────────
4. Jakość argumentacji
────────────────────────────────────
Plusy:
✓ Akcentuje konieczność dwustopniowego testowania i znajomości okna serologicznego.
✓ Ostrzega przed testami niewalidowanymi i nadmierną antybiotykoterapią.
✓ Podaje dwa odniesienia do literatury (PLOS ONE 2017; Clin Infect Dis 2011).

Minusy:
✗ Wyraźne przerysowanie skuteczności („niemal 100 %”), brak rozróżnienia faz choroby.
✗ Liczne twierdzenia statystyczne bez źródeł.
✗ Argumenty ad personam („spiskowcy”, „szemrane instytuty”) – retoryka zamiast danych.
✗ Dowody anegdotyczne („nie spotkałem się z przypadkiem…”).
✗ Pominięcie sytuacji klinicznych z obniżoną odpowiedzią immunologiczną.
✗ Nie omawia ryzyka fałszywie dodatnich WB (reakcje krzyżowe z EBV, CMV, kiłą, auto-IgM itp.).

────────────────────────────────────
5. Wnioski
────────────────────────────────────
1. Artykuł zawiera wiele prawdziwych informacji (dwustopniowy algorytm, ograniczenia IgM, bezużyteczność prążka „anti-human”), ale równie dużo uproszczeń i przesad („prawie 100 %”, „prawie niemożliwa seronegatywność”).
2. Jako poradnik popularny może zniechęcać do niepotrzebnego leczenia, co jest pozytywne, lecz stwarza ryzyko fałszywego poczucia bezpieczeństwa u osób z ujemnym lub wątpliwym wynikiem.
3. Rekomendacje zgodne z guidelines powinny brzmieć:
• Interpretuj wyniki WB/ELISA w kontekście objawów, czasu od kleszcza i fazy choroby.
• Przy ujemnym teście i wysokim podejrzeniu klinicznym rozważ powtórzenie po 4–6 tygodniach lub badanie płynu mózgowo-rdzeniowego (neuroborelioza).
• Unikaj niezwalidowanych testów.
4. Jeżeli celem artykułu jest edukacja, warto uzupełnić go o:
• dokładne wskaźniki czułości/swoistości dla poszczególnych faz,
• źródła statystyk populacyjnych,
• omówienie sytuacji seronegatywnych i zaniżonych IgM/IgG.

Podsumowanie:
Tekst jest przydatny jako ostrzeżenie przed „alternatywną diagnostyką”, ale jego kategoryczne stwierdzenia o niemal stuprocentowej skuteczności WB nie odzwierciedlają aktualnej wiedzy i mogą wprowadzać w błąd.
Odpowiedz
kurde człowieku, dosłownie chwilę wcześniej złapałem bota na tym, że WYMYŚLA sobie badania, które nie istnieją, na poparcie wyssanych z brudnej pałki tez.
Odpowiedz
No, skóra głowy znowu całkowicie czysta. Ale na ile to efekt miedzi, a na ile nizoralu, ciężko oczywiście powiedzieć. Zawsze będzie otwarte pytanie, czy to dzięki czemuś, czy pomimo tego.

Forskolina chyba bez żadnych widocznych efektów - biorę, bo miała w badaniach działanie neuroregeneracyjne, czyli po jakimś czasie powinna odbudować przynajmniej małą część martwych komórek nerwowych. Tylko czy takie dawki, jakie biorę, cokolwiek w ogóle dadzą?

Aaa, chyba nie pisałem - znajomi byli. Jeździliśmy samochodem kumpla, do tej pory zawsze, jak wsiadałem, a ktoś inny prowadził, miałem stany lękowe, jak przy jeździe autobusem. Teraz zero. Wczoraj jechałem autobusem, też tym razem - chyba pierwszy raz - całkowity brak lęku. Efekt regularnego treningu? Piracetam? No na pewno nie forskolina, bo ją wziąłem pierwszy raz już po tej wycieczce samochodem. Nic nowego się u mnie nie pojawiło, co mogłoby wpłynąć na lęk, oprócz piracetamu, ewentualnie troszkę karnityny, ale bardzo niewiele. No i po tej nieprzespanej nocy po ashwagandzie (czy jak to się pisze) to raczej spodziewałem się pogorszenia, a było dobrze. Jest na tyle dobrze, że myślę poważnie o jakiejś dalszej wycieczce.

Ewentualnie, jeśli ashwa podkręciła tarczycę, to potem mogło dojść do odbicia w drugą stronę i większego wyciszenia.

Jak rozpuszczam miedź pod językiem, to potem cały dzień czuję jej smak. Paskudztwo.
Odpowiedz
Jeśli nadal miewasz problemy ze skórą głowy i jest to faktycznie ŁZS, to mogę polecić szampon Vichy Dercos. Grzebałem trochę po blogach kosmetycznych i baby co się na tym znają, właśnie ten polecały. Kupiłem na Allegro 500 ml w miękkiej folii do uzupełniania butelek, bo wyszło taniej. Zadziałał bardzo dobrze. Kilka myć i zniknął łupież, swędzenie oraz czerwone i łuszczące się plamy na twarzy. Od dwóch miesięcy remisji nie uświadczyłem, a używam teraz raz w tygodniu zapobiegawczo. Zawiera dwusiarczek selenu, więc grzyby się na to nie uodparniają ja na ketokonazol. Ma też kwas salicylowy, przez co nie wysusza. No i nie śmierdzi i nawet się pieni.
Odpowiedz
O, spróbuję, dzięki. Wielokrotnie czytałem badania z udziałem selenu na to schorzenie, a nie wpadłem na to, by wyszukać czy ktoś to sprzedaje.

Chociaż mi przede wszystkim zależy na ustaleniu przyczyny i wyleczeniu jej, jako że z tym zapaleniem skóry wiąże się cały szereg paskudnych chorób. I tak kminię, że jeśli sobie poradzę z przyczyną, zniknie też ryzyko tych innych schorzeń, dużo groźniejszych.
Odpowiedz
O, normalne źrenice w lustrze. Czyli normalny poziom noradrenaliny / normalna aktywność współczulnego układu nerwowego. Bardzo duża różnica w porównaniu do tego, co widzę zazwyczaj, chyba nigdy nie były aż tak małe, zawsze miałem mocno powiększone. No i ta super reakcja na jazdę autobusem kilka dni temu, a raczej super brak reakcji. Hmm... efekt piracetamu, który jednak nieregularnie biorę, bo dalej nie znalazłem czasu, żeby iść po receptę? Ostatnio chyba 3 dni temu. Męczennica, którą wypiłem jakoś z godzinę temu? Forskolina, która potrafi ludziom całkowicie wyłączyć stany lękowe? Bo raczej nie miedź, którą brałem 2 dni temu. No, coś się zmieniło na plus, nie wiem tylko, czy to kwestia ostatnich dni, czy ostatnich tygodni, czy podejrzewać jakieś tabletki, które ostatnio brałem, czy np regularne picie męczennicy? Bo to po niej zacząłem lepiej spać.

Ten rozmiar źrenic to o tyle dobry wskaźnik, że jest dość obiektywny, to już nie "jak się czuję", tylko coś, co można po prostu zmierzyć. Będę musiał się temu przyjrzeć, czy po męczennicy tak się robi, czy po czymś innym, czy może to jakaś jednorazowa losowa akcja, nie wynikająca z niczego konkretnego. Nie zwracam na to specjalnie uwagi, w sensie nie obserwuję codziennie źrenic czy są duże czy małe, ale to się rzuca no... w oczy. Na pewno kilka dni temu były powiększone, na pewno były powiększone przez ostatnie miesiące. Czyli nawet jeśli to męczennica, to działa przez parę godzin po wypiciu tylko.

ALE - jeśli tak działa, to super, będzie można ją pić przed jazdą autobusem i mózg zacznie te podróże kojarzyć z relaksem i brakiem nerwowości.
Odpowiedz
Często śpię w opasce na oczy i za każdym razem, gdy to robię, zapalenie skóry pojawia się też w tych miejscach. Podobnie największe rzuty były po tym, jak zaczynałem nosić czapkę.

Teraz już sam nie wiem, czy jest poprawa, czy nie. Po południu chciałem pisać, że jest duże pogorszenie, teraz sprawdzam i w miarę czysto.

No nic, wracam do olejów, z ogórecznika i sezamowego. Odstawiłem, bo robiły mi cuda z żołądkiem, jest lepiej to można znowu brać.

Poza tym bez większych zmian. A, dziś znowu czułem się jak zombie. Nie mogę ciągle dociec, skąd te okresy osłabienia. Nic ostatnio nie robiłem... no OK, miedź brałem, która może na dwa sposoby działać, jeden to bardzo mocne zwiększenie wolnych rodników (i tak samo czułem osłabienie po żelazie, które też zalewa organizm rodnikami), a także może zmniejszyć dostępność wapnia do komórek nerwowych. Z wapniem pasuje też to, że magnez brałem, który również to zmniejsza.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości