This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
yugon napisał(a):Temper czyli dalej na grzybach lecisz krótko mówiąc? Tego akurat zazdroszczę, chciałbym kiedyś przeżyć trip halucynogenny, który nie jest bad tripem, ale wiem, że raczej mi nie będzie dane.

W zeszłym roku żarłem kwas i grzyby w większych dawkach praktycznie co tydzień. Żadnego bad tripa, jest ciekawie, ale w końcu stało się to nudne. Wiem już, czego sie spodziewać. To nic nie daje, nie zmienia człowieka. Nie wierzę w żadne kontakty z innymi wymiarami i inne takie historie nawiedzonych szamanów.

Mam jeszcze tego trochę, wiec biorę mikro dawki, których nawet się nie wyczuwa świadomie. Coś z tego, co zmieniłem w życiu działa dobrze na mój stan głowy. Może to kombinacja wszystkiego, więc biorę to, co mam.
Niskie dawki są jeszcze dobre na lekkie podbicie nastroju i wrażeń na koncertach i festiwalach. To w zasadzie wszystko.

Chyba większe znaczenie ma duże ograniczenie używania internetu i wywalenie śmieciowego żarcia praktycznie w całości. Może coś napiszę o tym w wolnej chwili w moim temacie.
Odpowiedz
I widzisz to wskazuje jak ja mam bardzo genetycznie porytą psychikę. Z tego co czytałem hyperreal to się rzadko zdarza przeżyć wiele tripów i nigdy nie trafić na bad tripa. Więc gratuluje "silnej" psychiki. A raczej poziomu dopaminy, ja mam coś takiego po psychodelikach, że zapominam w ogóle swojej tożsamości, żeby mieć takie trzeźwe myślenie - spokojnie, to tylko halucynacje, to pewnie bym tak nie wariował.

Tylko po benzydaminie nie traciłem świadomości tak totalnie. Choć z wielkim trudem udawało mi się wypowiedzieć po tym choć 1 składne zdanie. Pewnie dlatego, że to stymulant i chyba też wpływa na poziom dopaminy. To dobra substancja, jak chcesz sprawdzić czego się boisz Big Grin
Odpowiedz
Fajnie się po lesie chodziło po treningu z tymi obciążeniami, jakoś tak... lżej, po równej drodze prawie jak z górki, a pod górkę jak po równym. Co kilka dni będę w nich wychodził i robił też krótkie przebieżki, nie bardzo intensywne, bo to jednak może stawy zjechać.

Tak kminię, czy poprawa stanu skóry głowy jest na pewno dowodem na to, że mi brakuje cynku. Bywa i tak, że to jego nadmiar może coś w organizmie przestawiać, więc nawet nie mając niedoboru, poczuje się efekty. Ale to czysto teoretyczna możliwość, w praktyce taki efekt niemal na pewno świadczy o tym, że mi tego mocno brakuje.

Czyli schować gdzieś głęboko lęk przed wypłukaniem miedzi i lecieć z cynkiem, do oporu.
Odpowiedz
No, są zakwasy, dopiero teraz - na dwójkach, w dolnych regionach. I to chyba bardzo dobrze, bo moje próby biegania często kończyły się kontuzją dwójki w górnym regionie. Miałem te mięśnie zbyt przykurczone (nad tym pracuję już od paru lat, codziennie się odpowiednio rozciągając), a także zbyt słabe. Odważniki chyba korygują ruch.
Odpowiedz
Przyjechał ziom z dziewczyną, zabrałem ich w różne ciekawe miejsca, są bardzo fajne efekty walki z agorafobią - bez żadnego stresu wchodziłem do samochodu, który prowadziła osoba no... obca, pierwszy raz gościa na żywo widziałem. Była kopalnia uranu, był dość intensywny urbex, była nocna wycieczka na wieżę widokową w środku lasu.

I były już w sumie 3 wbite kleszcze w 2 dni (3 znalazłem, ale nie wszędzie mogę zajrzeć...). Olałem reżim permetrynowy, muszę znowu zacząć pryskać się tym BARDZO dokładnie, przed każdym wyjściem do lasu, nie tylko raz na kilka wycieczek nogawki. Żaden nie siedział długo, więc raczej zerowe szanse na złapanie czegoś odkleszczowego, ale to zawsze niepotrzebne ryzyko. Rozrobiłem dziś świeżą porcję, bo stara mogła po prostu się zepsuć.
Odpowiedz
Dużo tych kleszczy łapiesz, ja na tyle wycieczek do lasu tylko 1 złapałem w życiu, pod pachą. Fakt, że ja się nie zapuszczam w gęsty las tylko takiego prawdziwego lasu jest z 2-3 km i to są "wychodzone" szlaki.

U psa kiedyś naliczyłem ponad 50 kleszczy, wszystkie wyciągnąłem, to były czasy nim jeszcze dowiedziałem się, że jest coś takiego jak tabletka na kleszcze. Cóż, pierwszy pies, błędy się zdarzają...
Odpowiedz
No żeby złapać, musisz otrzeć się o trawy czy wystające nisko gałęzie. Nie ma opcji, jak się idzie wydeptaną ścieżką.
Odpowiedz
Zamówiłem suple dla mamy, to wziąłem od razu forskolinę. Zobaczymy, co to za cudo.
Odpowiedz
subzero napisał(a):Dlaczego w astmie zanikają obłączki. Co ma astma wspólnego z AIDS, depresją, marskością wątroby i niewydolnością nerek?

chatgpt o3 napisał(a):? Krótka odpowiedź
Brak widocznych obłączków u pacjentów z astmą (to samo dotyczy AIDS, depresji, marskości wątroby czy niewydolności nerek) nie wynika z jednego, specyficznego mechanizmu. Zmiany w wyglądzie paznokci są raczej nieswoistym odbiciem:

• tempa wzrostu paznokcia,
• ukrwienia i utlenowania macierzy paznokcia,
• ogólnego stanu odżywienia (białko, żelazo, cynk, wit. B12),
• przyjmowanych leków (np. glikokortykosteroidy, leki antyretrowirusowe, diuretyki),
• przewlekłego stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego.

A więc to raczej zbieżność „efektu ubocznego” przewlekłej choroby niż wspólny, unikalny „sygnał” kliniczny dla tych schorzeń.

──────────────────

Co to w ogóle jest obłączek?
• Biała „półksiężycowata” część u nasady płytki paznokciowej.
• Kolor biały wynika z grubszej (słabiej prześwitującej) warstwy komórek macierzy.
• Jej widoczność zależy głównie od grubości i przezroczystości paznokcia oraz ukrwienia.
• U ok. 10–20 % zdrowych ludzi obłączki są słabo widoczne lub niewidoczne — norma!
──────────────────
2. Dlaczego obłączki „znikają” albo stają się mniejsze?

Fizjologiczne czynniki
• Predyspozycje genetyczne, wiek (stają się mniejsze z wiekiem).
• U kobiet częściej słabiej zaznaczone niż u mężczyzn.
• Mikrourazy macierzy (manicure, uderzenia).

Patologiczne lub związane z leczeniem
• Spowolniony wzrost paznokcia: niedobory białka, żelaza, cynku, B12, kwasu foliowego.
• Niedotlenienie (przewlekłe choroby płuc, w tym astma ciężka, POChP).
• Anemia (częsta w AIDS, marskości, niewydolności nerek).
• Leki spowalniające mitozę lub wpływające na naczynia (sterydy ogólne i wziewne, HAART, cytostatyki).
• Uogólniony stan zapalny i hiperkatabolizm → mniejsza synteza keratyny.

──────────────────
3. Astma vs. AIDS vs. depresja vs. marskość vs. niewydolność nerek – wspólne mianowniki

Przewlekły charakter choroby
• Wielomiesięczne lub wieloletnie leczenie → leki + stres metaboliczny.

Zaburzenia immunologiczne / zapalne
• Astma (Th2-zależna zapalność dróg oddechowych), AIDS (zaburzenia odporności), marskość (reakcje zapalne wątroby), nerki (przewlekłe stany zapalne).
• Cytokiny prozapalne (IL-1, TNF-α) spowalniają proliferację macierzy paznokci.

Hipoksja lub zmieniona perfuzja obwodowa
• Astma (epizody skurczu oskrzeli), zaawansowana AIDS (wyniszczenie), marskość (hipotensja, obniżone ciśnienie onkotyczne), niewydolne nerki (miażdżyca, anemia).

Niedobory żywieniowe i zaburzenia metaboliczne
• Marskość → złe wchłanianie, hipoalbuminemia.
• Niewydolność nerek → utrata białka, kwasica metaboliczna.
• AIDS → kacheksja.
• Depresja → zmniejszony apetyt.

Leki
• Sterydy (astma, część przypadków depresji opornej), interferony (AIDS), diuretyki (nerki), spironolakton (marskość) – wszystkie mogą wpływać na paznokcie.

──────────────────
4. Czy brak obłączków ma dla Ciebie znaczenie praktyczne?

• Raczej NIE jest to samodzielne „kryterium” diagnostyczne.
• Jeśli nie ma innych objawów (ból, rozwarstwianie, zmiana koloru) – najczęściej zmiana łagodna.
• Gdy towarzyszy temu: łatwe męczenie się, duszność, bladość spojówek, obrzęki → zgłoś się do lekarza, bo może to wskazywać na anemię lub zaburzenia metaboliczne.

──────────────────
5. Najczęstsze mity, na które można trafić w internecie

❌ „Każdy zdrowy człowiek powinien mieć duży, wyraźny obłączek.”
– Nieprawda. Widoczność obłączka to w dużej mierze cecha indywidualna.

❌ „Brak obłączków oznacza poważną chorobę tarczycy/płuc/serca.”
– U części pacjentów z chorobami przewlekłymi tak rzeczywiście bywa, ale korelacja ≠ przyczyna.

❌ „Można ‘wrócić’ obłączki suplementami na paznokcie.”
– Odżywienie i wit. z grupy B mogą poprawić tempo wzrostu, ale nie ma gwarancji, że lunula stanie się bardziej widoczna.

──────────────────
6. Co możesz zrobić, jeśli martwi Cię stan paznokci?

Pełna morfologia krwi + ferrytyna (anemia, niedobór żelaza)
Panel wątrobowy (AST, ALT, bilirubina, albumina), kreatynina + eGFR
Badanie poziomu wit. B12, kwasu foliowego, cynku (jeśli objawy niedoborowe)
Konsultacja dermatologiczna w razie: kruchości, prążkowania, zmian barwnikowych
Zdrowa dieta (białko, rośliny strączkowe, orzechy, zielone warzywa liściaste)
Ochrona macierzy przed urazami (delikatny manicure, unikanie „obcinania skórek”).
──────────────────
Podsumowanie
• Brak obłączków jest zwykle wariantem normy; w przewlekłych chorobach może nasilać się z powodu wolniejszego wzrostu i gorszego ukrwienia paznokci.
• Astma, AIDS, depresja, marskość wątroby i niewydolność nerek łączy przewlekły stan zapalny, niedotlenienie, niedobory i działanie leków, co pośrednio wpływa na macierz paznokcia.
• Jeśli nie masz innych niepokojących objawów – potraktuj to jako ciekawostkę, nie „diagnozę z paznokci”. W razie wątpliwości zawsze warto zrobić podstawowe badania krwi i skonsultować się z lekarzem.
Odpowiedz
Tomakin znowu się pomylił.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10200573/
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości