This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Nasiona wiesiołka będę miały takie same działanie zakładając taką samą dawkę kwasów tłuszczowych?
Odpowiedz
Pomijając temat obłączków, zawsze mnie zastanawiało, jakie jest stężenie kwasu gamma linolenowego wśród wegetarian / wegan. Samego GLA nie znalazłem, ale jest jego pochodna, DGLA, na dodatek wśród witarian:

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7609607/

Weganie mieli go podwyższony. Z pozostałych rzeczy, mieli skrajnie niski poziom aktywnych form omega 3, ale - co jest dość dziwne - nie mieli niskiego poziomu prozapalnego kwasu arachidonowego, który występuje głównie w mięsie i jajkach. Widocznie ich organizm bez problemu go produkował.
Odpowiedz
A, napisaliśmy jednocześnie. Tak, powinny mieć podobne działanie, chociaż nie wiem, czy nie zawierają czegoś jeszcze, co mogłoby okazać się szkodliwe.
Odpowiedz
Spróbowałem dziś pobiegać, pierwszy raz od... od dawna. Ważę teraz "trochę" więcej, ale nie spodziewałem się, że będzie aż tak źle. Oddech 3v3, czyli 3 kroki wdech, 3 wydech, prawie zadyszka. Samopoczucie tragiczne. Tempo... pod górkę 6'45'', 6'48'', z górki 6'12'' 6'18'', średnio 6'33''

Muszę sobie chociaż ten raz w tygodniu robić taką przebieżkę, do tego czasem jakieś interwały, aż przy tym tempie oddechu zejdę średnio w okolice 5' na kilometr. To taki całkiem rozsądny wynik, powiedziałbym "zdrowy", ani wyczynowy, ani mocno tragiczny.
Odpowiedz
W domu pojawił się pulsoksymetr, pobawiłem się. Normalnie mam 98-99, przy ćwiczeniach oddechowych które sobie czasem robię spadało poniżej 90, za to przy wimie hofie

https://www.youtube.com/watch?v=tybOi4hjZFQ

było cały czas niezmienne! Najniżej do 96 spadło przy fazie częstych oddechów.
Odpowiedz
Wracamy do krzemu

https://www.researchgate.net/publication...ion_Season

1 gram suszu skrzypu polnego zawiera 20-30 mg krzemu

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK222322/

dzienne spożycie krzemu dla mężczyzny to około 40 mg

Zakładając, że przy gotowaniu skrzypu przejdzie do wody ~30% krzemu, zakładając, że w jednej porcji powinienem mieć 80 mg, żeby można było mówić o uzupełnianiu niedoboru, powinienem jednorazowo gotować ponad 10 gramów i spokojnie mogę robić to codziennie. Mniejsze dawki nie wpłyną na ogólną gospodarkę krzemem, bo mogą nawet nie zmienić jakoś specjalnie widocznie dziennego bilansu.

ALE

Część naukowców uważa, że przy zwykłym zaparzaniu herbaty do wody przejdzie zaledwie 0,3% krzemu z rośliny. Gotowanie zwiększy przyswajalność, ale nie jakoś drastycznie. Dalej będą to niewielkie wartości.

https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1...010.504405

Może jednak poziewnik? Herbatka z poziewnika to koszt ~3 zł za opakowanie, zawartość krzemu jest dużo wyższa i według niektórych lepiej przechodzi do wody.

/edit a dobra, zamówiłem 3 opakowania poziewnika, zawrotna suma 7 zł.
Odpowiedz
To, że kosztuje mało nie znaczy, że da się to wypić Rolleyes regularnie. Ja na razie uzupełnię potas, serce ładnie cicho bija, chillout jest lepszy niż po mj. Później zabiorę się za krzem.
Odpowiedz
To że poziewnik zawiera więcej krzemu niż skrzyp to potwierdzone info?
Odpowiedz
no nie do końca, mało jest badań, niemal w ogóle nie ma. Ale to, że skrzyp nie zawiera, jest już dość mocno potwierdzone
Odpowiedz
Zdaje się, że rosną. Ciężko dokładnie określić, bo cały czas zmienia się wielkość skórek i raz więcej odkrywają, raz mniej. Ale wolę zaznaczyć, że jeśli proces wzrostu się zaczął, to na pewno zanim mógł zadziałać olej z wiesiołka.

Czyli w kręgu podejrzanych byłaby raczej jedna z tych rzeczy

- żelazo
- magnez+selen
- biotyna
- cynk
(edit - jeszcze jest opcja krzemu, z pokrzyw które jadłem)

bądź ich mieszanka. Jeśli upewnię się, że rosną, pojawią się na lewej ręce, przejrzę jeszcze miesiąc czy dwa wstecz od tego wpisu.

Co do supli krzemu, dużo wskazuje na to, że najskuteczniejszym suplementem może być... piwo

https://www.researchgate.net/publication...volunteers

Czyli można zacząć pić bezalkoholowe, bo alkoholu jakoś nie lubię, już mniejsza z tym czy zdrowy czy nie. Albo kupić kwas ortokrzemowy.

Poziewnik jest śmiesznie tani, ale nie ma żadnej gwarancji, że cokolwiek tego krzemu zawiera albo że jest przyswajalny. Miałem plan pić skrzyp, tylko trochę mi namieszało to badanie w którym wyszło, że prawie nie ma przyswajalności.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości