This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Nawet w sieci jest komentarz do tego badania, gość sprawdzał na sobie, żarł przez miesiąc cytrynian potasu, zero reakcji.

No i mi się wydało to mega podejrzane, co chyba nawet na blogu opisałem - użyto tam jakiejś śmiesznej dawki, która po prostu nie miała prawa zadziałać, a już na pewno nie tak, że nagle leczy 90% pacjentów choroby, na którą nie ma oficjalnie leku. Nie pamiętam, odpowiednik połowy banana? Jakoś tyle dostali pacjenci.
Odpowiedz
No ale potas właśnie nie działa.

Czy lit działał... ciężko powiedzieć, zespół to takie coś, co pojawia się i znika, ciężko ogarnąć, czy jest jakiś związek przyczynowy z suplami, dietą czy czymkolwiek innym, bo pojawia się i znika w dużej mierze losowo. Można to porównać do stwardnienia rozsianego, które też ma rzuty, okresy mocnej poprawy, a czasem całkowicie się cofa. I masz setki historii w necie o cudownych lekach, bo ktoś sobie hubę przykładał i akurat mu się wtedy poprawiało.

Ja się w dużej mierze opieram tutaj na wynikach badań, gdzie pacjenci z zespołem mieli o wiele niższy poziom tych konkretnie kwasów tłuszczowych, które od jakiegoś czasu uzupełniam. Ich niedobór wiąże się z zespołem, wiąże się z zapaleniem skóry głowy. I akurat jak mi wrócił zespół, to wróciły też problemy ze skórą głowy. Wnioskuję, że nie robię tego wszystkiego tak, jak powinienem. Może kwestia tego, że olej powinien być wiesiołkowy a nie ogórecznikowy, może za bardzo olewałem sezam.

Przy zespole można jeszcze się zastanawiać, czy oleje faktycznie mogą działać czy nie, ale przy zapaleniu skóry głowy MUSZĄ. Jeśli jest nawrót, to coś zrobiłem nie tak.
Odpowiedz
Nie swędzenie, ale coś, co jest dość podobne w skutkach - równie nieprzyjemne, wyobraź sobie, że swędzi coś, czego nie można podrapać.

Sen bardzo dobry, wręcz idealny, pomimo zeżarcia rano 2 tabletek D3. Może faktycznie te ćwiczenia na szyję czy ramiona pomogły?
Odpowiedz
8000 IU, rano wziąłem. Cały dzień potem wciągałem magnez pod osłoną cysteiny, po tym, jak wysycałem przez ileś dni organizm wapniem. Z rzeczy, które mogły pomóc tolerować D3, brałem jeszcze witaminę A, lit, biotynę.
Odpowiedz
Jeszcze z rzeczy, które od niedawna robię, które mogły wpłynąć na to, że nie tylko po D3 udało się zasnąć, to na dodatek był to najlepszy sen od kilkunastu dni.

Od kilku dni biorę pikolinian chromu. Od jakiegoś czasu regularnie B1, która wg internetu wpływa na przyswajanie magnezu - może to dzięki temu magnez zneutralizował pobudzające działanie D3. Wczoraj B12 pod język. Duże dawki tego nowego kwasu alfa liponowego, z medverity. No i vilcacora. Były duże dawki (edit - karnityny, nie cysteiny ale karnityny), ale naprawdę duże były kilka dni temu, a nie wczoraj.

Nie brałem melatoniny, nie brałem glicyny.

Wybierz z tego co pasuje i eksperymentuj z D3, może ustalimy w końcu, co jest z nią nie tak, czemu niektórzy tak źle na nią reagują. Kto wie, może to nawet być coś tak fantazyjnego, jak niedobór chromu, który daje takie właśnie objawy. Nie można wykluczyć.

/edit a, koenzym Q10 od 2 dni, ale mała dawka i raczej słabo przyswajalna forma.
Odpowiedz
...jakbym miał zgadywać, to mieszanka cysteiny i magnezu dała taki efekt, zgodnie z tymi badaniami co niedawno wklejałem, w których glutation umożliwiał przyswajanie magnezu. Może bez tego magnez przelatywał przez organizm.

No i to, że wcześniej wysycałem organizm wapniem. Niski poziom magnezu wewnątrz komórek sprawia, że komórka nerwowa nie potrafi wykorzystać wapnia - i to daje największe objawy tego, co nazywamy "niedoborem magnezu", te wszystkie skakania mięśni, stany lękowe, fascykulacje i parestezje. Jeśli w takim stanie niedoboru weźmie się dużo magnezu, to spadnie poziom wapnia, przez co komórka nerwowa nie będzie miała czego wykorzystać, a magnez jej nie pomoże, bo on musi najpierw przeniknąć do jej wnętrza, co zajmuje czasem długie miesiące.

System mi się wysypuje, na kompie dla odmiany. Stawiam, że to klient steam, zmieniłem opcje przyspieszeń systemowych i zobaczymy teraz.
Odpowiedz
No i to, że masz organizm zawalony manganem po tych eksperymentach co robiłeś

https://www.sciencedirect.com/science/ar...6016301029

d3 mocno wpływa na gospodarkę manganem, także na poziomie komórek w mózgu.

Tu już na muszkach owocowych, ale wyszło, że wysoka podaż wapnia chroni przed zatruciem manganem

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10810561/

Jest opcja, że suplementy D3 powodują "ujawnienie" ukrytego zatrucia manganem. Mało na to wskazuje w badaniach, ale Ty najsilniej negatywnie reagujesz na D3 i jednocześnie masz największy chyba poziom manganu w mózgu w całym makroregionie.

/edit dziś wziąłem drugą taką samą porcję D3, efekty są - nawet relaksacja Schultza nie dała rady całkowicie mnie rozluźnić.
Odpowiedz
A ja mam kolejną hipotezę, dlaczego czasem śpię bardzo dobrze, a czasem paskudnie. Może materac mi się wyrobił, tzn na pewno mi się wyrobił i mam dziurę, może tam się zapada ciało i ręka wtedy jest pod kątem, który powoduje nacisk na nerw. Dopiero teraz mi się przypomniało, że przed nocą, gdy spałem bardzo dobrze, właśnie zmieniłem położenie, przesunąłem się bliżej brzegu, tak, że nie leżałem w tej dziurze.
Odpowiedz
A, zapomniałem, po spotkaniu z terapeutką, poleciła 2 rzeczy. Pierwsza to wypisywanie sobie wieczorem co się fajnego przytrafiło, co dało szczęście tego dnia. Druga to herbatka z męczennicy, idę zaraz kupić.
Odpowiedz
O, jeszcze bardzo fajny trick odnośnie oddychania, żeby wydychać powietrze przez jakby "dziubek". Dodać trochę oporu, żeby wymusić pracę przepony. Widzę, że to robi DUŻĄ różnicę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 6 gości