Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
...no i po Schultzu. Niesamowite jest, jak mocno zmienia się stan psychiczny w porównaniu do tego przed relaksacją. Może jeszcze Jacobsona dołożę. w sensie nie dziś, ale w ogóle.
Winpocetynę dorwałem. Ale to też na przyszłość zostawię, po dentyście.
Chondroitynę miałem brać, tak czytam, z jednej strony jej niedobór zapobiega neuropatii cukrzycowej, z drugiej suplementacja naprawiała uszkodzenia nerwów u myszy. Chyba bez wpływu jest, podobnie glukozamina - ale z drugiej strony, nadmiar tlenków azotu niszczy struktury chondroitynowe:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10100491/
i to może mieć bardzo duży wpływ na błony komórkowe. Oczywiście kupiona... kiedy to było... aaa, raptem miesiąc temu, myślałem że dłużej - no ale glukozamina oczywiście dalej nawet nie otwarta.
No nie, na neuropatię poleca się kwas alfa liponowy, który regularnie biorę w odpowiednich dawkach, B1, którą biorę, oraz acetylokarnitynę, którą też biorę. Ludziom po tym znika wszystko w kilka tygodni. Gdyby to były problemy z uszkodzeniem nerwów, to te suple dałyby bardzo duży efekt.
To nie może być neuropatia, ale w dalszym ciągu nie można wykluczyć odcięcia dopływu krwi.
Liczba postów: 306
Liczba wątków: 8
Dołączył: Dec 2020
Reputacja:
13
(03-18-2025, 11:50 PM)tomakin napisał(a): Nie masz przypadkiem objawu Terry'ego, delikatnie zaznaczonego? Ktoś na forum miał chyba. W takim przypadku mocno uważa się z argininą.
Wydaje mi się, że mam dosyć wyraźne, ale argininę biorę bo jest polecana przy obniżaniu ciśnienia, co prawda ostatnio nie mam z nim problemów (bo nie mierzę) :-)... ale tak na serio, po prostu dobrze się czuję, więc mam przekonanie, że wszystko jest ok.
Robię 3 razy dziennie ćwiczenia oddechowe po 15 minut, ponoć to ostro obniża ciśnienie, Schultz oczywiście codziennie.
Kiedy czuję, że zbliża się jakiś gorszy nastrój, faszeruję się B1, teaniną, glicyną i magnezem oraz CBD i jakoś leci.
Kombinuję jak mogę, bo ostatnio po prostu było bardzo źle z tym ciśnieniem, ale myślę, że mogłem się trochę wkręcić i sobie je sam podkręcić myślami.
Wystarczył potem jeden impuls i nagle ciśnienie mi spadło, po prostu przestawienie myśli.
Oczywiście mogły to być tabletki nadciśnieniowe, ale brałem je już wtedy chyba z 10 dni, więc to raczej nie one, a poza tym wiążę to z pewnym zdarzeniem, więc stawiam na psychikę.
Teraz próbuję tą cytrulinę i argininę, muszę zeżreć te 150 tabletek.
Ale kupię chyba jednak tego miksa, skoro beta-alanina rozwali mi taurynę, to po prostu taurynę będę dokupię sobie i będę żarł osobno, ale ogólnie ma fajny skład, oprócz kofeiny i mnie to ciekawi.
Szukam czegoś na poprawienie regeneracji. Kiedyś po treningach się o wiele szybciej regenerowałem, teraz schodzi mi to o wiele dłużej. Serce bo bieganiu wracało mi do normy po kilku minutach. Teraz potrafi nawet 2-3 godziny siedzieć w granicach 80-90. Niby średnia w ciągu dnia 70-75, ale wolę kiedy mam średnią dzienną 60 (np. w weekendy).
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Arginina obniży ciśnienie tylko wtedy, gdy ktoś ma za mało tlenków azotu i to jest przyczyna nadciśnienia. W innym wypadku może nawet podnieść. Jeśli masz objaw Terry'ego, to tam jest mocno coś namieszane, ale gdzie dokładnie, w którym miejscu to nie powiem - u siebie szukam przyczyny już ile lat? I nie znalazłem.
Zjedz te tabletki i zobacz, co się będzie działo, przede wszystkim czy objaw nie stanie się dużo wyraźniejszy, co będzie złą wiadomością. Potem dopiero rozważ ewentualnie ten miks.
Może n-acetylocysteina + tauryna byłyby dla Ciebie dobrym rozwiązaniem, one naprawiają wątrobę, a u Ciebie zdaje się sporo alkoholu było? Czy znowu pomyliłem osoby? Jeśli nie pomyliłem, to objaw + ciśnienie mogą brać się z częściowo uszkodzonej wątroby, takie uszkodzenie może nie wyjść w badaniu krwi.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A w ogóle coś nasz bohater zamilkł, może go dorwali w tym Luksemburgu albo coś?
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
subzero napisał(a):Co ma astma wspólnego z AIDS, depresją, marskością wątroby i niewydolnością nerek, że w astmie także znikają obłączki?
grok napisał(a):Twoje pytanie wydaje się dotyczyć związku między astmą a innymi chorobami, takimi jak AIDS, depresja, marskość wątroby i niewydolność nerek, oraz wspomnienia o "znikających obłączkach". Zakładam, że "obłączki" mogą być metaforą lub nietypowym określeniem czegoś związanego z objawami albo procesami w organizmie – być może chodzi o trudności oddechowe, mgłę mózgową czy inne symptomy. [...]
subzero napisał(a):Chodzi o obłączki w sensie półksiężyce na paznokciach
grok napisał(a):ziękuję za wyjaśnienie! Jeśli przez "obłączki" masz na myśli półksiężyce na paznokciach (czyli lunule – jaśniejsze obszary u nasady paznokcia), to zmienia kontekst pytania. Półksiężyce na paznokciach są związane z procesami wzrostu paznokcia i mogą znikać lub zmieniać się w różnych stanach zdrowotnych. Spróbuję teraz powiązać to z astmą, AIDS, depresją, marskością wątroby i niewydolnością nerek w tym konkretnym sensie.
Astma: Astma sama w sobie nie wpływa bezpośrednio na półksiężyce na paznokciach. Jednak przewlekłe niedotlenienie (hipoksja), które może występować w ciężkich, źle kontrolowanych przypadkach astmy, może prowadzić do zmian w wyglądzie paznokci, takich jak pałeczkowatość (clubbing) czy bladość. Znikanie lunuli nie jest typowym objawem, ale może się zdarzyć w wyniku ogólnego osłabienia organizmu.
AIDS: W zaawansowanym stadium AIDS, gdy układ odpornościowy jest poważnie osłabiony, organizm może cierpieć na niedobory składników odżywczych i chroniczne stany zapalne. To może wpływać na wzrost paznokci, powodując zanikanie półksiężyców – często z powodu niedożywienia lub zaburzeń metabolicznych.
Depresja: Depresja nie ma bezpośredniego wpływu na lunule, ale osoby z depresją mogą doświadczać niedoborów witamin (np. B12, D) czy zaniedbywać dietę, co czasem prowadzi do zmian w paznokciach, w tym zmniejszenia widoczności półksiężyców. Stres przewlekły także może wpływać na zdrowie paznokci.
Marskość wątroby: W marskości wątroby organizm traci zdolność do prawidłowego metabolizowania białek i składników odżywczych, co może prowadzić do zmian w paznokciach. Znikanie półksiężyców jest obserwowane u niektórych pacjentów z zaawansowaną chorobą wątroby, często w połączeniu z innymi objawami, jak białawe paznokcie (tzw. paznokcie Terry’ego).
Niewydolność nerek: W niewydolności nerek nagromadzenie toksyn (uremia) i zaburzenia równowagi elektrolitowej mogą powodować zmiany w paznokciach, takie jak linie Beau czy bladość. Znikanie lunuli bywa zgłaszane w ciężkich przypadkach, prawdopodobnie z powodu wpływu na tkankę macierzy paznokcia.
Wspólny mianownik: Znikanie półksiężyców na paznokciach w tych schorzeniach nie jest ich głównym objawem, ale może być efektem ubocznym przewlekłego stresu fizjologicznego, niedoborów składników odżywczych, niedotlenienia lub toksyczności. W astmie związek jest najsłabszy i raczej pośredni (np. przez długotrwałe stosowanie sterydów lub niedotlenienie), podczas gdy w pozostałych chorobach zmiany w paznokciach są lepiej udokumentowane jako skutek poważnych zaburzeń ogólnoustrojowych.
Czy to odpowiada na Twoje pytanie, czy chcesz, abym zagłębił się w coś jeszcze bardziej?
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
03-19-2025, 11:47 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-19-2025, 11:48 PM przez tomakin.)
Oooo, żyje.
Subzero - no bot nic konkretnego nie powiedział. Dlaczego w niektórych chorobach, w których następuje totalne wyniszczenie organizmu, obłączki mają się dobrze, a w innych znikają u prawie każdego pacjenta? To, czym pisałem wyżej, AI rzuca ogólnikami, w tym nie ma niby błędu, ale też nie ma żadnej wartościowej treści. "Stres i niedożywienie", no wielka mi wiedza.
Kurde ale pospinany jestem, kaptury wręcz bolą jak przy długotrwałym wysiłku przy niedotlenieniu, one musiały być cały czas napięte - no i są dalej. Może to z nerwów, a może tu gdzieś jest przyczyna problemów ze snem. Takie pospinanie miałem po dużych dawkach D3. Znowu wychodzi linia wapń - magnez - D3.
Może banalnie boję się wizyty u dentysty.
No tak czy tak, mam znowu problemy z lękiem, pisałem, że B1 i cholina szybko pomogły. Nie jestem jednak teraz pewien, czy to faktycznie było to. Stany lękowe pojawiają się i znikają, mogło zgrać się z tym, że zacząłem brać te akurat suple.
Przejrzę, co ja wtedy robiłem, bo poprawa była naprawdę duża i szybka.
/edit a, chyba trochę D3 zjadłem po tym spacerze na mrozie. Już nie pamiętam, sąsiadka pisała, żebym wziął, na pewno wziąłem C, ale czy D3? To by mogło wyjaśniać spięte mięśnie.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
O, znalazłem
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...6#pid10356
w tym miejscu miałem super stan psychiczny. Na pewno brałem cholinę i B1, ale czy coś jeszcze?
Wcześniej pisałem:
"No, dziś dużo lepsze samopoczucie. Takie jednodniowe zmiany są oczywiście mało wartościowe poznawczo, ale i tak warto zapisać, że jest lepiej po:
- większych dawkach NAC
- chromie"
Wcześniej było dużo witaminy C i dużo beta alaniny.
Właśnie... beta alanina? Może to ona jednak? Chociaż tutaj żadne badania tego nie potwierdzają.
No i soplówka, ona też była.
Po takim czymś samopoczucie strzeliło mi do góry. Mogło oczywiście wynikać z nie wiem, spotkania z fajnymi ludźmi, co daje pozytywnego kopa, mogło z zaleczenia żołądka ziołami, ale mogła też być któraś z tych rzeczy.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC6500611/
tutaj soplówkę testowali już konkretnie na depresję, stany lękowe i zaburzenia snu. Efekty były bardzo silne ale tylko u części pacjentów, u części były bardzo słabe lub zerowe.
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
grok napisał(a):To bardzo ciekawe pytanie, które dotyka subtelnych różnic w mechanizmach chorobowych i ich wpływu na organizm, w tym na paznokcie. Znikanie lub zachowanie półksiężyców (lunuli) na paznokciach w chorobach wyniszczających zależy od kilku czynników: metabolizmu, ukrwienia, stanu macierzy paznokcia i specyfiki danej choroby. Spróbuję wyjaśnić, dlaczego w niektórych schorzeniach lunule znikają niemal u wszystkich, a w innych mogą pozostać widoczne, mimo totalnego wyniszczenia organizmu.
Dlaczego lunule mogą znikać?
Półksiężyce na paznokciach są widoczne dzięki aktywnemu wzrostowi paznokcia w macierzy – części pod nasadą paznokcia, gdzie komórki się dzielą i różnicują. Ich zanikanie może być związane z:
Zaburzeniami metabolicznymi: Choroby takie jak marskość wątroby czy niewydolność nerek prowadzą do nagromadzenia toksyn (np. bilirubiny, mocznika) i niedoborów składników odżywczych (białek, witamin), co zakłóca funkcjonowanie macierzy paznokcia. W efekcie wzrost paznokcia spowalnia, a lunule mogą stać się mniej widoczne lub zniknąć.
Niedotlenieniem: Przewlekła hipoksja (np. w zaawansowanej niewydolności oddechowej czy niewydolności serca) może wpływać na mikrokrążenie w opuszkach palców, co osłabia produkcję paznokcia i prowadzi do zmian w wyglądzie lunuli.
Stanem zapalnym i toksycznością: W chorobach autoimmunologicznych lub przy długotrwałym stosowaniu leków (np. chemioterapii) macierz paznokcia może ulec uszkodzeniu, co skutkuje zanikaniem półksiężyców.
Specyficznym profilem choroby: Niektóre schorzenia, jak niewydolność nerek, mają niemal uniwersalny wpływ na paznokcie (np. linie Beau czy bladość), co może być związane z ich systemowym charakterem i bezpośrednim wpływem na tkanki.
Przykłady chorób, w których lunule często znikają:
Niewydolność nerek: Uremia i zaburzenia elektrolitowe uszkadzają macierz paznokcia.
Marskość wątroby: Zaburzenia syntezy białek i detoksykacji prowadzą do zmian w paznokciach (np. paznokcie Terry’ego).
Dlaczego w innych chorobach lunule mogą się utrzymać?
W schorzeniach powodujących wyniszczenie organizmu, ale niekoniecznie zakłócających bezpośrednio macierz paznokcia czy mikrokrążenie, półksiężyce mogą pozostać widoczne. Powody:
Zachowane ukrwienie i metabolizm lokalny: Nawet w stanie wyniszczenia (np. w zaawansowanym raku czy niedożywieniu) dopływ krwi do opuszków palców może być wystarczający, by macierz paznokcia działała normalnie, jeśli nie ma specyficznych toksyn czy niedoborów.
Brak bezpośredniego wpływu na paznokcie: Niektóre choroby wyniszczające (np. AIDS w pewnych stadiach czy gruźlica) atakują inne układy (odpornościowy, oddechowy), ale niekoniecznie zaburzają wzrost paznokci, dopóki nie dojdzie do skrajnego niedożywienia.
Indywidualna zmienność: Widoczność lunuli zależy też od genetyki i budowy paznokcia – u niektórych osób są naturalnie mniej widoczne, co może maskować zmiany chorobowe.
Rodzaj wyniszczenia: W chorobach takich jak nowotwory złośliwe wyniszczenie (kacheksja) wynika głównie z utraty masy mięśniowej i tłuszczowej, ale nie zawsze wpływa na paznokcie w sposób widoczny dla lunuli, jeśli pacjent otrzymuje podstawowe składniki odżywcze.
Przykłady chorób, w których lunule mogą się utrzymać:
Zaawansowany rak: Kacheksja nie zawsze wpływa na paznokcie, jeśli nie ma przerzutów do wątroby czy nerek.
Przewlekłe niedożywienie: Lunule mogą być widoczne, jeśli nie ma dodatkowych zaburzeń metabolicznych.
Kluczowa różnica
Główną różnicą jest to, czy choroba directly zakłóca funkcjonowanie macierzy paznokcia (np. przez toksyny, niedobory czy niedotlenienie), czy wyniszczenie dotyczy bardziej ogólnych procesów (np. utraty masy ciała). W marskości wątroby czy niewydolności nerek zmiany w paznokciach są niemal pewne, bo te choroby zaburzają homeostazę całego organizmu, w tym mikrośrodowisko paznokcia. Z kolei w raku czy AIDS lunule mogą przetrwać dłużej, jeśli nie ma specyficznych komplikacji.
Czy chciałbyś, abym przyjrzał się konkretnym przykładom chorób, które masz na myśli? To mogłoby pomóc w doprecyzowaniu odpowiedzi.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Nic nie napisał dosłownie konkretnego.
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
Może odpowiedź na to by pomogła? grok napisał(a):Czy chciałbyś, abym przyjrzał się konkretnym przykładom chorób, które masz na myśli? To mogłoby pomóc w doprecyzowaniu odpowiedzi.
|