This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
(03-12-2025, 05:21 PM)munieslaw napisał(a): Wystarczy, że nie czytałby komentarzy, śmiałość - owszem - tu mógłby być problem, czy dałby radę psychicznie 2h gadać, wiedząc, że potencjalnie obejrzy to kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Bo jak ktoś się jąka, zacina to źle się tego słucha...


To akurat nie problem z jąkaniem, można łatwo to wyedytować w pierwszym lepszym programie do montowania, są nawet automaty AI, które to robią. Więc można bez stresu sobie nawijać, a potem to pociąć.
Odpowiedz
No, z wkładaniem pracy jest zawsze największy problem. Zresztą widzę po sąsiadce, która od lat pół dnia poświęca na nagrywanie filmików, interakcje z fanami, skilla ma o wiele większego niż ja, efekt - 7000 obserwujących. Takie coś mocno zniechęca do tyrania Big Grin

Widzicie tych 4 kolesi, którzy odnieśli sukces, a co z 40 000, którzy spróbowali i im się nie udało? To jak z grą na gitarze, albo piłką nożną. Ile byś nie zrobił, zawsze będzie 100 takich, co zrobią więcej. Jak nie masz super hiper talentu w tej konkretnie dziedzinie, to nie ma co startować. I dziedziną nie jest medycyna, tylko wzbudzanie zainteresowania ludzi tym, co się mówi i jak się mówi. MÓWI, nie pisze.

Wracając do obłączków, przecież cukrzycowa neuropatia to efekt niedoboru GLA/DGLA. Czyli znowu wszystko się zgadza. Może mi zjechało nerwy obwodowe, właśnie z powodu niedoboru konkretnych kwasów tłuszczowych, a przy okazji kilku substancji od nich zależnych, np choliny?

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1871184/

tutaj po 8 miesiącach suplementacji u dzieci odwrócono niekorzystny poziom kwasów tłuszczowych. Oczywiście to nie oznacza, że zregenerowano wszystkie uszkodzenia - to zajmuje dużo więcej czasu, ale poziom we krwi był już OK.

Badanie z Japonii, więc raczej legitne.

Przyjrzyjmy się... dzieciaki, więc trzeba dawkę pomnożyć x2.

Przez 4 miesiące brały 2 kapsle, poziom GLA we krwi nie zmienił się zbytnio, przez kolejne 4 miesiące 4 kapsle, poziom urósł.

Każda kapsułka zawierała olej z wiesiołka, w tym 45 mg GLA.

Dorosły człowiek musiałby brać 8 kapsułek, czyli 360 mg GLA.

4 ml oleju z wiesiołka? Tylko tyle? No OK.
Odpowiedz
Dobra, po kolei. Chcesz działać, działaj, a nie gadaj. Zacznijmy od PROSTEJ rzeczy. Od zebrania fanów na facebooku. Adresy stronek znasz, na każdej jest link do fanpage, jeśli ludzie będą na te stronki wchodzić, to będą też klikać polubienia.

Ogarnij tak z 500 000 wejść. Odpalam połowę tego, co wpadnie z reklam, po odliczeniu podatków.

I nagle okazuje się, że to jednak nie takie proste, że gdy pojawia się konkretny, jasno sprecyzowany i możliwy do osiągnięcia cel, to już nie to samo.

I nie, takich celów nie można przeskoczyć, to absolutnie niezbędny element jakiegokolwiek sukcesu w mediach - zauważalność w wyszukiwarkach.

To jak z nauką pianina, każdemu wydaje się, że to w sumie proste, tak grać, rzucają się na super hiper trudne kawałki. Ale gdy trzeba 3 miesiące po pół godziny dziennie grać wlazłkotki, kolejne 3 miesiące trochę trudniejsze wlazłkotki i tak dalej, to nagle nie ma chętnych.
Odpowiedz
Rozkmina na noc - skoro moje problemy przynajmniej częściowo biorą się ze zbyt niskiego poziomu GLA (zespół niespokojnych nóg, łojotokowe zapalenie skóry głowy, to są objawy silnego niedoboru), to czemu te objawy nie znikły całkowicie po iluś już miesiącach suplementacji?

https://ctv.veeva.com/study/alpha-lipoic...s-syndrome

tu chcieli testować kwas alfa liponowy na zespół, no niestety niby status completed, a nie ma wyników. Gdyby kwas pomógł, to by oznaczało, że częściowo przynajmniej chodzi o regenerację nerwów.

Hmm... no kurcze, z tego badania kilka wpisów wyżej wynika, że poziom GLA we krwi powinien być już dobry, poziom substancji zależnych od niego (prostaglandyn) też.

Może kwestia tego, że usunąłem czynnik niszczący jakieś struktury, ale teraz muszą się odbudować? I odbudowę wypadałoby wspomóc?

No ale jakie struktury? Cholina na regenerację błon lipidowych, tauryna bo mogło jej brakować i nic więcej tu nie wymyślę. Megadawki B12? W sumie... nie takie głupie. Witamina niezbędna do regeneracji wielu struktur, ale póki był niedobór GLA/DGLA, mogła być zablokowana. To nie przed snem, jutro wezmę pod język kilka razy w ciągu dnia.

Jest jeszcze opcja, że regeneracja jest blokowana ogólnymi stanami zapalnymi, tu vilcacora mogłaby bardzo pomóc.

No, z rzeczy, które warto zapisać - lecę z dużymi dawkami kwasu alfa liponowego, a także z vilcacorą.

Cynk póki co odstawiony, powinno być duże wysycenie, selen odstawiony, do czasu aż wyreguluję sen.

Jeśli obłączki zanikają z powodu problemów z przywspólczulnym układem nerwowym, to regeneracja komórek nerwowych mogłaby być kluczem do sukcesu. Może wszystko jest OK, tylko nie dochodzą sygnały, z powodu ich uszkodzenia? Ale... tu raczej miałbym jakieś objawy neuropatii. A nie mam za bardzo.

No ale faktem jest, że obłączek mi lekko urósł. A jedna z rzeczy, która się ostatnio zmieniła, to pilnowanie regularnego brania małych dawek kwasu alfa liponowego, jako wspomagacza działania karnityny, plus dla jego ogólnego działania prozdrowotnego. Nie można wykluczyć, że to on jest przyczyną, dla której obłączek jest odrobinę większy.
Odpowiedz
Ja proponuję zupełnie inną strategię marketingową.
Dzisiaj najważniejszy jest efekt szoku. Jest teraz na przykład kobieta, która zyskała globalną popularność uprawiając seks z 100-ką mężczyzn w ciągu dnia. Ogólnie średnio atrakcyjna, nie ma nic interesującego do powiedzenia - ale zrobiła coś, co jest krokiem za daleko nawet dla większości prostytutek.

Mój plan jest taki... powinieneś wziąć kamerę do lasu i normalnie zesrać się przed kamerą. Wiadomo, trochę wstyd - ale pomyśl, wrzucasz to na Youtube i automatyczny "viral". Na to jeszcze nikt wcześniej nie wpadł! Później będą to kopiować, ale pierwszy raz jest tylko jeden. Zaraz masz 2 miliony wejść na Youtube na pierwszym filmie i już masz bazę, od której możesz budować. Później możesz już normalne filmiki przesyłać i nawet opisać ten pierwszy jako eksperyment społeczny.

To tak niby żartem, ale jedna też trochę poważnie - bo moim zdaniem miało by duże szanse rzeczywiście mieć taki efekt - i też dlatego pisałem, że żeby odnieść sukces na Youtube trzeba być trochę socjopatą.
Odpowiedz
Eh, ci wszyscy ludzie, którzy mają takie sukcesy, odnieśli je, bo pracowali nad popularnością. Myślicie, że dlaczego o mnie tyle było kiedyś słychać? Byłem na pierwszej stronie wyników google dla takich fraz, jak nerwica czy borelioza. Nie dlatego, że na stronkach czy na forum były fajne rzeczy, ale dlatego, że mnóstwo ludzi na te stronki czy forum trafiało.

Są tysiące ludzi, którzy publikują super treści, ale nikt niemal o nich nie słyszy. Widzicie efekt końcowy i wydaje Wam się, że gość jest popularny, bo mówi coś na filmie i zastanawiacie się, co mówi. Czy naśladując go i mówiąc tak samo, będziecie tak samo popularni. To trochę jak próba bycia tak popularnym jak najlepszy pianista, naśladując jego sposób ubierania się.

500 000 wejść to dopiero skromny początek, taka absolutna baza, na której można zacząć coś budować.
Odpowiedz
ps. widzę na anglojęzycznym allegro ofertę, 300 000 wizyt za 15 euro Big Grin tylko że to akurat byłyby mało wartościowe.
Odpowiedz
(03-13-2025, 03:38 PM)munieslaw napisał(a): Jakby się zesrał to by mu zdjęli wideo i zbanowali kanał, tyle.

 No tak, trzeba to jeszcze przemyśleć - tak więc Tomakinie, poczekaj jeszcze, nie róbmy pochopnych ruchów Big Grin.
Odpowiedz
Big Grin

Ale srsly, to taka zasada psychologiczna, im mniej ktoś się na czymś zna, tym łatwiejsze mu się to wydaje. Wiadomo, każdy lepiej by zarządzał krajem od polityków, grał w piłkę od piłkarzy, prowadził biznes od elona muska.

Ja kiedyś zrobiłem popularny serwis (w sumie to kilka różnych, największe forum wege w Polsce to też moje dzieło) i wiem, ile pracy to kosztuje. Pracy, której nie widać, bo jest robiona na zapleczu. Wy nigdy nie mieliście z tym do czynienia i wydaje się Wam, że to takie hop siup, nagramy filmik na którym fajnie się mówi i nagle będzie milion wyświetleń.

A jak rzuciłem propozycję, że może zaczniemy od czegoś najprostszego, co na allegro kosztuje dosłownie kilkadziesiąt zł i taką mniej więcej przedstawia sobą skalę trudności wykonania, to co ja w ogóle wymyślam, przecież to niemożliwe, to jakby próbować psa nauczyć mówić.

Chcesz grać na pianinie? Kurde chłopie, nie ucz się gam, to za trudne, po prostu usiądź przed widownią na konkursie chopinowskim i graj!
Odpowiedz
A, wracając do rzeczy istotnych - kwas alfa liponowy nie pomaga na bezsenność, więc to nie to zadziałało, gdy nagle z dnia na dzień jakość snu się poprawiła.

Pojęcia nie mam, co się stało, ciąg nieprzespanych nocy, gonitwa myśli, a potem pstryk i śpię normalnie. Z dnia na dzień.

Dziś kolejną rzecz testuję z tych, które wtedy się pojawiły - duże dawki cysteiny. No i w końcu odpalę ten magnez do płukania ust.

A... B12 zaraz wezmę, to też może mieć wpływ, zapiszę.

No i spirulina. Zapomniałem, że miałem to brać.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości