This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
No i jakby było lepiej. Ki czort, przecież tyle tego cynku w życiu zjadłem.

Może jakaś zakręcona reakcja, sieć zależności, o czym kiedyś pisałem. Niski poziom E sprawiał, że cynk nie mógł być magazynowany wewnątrz komórek, albo coś takiego. W efekcie spadał poziom białka, jakby nie patrzeć, we wszystkich chorobach, gdzie jest objaw Terry'ego, są też bardzo duże problemy z białkiem. Może w efekcie spadła aktywność układu przywspółczulnego, koniecznego do wykorzystania i wbudowania tegoż białka.

Zakręcone to jakieś.
Odpowiedz
Eh, znowu zacząłem cukru za dużo żreć, miałem to wyregulować ale jak zawsze, nałóg wygrał. Co gorsza, zbyt wysoki cukier mocno szkodzi na aktywność przywspółczulnego.

Zastanawiam się, co jeszcze można tu zrobić. Patrzę w internet, czy są jakieś zioła, suple które się stosuje konkretnie na podniesie przywspółczulnego. No i jest kłopot, bo wszyscy sprzedają rzeczy, które po prostu uspokajają i reklamują jako "wspomaganie przywspółczulnego".

Hupercyna A? Mocno wpływa na cholinę, a skutki uboczne jej stosowania wynikają z właśnie zbyt mocnej aktywności przywspółczulnego. Przydałby się ktoś na miejscu kto jest równie wkręcony w suple, przecież nie kupię KOLEJNEGO opakowania jakiegoś dziwnego zioła, które to już będzie? Ale złożyć się z kimś po połowie to już nie tak głupio. No i trochę boję się reakcji organizmu.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33189432/

Karnozyna dość skutecznie regulowała autonomiczny układ nerwowy i normalizowała działanie przywspółczulnego u chorych na stwardnienie rozsiane, nie ma powodu, by nie przełożyło się to na osoby zdrowe. Miałem do niej wrócić, tylko najpierw mocno wysycić cały organizm tauryną. Muszę o tej taurynie pamiętać i szybko wrócić do karnozyny, bo ona jest po prostu bardzo zdrowa.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7231600/

tu mają całe opracowanie na temat związku pomiędzy poziomem witamin i minerałów, a aktywnością przywspółczulnego układu nerwowego. Nic nowego, tylko jedna rzecz jest ciekawa, koenzym Q10 zdaje się mieć wyraźny wpływ. Są też doniesienia, że ludzie którzy biorą Q10 mają dużą poprawę HRV, wskaźnik który można na upartego samemu zmierzyć domowym monitorem, jakimś dokładniejszym pulsometrem.
Odpowiedz
No dobra, beta alanina. Ona była w zestawie sprzed roku. Po betce miałem objawy wskazujące na niski potas, jest ona nawet sugerowana jako lek w zaburzeniach działania pompy sodowo-potasowej komórek serca, są prowadzone wstępne badania w tym kierunku. Do tego ma działanie blokujące taurynę, a bez niej gospodarka potasem w sercu jest bardzo mocno zaburzona.

Może być tak, że dopiero mieszanka antyoksydantów (E, A, C) i beta alaniny przyniesie odpowiedni skutek, przy założeniu, że ktoś ma wysoki poziom stresu oksydacyjnego, On może uniemożliwiać działanie betki, albo potęgować jej działanie zmieniające gospodarkę potasem. Rok temu brałem równocześnie betę, antyoksydanty i melatoninę. No i Q10, też teraz staram się pilnować, skoro dostałem opakowanie w prezencie.

Beta alanina miała w badaniach wręcz magiczne działanie, ale nigdy tego jakoś wyraźnie nie odczułem. Może teraz, po wyciszeniu oksydacji, będzie lepiej, zobaczymy.
Odpowiedz
(05-03-2022, 03:26 AM)tomakin napisał(a): Eh, znowu zacząłem cukru za dużo żreć, miałem to wyregulować ale jak zawsze, nałóg wygrał. Co gorsza, zbyt wysoki cukier mocno szkodzi na aktywność przywspółczulnego.

taaa? a dopiero mi pisałeś że osoby które nie mają cukrzycy mogą jeść cukier do woli.
Odpowiedz
pokasz pokasz gdzie
Odpowiedz
Coś, co już "badałem", ale niewiele z tego wyszło. AGEs i ich potencjalny związek z obłączkami oraz ogólnie zmianami w wyglądzie paznokci.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27271340/

tu wyszło, że ich stężenie w skórze jest dość dobrym wskaźnikiem depresji, do tego stopnia, że autorzy zastanawiają się, czy przypadkiem nie są one jednym z czynników wywołujących chorobę.

https://onlinelibrary.wiley.com/doi/epdf.../ced.14859

tu z kolei właśnie AGEs podejrzewa się o zmiany w wyglądzie paznokci cukrzyków.

Są podwyższone w marskości wątroby

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11804666/

a także w chronicznej chorobie nerek

https://www.sciencedirect.com/science/ar...3818300516

Czyli w sumie wszędzie tam, gdzie obłączki zanikają.

Z moją dietą nie zdziwiłbym się, jakbym miał tego od cholery w organizmie, a to ogólnie bardzo zła rzecz.
Odpowiedz
AGEs to na pewno zły trop. Zbyt małe różnice w chorobach, zbyt dużo zależy od tego, jaką dietę ma się akurat w tym miesiącu, to jest mocno niestabilne.

Zarówno witamina A, jak i witamina E, czy ogólnie antyoksydanty, są złym tropem, nie sprawdziły się ani u mnie, ani u znajomego, który też ma podobny problem (brak obłączków i słabsze samopoczucie, odkąd zanikły).

Pojęcia nie mam, jak sprawdzić, czy to może być coś z układem przywspółczulnym, dalej o tym myślę, ale nic nie wymyśliłem. Możliwe, że w 2010 zadziałał żeń-szeń, a półtora roku temu piracetam, regulując równowagę współczulnego i przywspółczulnego.

Suple biorę dla ogólnego zdrowia, nic konkretnie związanego z obłączkami, nie licząc melatoniny, którą staram się brać regularnie. Końskie dawki beta alaniny plus trochę białka, żeby dostarczyć histydynę, niezbędną do przyswojenia tej beta alaniny, to teoretycznie może jakoś wpłynąć na paznokcie. Tak spróbuję potrzymać przez jakiś czas. Q10, który dostałem w prezencie. Kwas alfa liponowy i karnityna, ale niezbyt regularnie. N-acetylocysteina. D3 w okolicach normalnego zapotrzebowania. Co ja jeszcze miałem... aaa, CLA.

Beta alanina i produkowana z niej w organizmie karnozyna to w ogóle cud miód, suplement dobry na "wszystko", tylko zastanawiam się, czy robię to dobrze, czy czegoś nie brakuje. Może razem z tym trzeba antyoksydanty, żeby zostało w pełni przyswojone przez organizm, albo jakieś jeszcze cuda na kiju.

Co tam słychać w badaniach...

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33678975/

objaw Terry;ego pojawił się po krwawieniu z przewodu pokarmowego, może już o tym pisałem, mało znaczące. Poza tym cisza, żadnych nowych badań.

https://www.jscimedcentral.com/Dermatolo...2-1008.php

tu cały artykuł o tym, co tam się dzieje pod paznokciem, ale niewiele z niego wynika

Przyjrzyjmy się jeszcze raz depresji i poziomi różnych substancji w paznokciach. Tak, zbadali to!

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5366181/

Co rzuca się w oczy - mangan. Zdrowa osoba z najwyższym poziomem manganu w paznokciach w dalszym ciągu miała go mniej, niż osoba z depresją z najniższym poziomem. Co prawda różnice nie są jakieś kolosalne, bo to wszystko jednak leży na skali blisko siebie, ale widoczne.

Żelazo, osoby z depresją mają złogi żelaza w paznokciach. To można akurat tłumaczyć zaburzonym cyklem metylacji, niezbędnym do tego, by żelazo zostało wykorzystane, a także niskim poziomem antyoksydantów.

Cynk. Osoby z depresją mają go o wiele mniej.
Odpowiedz
Postanowiłem MCT dokończyć, głupio tak, kupiłem i leży. Myślę jeszcze nad piracetamem.
Odpowiedz
A, jod miałem regularnie brać. Kolejna rzecz, którą każdy powinien brać, kolejna, której oczywiście nie biorę.

Jod zawsze gdzieś tam się przewijał, zawsze też podejrzewałem, że mogę mieć po prostu rozwaloną tarczycę. Może być i tak, że owszem, jod pomaga, ale tylko gdy spełni się dodatkowe warunki. Może właśnie jednym z nich jest wysycenie organizmu witaminą E, co zresztą jakiś czas temu już testowałem.

https://journals.sagepub.com/doi/pdf/10....8602300208

tarczyca wyjątkowo mocno wpływa na aktywność enzymów odpowiadających za metabolizm karnozyny w organizmie
Odpowiedz
O, odezwał się ten gość, co ma mega kosmiczne objawy okołodepresyjne, wszystkie wyniki dobrze, całkowity brak obłączków. Jeśli u niego jakiś wynik wyjdzie mocno poza normą, to będzie strzał w dziesiątkę z obłączkami.

Jodu jakoś mi się tak za dużo nalało, nie mam kroplomierza w mojej jodynie i nie mogę znaleźć butelki, gdzie mam przygotowany wodny roztwór jodku potasu. Poleciało pewnie z 1000% zapotrzebowania, nic szczególnie groźnego, tyle potrafi być w dobrym obiedzie z rybami. Ale czuję się po tej dawce jakoś tak inaczej, wyraźnie inaczej. Lepiej.

Tylko tu jest jedno ale, tak wysoka dawka jodu może wręcz zablokować tarczycę i obniżyć poziom hormonów, zamiast go zwiększyć.

No i jest karnozyna, biorę cały czas beta alaninę i po niej mogę czuć różnicę, a nie po jodzie.

Miałem zapisywać wszystko, co robię, to zapisuję, żebym za kilka tygodni nie musiał się zastanawiać co się stało, jeśli nagle obłączki zaczną rosnąć.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 6 gości