This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
A jest jakieś badanie krwi które pokaże poziom cynku i miedzi? I na ile wcześniej trzeba odstawić te suple?
Odpowiedz
No właśnie nie bardzo jest jak to zbadać. Silny niedobór miedzi wyjdzie w badaniu ceruloplazminy, ale też nie zawsze, tzn musi być naprawdę duży a nawet taki może być zafałszowany obecnością stanu zapalnego. Z cynkiem to w ogóle są jaja, z tego co pamiętam jak porównywali różne testy, jedyne co dawało wiarygodne wyniki to badanie stężenia w pocie.

Wracając do tematu obłączków, żałuję, że nie mam pod ręką jakiegoś wiarygodnego testu stanu zdrowia. Przez całe lata biegałem i porównywałem szybkość biegu z tętnem, co jest dość dobrym wskaźnikiem wydolności organizmu. To coś, co się nie zmieniało, ciągle było na tym samym poziomie, jedyny etap gdy była poprawa to był też okres, w którym odrosły mi na jakiś czas obłączki, tylko one pojawiły się z dużym opóźnieniem w stosunku do poprawy która wyszła w tych pomiarach tętna. Teraz odnoszę wrażenie, że po tych A, E i cynku jest jakby lepiej, ale to wszystko mogą być subiektywne odczucia.
Odpowiedz
(01-27-2022, 05:07 PM)tomakin napisał(a): No właśnie nie bardzo jest jak to zbadać. Silny niedobór miedzi wyjdzie w badaniu ceruloplazminy, ale też nie zawsze, tzn musi być naprawdę duży a nawet taki może być zafałszowany obecnością stanu zapalnego. Z cynkiem to w ogóle są jaja, z tego co pamiętam jak porównywali różne testy, jedyne co dawało wiarygodne wyniki to badanie stężenia w pocie.

Wracając do tematu obłączków, żałuję, że nie mam pod ręką jakiegoś wiarygodnego testu stanu zdrowia. Przez całe lata biegałem i porównywałem szybkość biegu z tętnem, co jest dość dobrym wskaźnikiem wydolności organizmu. To coś, co się nie zmieniało, ciągle było na tym samym poziomie, jedyny etap gdy była poprawa to był też okres, w którym odrosły mi na jakiś czas obłączki, tylko one pojawiły się z dużym opóźnieniem w stosunku do poprawy która wyszła w tych pomiarach tętna. Teraz odnoszę wrażenie, że po tych A, E i cynku jest jakby lepiej, ale to wszystko mogą być subiektywne odczucia.
To tu też sprawdzę, biorę ostatnio cynk i biegam . Od 2 lat niewiele się zmieniło w tej kwestii dalej mam dosyć moim zdaniem wysoki puls bo około 160-166 przy tempie 5:50-6 na km. Tylko fakt że nie biegam zbyt regularnie w sensie biegam np 2 miesiace po 2 razy w tygodniu a później miesiąc mi się nie chce.jak mam trening w piłce gdzie bardziej biegam interwały to już ten puls lepiej wygląda. dam znać jak to u mnie wygląda z oblaczkami i wynikami biegowymi.
Odpowiedz
W czasie, gry robiłem te pomiary, cynk brałem wielokrotnie, witaminę A raz czy dwa razy. Miałem też okresy większych dawek witaminy E. Myślę, że jeśli już coś miałoby zadziałać, to jakaś mieszanka tych rzeczy, a nie jedna konkretna.

Przy czym akurat u mnie jest dość wyraźna możliwość, że po prostu mam jakąś chorobę, której lekarze nie dali rady zdiagnozować, a ja w czasie, gdy chciało mi się chodzić robić badania, nie miałem wiedzy by wiedzieć, co zbadać. Możliwe, że te okresy poprawy akurat zgrały się z jakąś remisją, wynikającą cholera wie z czego.
Odpowiedz
(01-27-2022, 07:12 PM)tomakin napisał(a): W czasie, gry robiłem te pomiary, cynk brałem wielokrotnie, witaminę A raz czy dwa razy. Miałem też okresy większych dawek witaminy E. Myślę, że jeśli już coś miałoby zadziałać, to jakaś mieszanka tych rzeczy, a nie jedna konkretna.

Przy czym akurat u mnie jest dość wyraźna możliwość, że po prostu mam jakąś chorobę, której lekarze nie dali rady zdiagnozować, a ja w czasie, gdy chciało mi się chodzić robić badania, nie miałem wiedzy by wiedzieć, co zbadać. Możliwe, że te okresy poprawy akurat zgrały się z jakąś remisją, wynikającą cholera wie z czego.
No tak witaminę E też biorę. Po bieganiu kolagen msm Wit c i b komplex. 
Ale cynk widzę że kupowałem w marcu 60 tabsow i w sierpniu 90 co prawda brałem po jednej dziennie 15 mg, ale jest możliwość że to się uzupełniło? Albo że zaburzyło miedź której nigdy nie brałem?
Odpowiedz
Jeśli ktoś ma niedobór, to brakuje mu powiedzmy 2 gramów cynku, z tabletki przyswoisz tak, żeby zostało w organizmie, jakieś 15%. Wziąłeś 150 tabletek po 15 mg, przyswoiłeś z tego jakieś 300 mg. To za mało, żeby cokolwiek się zmieniło jakoś wyraźnie czy na plus, czy na minus.
Odpowiedz
(01-27-2022, 09:15 PM)tomakin napisał(a): Jeśli ktoś ma niedobór, to brakuje mu powiedzmy 2 gramów cynku, z tabletki przyswoisz tak, żeby zostało w organizmie, jakieś 15%. Wziąłeś 150 tabletek po 15 mg, przyswoiłeś z tego jakieś 300 mg. To za mało, żeby cokolwiek się zmieniło jakoś wyraźnie czy na plus, czy na minus.

Super. Dzięki za rade?
Odpowiedz
Hmm, do kompletu chyba warto korzeń lukrecji dodać, herbatę z niego, 4 zł kosztuje opakowanie, zresztą chyba gdzieś leży w szafie. Cynk mocno obniża kortyzol, nie wiem, czy te witaminy które biorę też tego nie robią. Lukrecja ma odwrotne działanie. Kilku naukowców twierdziło, że zmiany terry'ego mogą brać się właśnie ze zbyt niskiego kortyzolu, może u mnie jest właśnie taki mechanizm i próbując naprawić, psuję jeszcze bardziej.
Odpowiedz
Tak sobie myślę o objawie Terry'ego. Co prawda wstępnie podejrzewam, że to objaw nadciśnienia w żyle wrotnej, wywołanego w części przypadków nadaktywnością tlenków azotu / serotoniny w tamtym obszarze, ale gość który to zbadał i opisał, sam Terry, miał szereg innych podejrzeń.

Co mi tu spokoju nie daje... w 2010 po jakimś suplu, albo może z innego powodu, ten objaw zaniknął, podobnie jak rok temu, gdy były te okresy poprawy. W obu przypadkach ładowałem w siebie bardzo dużo rzeczy obniżających stres oksydacyjny, jestem też niemal pewien, że obłączki są w jakiś sposób z tym stresem powiązane. Mogę się założyć, że osoba bez objawu Terry'ego, gdyby zaczęła brać te rzeczy co ja, miałaby po jakimś czasie większe obłączki.

Ale teraz u mnie coś poszło nie tak, objaw zdaje się być wyraźniejszy, zgrało się to z tymi suplementami które ostatnio biorę. Co popsułem? Jaki za tym stoi mechanizm? O ile to w ogóle zależy ode mnie, bo może być tak, że to wszystko zmienia się przypadkiem.

Ale zakładając, że to efekt moich kombinacji, pierwszym podejrzanym byłby olej z ogórecznika. To jest rzecz, która najmocniej różni to, co robię teraz od tego, co robiłem wtedy. Drugi to oczywiście wapń, który powinienem brać, ale nie mogę, bo zaraz po nim mi ciśnienie skacze i poziom we krwi rośnie powyżej akceptowalnego. No, może teraz już mogę, po tej dawce witaminy A którą wziąłem, będę musiał sprawdzić. Ale wracając do Terry'ego i jego hipotez, wymienia się między innymi:

- zaburzenia metabolizmu sterydów (kortyzolu, aldosteronu)
- zaburzona proporcja androgenów do estrogenów

estrongeny i androgeny zostawmy w spokoju, ale aldosteron

https://journals.sagepub.com/doi/abs/10....-218-44292

w grupie która dostała po prostu zwykły olej poziom we krwi wynosił 10, w grupie z olejem z ogórecznika 7,9. Co jeszcze nie jest takim problemem, ale stosunek aldosteronu do aktywności reniny w grupach wynosił 1,45 vs 0,88, a to już bardzo duża różnica.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11349889/

tu witamina E totalnie namieszała w nadnerczach, blokując wytwarzanie jednego z hormonów, co prawda tylko w określonej sytuacji, ale jednak.

No nie wiem. Odstawiam ogórecznik, zresztą i tak się już skończył, spróbuję przekonać się do wapnia, zobaczę jak teraz organizm na niego zareaguje, po wysyceniu witaminą A. Kiedyś kupiłem DHEA, jeśli gdzieś to mam, to spróbuję to brać (o, znalazłem). Wezmę też DAA, co powinno pomóc na wypadek zaburzeń proporcji androgenów i estrogenów, zresztą DHEA ma podobną funkcję.
Odpowiedz
Z ciekawością czekam na wynik reakcji na wapń po witaminie ASmile myślę, że te wapń może być dobrym tropem. Ja przestał praktycznie jeść wapń po tym jak we krwi mam go pod górna granice, ale tak Sobie myślę, że w sumie może jednak trochę powinienem go spożywać, bo jednak organizm pewnie potrzebuje codziennie trochę wapnia do bieżącej obsługi
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 6 gości