This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
... i może być tak, że b complex działa prawidłowo tylko przy zalaniu organizmu nadmiarem antyoksydantów, albo odwrotnie. Może właśnie dlatego u osób z depresją jest o wiele niższy poziom aktywnych form tych wszystkich B, bo wolne rodniki nie pozwalają na ich wytwarzanie? Może jakoś z tym wiąże się magnez, niezbędny do tych przemian, a który też nie będzie działał bez odpowiedniego poziomu E?
Odpowiedz
A jeszcze cynk dorzucę. Jeśli problemem jest przemiana witamin z grupy B w aktywne formy, jeśli likwidacja stresu oksydacyjnego ma pomóc, to cynk może okazać się limitującym czynnikiem, "wąskim gardłem".
Odpowiedz
No, coś z paznokciami się dzieje. Ale nic dobrego. Skórka już w trzecim mi się oddzieliła, doprowadzając do delikatnej infekcji. Suplementy w takich dawkach, jakie biorę, to jest szok dla organizmu. Nie da się zalać go jakąś jedną witaminą czy minerałem, nie doprowadzając do rozregulowania czegoś, często do drastycznego spadku innej substancji. Dlatego tak kombinuję, a to dorzucę witaminy z grupy B, a to cynk. To pozwala uniknąć niektórych skutków ubocznych, związanych z nagłym niedoborem. Skórka przy paznokciu to banał, ale równie dobrze może się okazać, że podobne osłabienie dotyczy na przykład naczyń krwionośnych. A to już niewesoła sprawa. Może po prostu skóra się przesusza, z powodu na przykład zbyt niskiego poziomu wapnia.

A może tu właśnie tkwi sekret zaburzeń związanych z nerwicą lękową, magnezem i wapniem? W witaminie A? Prawie każdy z nerwicą lękową, kto wrzuca wyniki badań krwi na forum, ma podwyższony poziom wapnia. Badania które niedawno wrzuciłem wykazały, że nerwicowy mają dużo niższy poziom witaminy A, na granicy silnego niedoboru. Jej suplementacja obniża poziom wapnia. Może to aż takie proste? Ona, wapń, magnez, do tego E bez której nie wchłania się magnez i nie może regulować poziomu wapnia w komórkach nerwowych? Może to przez silny niedobór A co drugi nerwicowiec z atakami lękowymi ma po suplementacji witaminą D3 czy magnezem pogorszenie objawów?

I może właśnie sobie za bardzo ten wapń zbijam, za bardzo przestraszyłem się tej reakcji organizmu jakiś czas temu i teraz z kolei, już po częściowym uzupełnieniu A, wszystko będzie leciało w drugą stronę? Lekka bezsenność czy właśnie te skórki przy paznokciach mogą być ostrzeżeniem.
Odpowiedz
O, tu też ciekawe

https://reeis.usda.gov/web/crisprojectpa...sease.html

nie do końca rozumiem, jakie konsekwencje mogą być dla ludzi, ale sugerując się badaniami na szczurach autorzy twierdzą, że trzeba przyjrzeć się powiązaniu witaminy A z kwasem foliowym. Duże dawki witaminy, a konkretnie niektórych jej odmian, mogą wywołać silny niedobór kwasu foliowego, na skutek zaburzeń przemiany w wątrobie. Może też być inny mechanizm, witamina A pobudza produkcję krwinek, co też potrafi nieźle obniżyć poziom tego kwasu. Do tego moja b complex go nie zawiera, za to zawiera wszystkie inne, nie jestem pewien, czy to nie może doprowadzić do jego ucieczki z organizmu.

Nie no, nie będę kolejnych suplementów kupował, dietę lekko skoryguję na więcej kwasu foliowego, spokojnie idzie 500-1000% wyciągnąć jedząc zieleninę. Może te infekcje przy skórkach paznokci to efekt właśnie tego, bez kwasu foliowego nie ma podziału komórek, tkanki się nie regenerują. Prawie 60% populacji miało w badaniu niedobory kwasu foliowego, a moja dieta była w niego ostatnio bardzo uboga. Zostały mi 2 tabletki jakiegoś kupionego w zamierzchłych czasach, nie wiadomo czy w ogóle jeszcze tam coś w nich jest, czy się nie utleniło. Betainę też sobie zeżrę, ona potęguje działanie folianów. (edit - jeszcze 3 znalazłem na dnie pudełka z suplami, wysypało się kiedyś, no to razem mamy 1000% zapotrzebowania)
Odpowiedz
Ponad 2 tygodnie witaminy E, krócej witamina A. Trzecia butelka oleju z ogórecznika. Paznokcie bez zmian, za to odnoszę wrażenie, że w głowie jakoś mi się rozjaśnia.

Cały czas objaw "terry's nails" jest jakby wyraźniejszy, niż był przez ostatnie lata. Coś musiałem popsuć, tylko za cholerę nie wiem, co. Może niepotrzebnie ten jod brałem, albo coś w ten deseń. Może któreś suple doprowadziło do nagłego spadku innych rzeczy, coś zostało zużyte do metabolizmu na przykład witaminy E.

Całe lata temu, gdy objaw terry's nails pojawił mi się nagle w ciągu miesiąca i był mega wyraźny, czemu towarzyszyła przez wiele miesięcy gorączka i rozwolnienia, opanowałem to końskimi dawkami suplementów. Tylko co ja wtedy żarłem? Cynk? Chyba głównie to. Cholera, zostało mi ostatnie 5 gramów siarczanu cynku, resztę rozdałem ludziom przez lata.

1280 mg czystego cynku, jak rozmieszam to z 250 ml wody, to będzie akurat 4-5 mg na ml.
Odpowiedz
...no dobra, cynk. Spróbuję go brać chociaż przez 2-3 tygodnie w takich dawkach, które faktycznie uzupełniłyby niedobór, czyli kilka razy dziennie po 10-15 mg.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15363584/

tutaj poziom MDA wynosił 12 u szczurów, które miały niedobór cynku, a tylko 3 u tych, które dostały suplement tego pierwiastka.

Coś czuję, że z witaminą E jestem na bardzo dobrej drodze jeśli chodzi o obłączki jako takie, ale zrobiłem równocześnie coś, co przesuwa równowagę w drugą stronę, dlatego na paznokciach pogłębiły się te zmiany przypominające objaw Terry'ego. Czyli z jednej strony obłączki powinny rosnąć, bo dzięki pozytywnej zmianie spada stres oksydacyjny, z drugiej zaś na skutek negatywnych czynników są zmiany w układzie krążenia, które wywołują objaw Terry's nails, który to objaw jednocześnie prowadzi do zaniku obłączków.

Tylko co takiego zrobiłem? Niepotrzebnie brałem ten jod i coś namieszałem w tarczycy? Byłoby bardzo dziwne, by były go naprawdę mikroskopijne ilości. Nadmiar witaminy A namieszał w równowadze wapnia i magnezu? Tu też brałem jej zbyt mało, żeby to mogło jakoś wpłynąć. Olej z ogórecznika zadziałał zbyt przeciwzapalnie albo coś takiego? W to nie chce mi się wierzyć. Wysoki poziom witamin zwiększył produkcję jakiegoś hormonu?

Do tej pory nie wiem, dlaczego kilkanaście lat temu pojawiły się te terryski, co wtedy się działo w organizmie. Mogła być infekcja jelit, mógł być niezłośliwy guz zalewający organizm serotoniną, mogła być nadczynność tarczycy, mogły być dziesiątki innych przyczyn. Lekarze nigdy tego nie ogarnęli, a ja miałem za słabą wiedzę, żeby próbować samemu.

No nic, wtedy chyba pomógł cynk, to może i teraz pomoże.
Odpowiedz
Poleciłem terapię witaminą E i olejem z ogórecznika takiemu ziomowi z jakiegoś forum, też ma problemy z koncentracją i też nie ma obłączków. Napisał, że jest wyraźna poprawa jeśli chodzi o samopoczucie, o obłączki jakoś za miesiąc go zapytam, bo one nie rosną od razu.

U mnie cisza i spokój, biorę E i A, diosminę, taurynę, do tego b complex, 3 razy dziennie cynk i to raczej wszystko. Olej z ogórecznika się skończył, na razie nie kupuję. No lit jeszcze, ale to czasem i w dawkach, jakie normalnie występują w niektórych wodach mineralnych.

Coś popsułem, przez co pogłębiły się zmiany Terry'ego i chcę to wyregulować, dlatego odstawiłem prawie wszystko oprócz tych rzeczy, które mają wysycić organizm i które miały w zamierzeniach tym zmianom przeciwdziałać. I nie chcę zapeszać, ale chyba cynk pomaga, zmianom Terry'ego zawsze towarzyszyły problemy z jelitami, tak było kilkanaście lat temu gdy się pojawiły, tak było teraz, po cynku jest dużo lepiej - i wtedy też zdaje się, że cynk pomógł.

Możliwy scenariusz jest taki, że miałem bardzo niski poziom cynku w organizmie, ale wszystko się trzymało, dopóki wysokie dawki którejś witaminy nie wymusiły jego zużycia w niektórych regionach organizmu, wyciągając go z innych, przez co gdzieniegdzie pojawił się niedobór. Mogły też po prostu zablokować na przykład jakiś szlak metaboliczny, który już i tak ledwo działał z powodu niedoboru cynku.
Odpowiedz
No właśnie a gdzieś czytałem, że cynk reguluje poziom witaminy A,która z kolei ma wpływ na magnez i wapń. Może tu jest "pies" pogrzebany. I niedobór cynku i A powoduje całe zamieszanie m in. z wapniem. A jeżeli chodzi o cynk to taka dawkę 15 mg to ile czasu bezpiecznie można brać bez miedzi?Czy miedź można wtedy dorzucić z pożywienia?
Odpowiedz
3x15 mg, nie 15mg, chodzi o to, że cynk przyswaja się tylko do pewnej granicy w jednorazowej dawce, biorąc wiele mniejszych w ciągu dnia przyswoi się znacznie więcej, niż biorąc jedną dużą. Czyli teraz przyswajam sporo więcej, niż gdybym raz dziennie brał 100 mg. Myślę, że miesiąc bez miedzi można spokojnie to brać, ewentualnie można co jakiś czas robić przerwy i brać tylko miedź. U mnie jest ten problem, że dużo się cynkiem i żelazem bawiłem, obie te rzeczy mogą spowodować niedobór miedzi. Ale też kilka razy brałem miedź w sporych dawkach. Teraz równie dobrze mogę mieć tej miedzi niedobór, jak i nadmiar.

Tak, między cynkiem i witaminą A jest sporo interakcji, podobnie jak między wapniem i witaminą A, z czego najważniejsza chyba polega na tym, że A chroni przed skokiem wapnia wywołanym zatruciem D. Kto wie, może chodzi właśnie o to, żeby cynk i A brać jednocześnie?
Odpowiedz
(01-26-2022, 04:59 PM)tomakin napisał(a): 3x15 mg, nie 15mg, chodzi o to, że cynk przyswaja się tylko do pewnej granicy w jednorazowej dawce, biorąc wiele mniejszych w ciągu dnia przyswoi się znacznie więcej, niż biorąc jedną dużą. Czyli teraz przyswajam sporo więcej, niż gdybym raz dziennie brał 100 mg. Myślę, że miesiąc bez miedzi można spokojnie to brać, ewentualnie można co jakiś czas robić przerwy i brać tylko miedź. U mnie jest ten problem, że dużo się cynkiem i żelazem bawiłem, obie te rzeczy mogą spowodować niedobór miedzi. Ale też kilka razy brałem miedź w sporych dawkach. Teraz równie dobrze mogę mieć tej miedzi niedobór, jak i nadmiar.

Tak, między cynkiem i witaminą A jest sporo interakcji, podobnie jak między wapniem i witaminą A, z czego najważniejsza chyba polega na tym, że A chroni przed skokiem wapnia wywołanym zatruciem D. Kto wie, może chodzi właśnie o to, żeby cynk i A brać jednocześnie?
Hahaha czyli jest możliwość że jak kiedyś brałem 15 mg dziennie cynku przez miesiąc to nie wiele się przyswoiło  Smileno właśnie z tą witamina Jak Sobie przeanalizuje co jem to raczej przekraczam dziennie zapotrzebowanie. Chyba że się słabo wchłania z pokarmu albo jakąś inną zależność.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: Temper, 3 gości