This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
...ale jeśli idzie o objaw terry'ego, nic kompletnie się nie zmieniło. Probiotyk nie wpłynął, witamina C... no trochę się jej boję, z uwagi na działanie obniżające miedź, ale kilka dni wysokich dawek nic nie zmieniło. Melatonina nic nie robi.

Hmmm... jeśli hipoteza atp / witaminy B2 jest dobra, to może gdzieś tutaj leży przyczyna objawu? Już pisałem kiedyś, że mięśnie wyściełające naczynka są mocno wrażliwe na niedobór kreatyny, bez niej nie mogą się skutecznie obkurczyć. Niski poziom ATP może wpływać na działanie wątroby.

No nie, gdyby o kreatynę chodziło, tylko o kreatynę, to ludzie z niedoborem B12, gdzie jej poziom spada, mieliby objaw. A nie mają.

B2... no tutaj brakuje podstawowego objawu niedoboru, jakim jest pękanie skóry w kącikach ust. CHYBA ŻE u mnie nietypowo objawem było pęknięcie pośrodku, które mi się przez wiele miesięcy nie goiło. Gdybym miał niedobór B2 na tyle duży, by spowodował objaw terry'ego, to na pewno najpierw pojawiłoby się sto innych objawów, wymienianych jako wynikające z jej niskiego poziomu.

Innymi słowy, ta hipoteza gościa, wg którego ludzie ze spektrum autyzmu mają funkcjonalny niedobór B2, wynikający z niedoboru selenu / molibdenu, nawet jeśli jest prawdziwa i nawet jeśli dotyczy mnie, nie wyjaśnia obecności objawu terry'ego u mnie.

W kropce trochę jestem, liczyłem na to, że rzeczy, które regulują krążenie w marskości wątroby, pomogą na objaw krążeniowy u mnie. Nie pomogły.

No nic, ciągnę kreatynę + B2, poczekam aż będzie pogorszenie, wtedy na zmianę przetestuję molibden i selen. Zakładam, że obecna poprawa wynika z wysycenia organizmu albo selenem, albo molibdenem, przez co B2 jest odpowiednio wykorzystana. Póki co jest bardzo dobrze, cholernie dobrze.

Liczę też po cichu na to, że ta poprawa, którą teraz czuję, w jakiś sposób wpłynie na objaw terry'ego.
Odpowiedz
No OK, to po kolei

Selen.
Odpowiedz
Co do selenu, tutaj jest fota jak wyglądają paznokcie w ciężkim niedoborze

https://jamanetwork.com/journals/jamader...le/1845683

wiele można mówić, ale jedno jest pewne, obłączki zostały.

Niedobór selenu kształtował się u pacjenta przez całe lata, czyli nie jest to jakaś zmiana na tyle szybka, by obłączki nie zdążyły zareagować.

Niski selen na pewno prowadzi do wysokiego poziomu wolnych rodników, na pewno też zaburza pracę tarczycy.

W sumie to na podstawie tego jednego badania można wykluczyć kilka przyczyn ich zaniku.

No i jeszcze jedna rzecz. Jeśli prawdą jest, że selen jest niezbędny do aktywacji witaminy B2, a ona z kolei do aktywacji B12, to u tego pacjenta B12 musiała być naprawdę nisko, podobnie jak cały metabolizm zależny od ATP. A obłączki były wielkie. Były nawet obecne na małym palcu.

Wiadomo, że nie zaczęły rosnąć po suplementacji, ponieważ mamy 2 zdjęcia, jedno w trakcie cofania się zmian, jedno po ich całkowitym cofnięciu, co prawda na pierwszej focie, przed rozpoczęciem leczenia, obłączków nie widac, ale gdyby zaczęły rosnąć, to na ostatniej byłyby większe, niż na środkowej.
Odpowiedz
W sumie... ciekawa sprawa, pomimo tak fatalnego stanu zdrowia, obłączki są aż tak mocno widoczne. Gość miał wycięte bebechy i odżywiał się dożylnie.

Może to ma coś wspólnego z lekami, które dostawał? Są opisy, gdzie rosły po syntetykach kortyzolu, bardzo mało wiarygodne, ale są. Tacy pacjenci dostają często kortyzol. Może idzie o to, że nie było flory jelitowej, bo nie było jelit? A przez to nie było przesunięcia krążenia w tamte regiony, nie było nadprodukcji tlenków azotu, serotoniny?

Może mieszanka dożylna, którą mu podawali, zawierała więcej czegoś, czego zazwyczaj brakuje w diecie?
Odpowiedz
...a może odwrotnie, nie zawierała za dużo czegoś, czego w diecie mamy za dużo? Teraz się tego nie ogarnie, zwłaszcza że nie wiemy, jaki konkretnie zestaw dostawał ten pacjent.

Niemniej to cholernie ciekawe, mamy stany zapalne, bardzo wysokie, jako że to choroba Crohna, mamy równie wysoki poziom stresu oksydacyjnego.

https://aspenjournals.onlinelibrary.wile...0202600157

tutaj opisali, że w tym modelu żywienia powszechne są niedobory B12 i choliny.

No nic, nie ma opcji, by sprawdzić, co ten konkretny pacjent dostawał, więc pozamiatane.

U mnie mocna poprawa stanu włosów, w sensie nie że skóra, tylko przestały wypadać. Zgrało się z tą poprawą, czyli trafiłem w coś, czego mi brakuje tak ogólnie. Lepszy stan włosów, lekkość ruchu, sprawność umysłowa, a nawet energia do działania, no coś musiało się naprawić ważnego, co wpływa na cały organizm.

Ani molibden, ani selen nie są jakoś wiązane z wypadaniem włosów, za to glutamina owszem.

Jak patrzę, to było tak, że molibden nie dał efektu, 17 sierpnia o 14 zacząłem brać glutaminę i selen. 18 sierpnia wieczorem była poprawa.

Kreatynę zacząłem brać dosłownie parę godzin przed poprawą.
Odpowiedz
A, jeszcze jedna ważna rzecz. molibden zbija poziom miedzi, na tyle silnie, że może wywołać poważny niedobór. Odstawiam witaminę C całkowicie na jakiś czas, biorę miedź. Podbiję ją trochę, zanim spróbuję jeszcze raz brać molibden.

Póki co biorę selen i obserwuję, czy będzie nagła poprawa.
Odpowiedz
A, jeszcze coś, żeby już wszystko wypisać, co robię i robiłem, soda oczyszczona się pojawiła przed poprawą. Ultra mało prawdopodobne, ale jak wszystko, to wszystko. Soda bardzo mocno wpływa na wszystkie procesy w organizmie.
Odpowiedz
No, soda raczej nie, bo ostatnie dni jej sporo żarłem, w sensie, zwiększałem dawkę po tym, jak była poprawa. Czyli gdyby to od niej zależało, byłoby cały czas lepiej i lepiej.

Selen też raczej nie. Jeszcze jutro spróbuję.

No i można chyba wykluczyć kreatynę jako jedyną przyczynę poprawy, żrę ją codziennie i jest cały czas OK, jeśli idzie o działanie mózgu, ale nie ma ani tego wrażenia lekkości, ani też jakoś szczególnie nie czuję kopa energii do robienia różnych rzeczy.

Następna w kolejce będzie glutamina. Gdzie ja to brałem...

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...0#pid10170

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...14#pid8314

takie 2 okresy, zobaczmy, czy opisywałem potem jakąś nagłą poprawę...

Kwiecień 2024 - brałem razem z kreatyną i poprawa była, ale od niej.

Hmm... no nie, nic nie zapisywałem szczególnego.

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...06#pid3706

tu z kolei zacząłem brać duże dawki molibdenu i brałem go dość długo.

No i jest

"Do przodu, coraz lepiej. Dawno tak dobrze się nie czułem jak dziś, wręcz rozpiera mnie energia, podczas spaceru mięśnie jakoś takie jakby bardziej sprężyste. Któraś z tych rzeczy, które robię, działa. Czy przełoży się to na obłączki, albo na bruzdy, zobaczymy za jakiś czas, paznokcie rosną powoli."

Te "sprężyste mięśnie" to właśnie to, co opisywałem potem jako "lekkość". Opisywałem też, że poprawił się stan włosów, a jakoś zaraz potem dość wyraźnie zmieniło się działanie mózgu na plus, bez kreatyny czy piracetamu.

No... znacznie więcej wskazuje na molibden, niż na glutaminę. Jest też o wiele tańszy. Ale są z nim 2 problemy, jeden to powiązanie wysokiego poziomu z wysokim ryzykiem choroby Parkinsona, gdzie już jestem w grupie wysokiego ryzyka. Drugi to zwykła toksyczność dla mózgu. Pamiętam, że podczas tamtego okresu testowania molibdenu miałem jakieś problemy neurologiczne i właśnie z nim je wiązałem, w sensie, że była możliwość przedawkowania i zabił mi trochę komórek w mózgu. No to jest cholernie groźna rzecz, nawet jeśli tych komórek będzie ginąć tylko kilka, to będzie to efekt trwały, zostanie do końca życia.

Dobra, spróbujmy tak. Lit powinien chronić przed efektami ubocznymi molibdenu, jest on też na liście rzeczy, które brałem tuż przed poprawą parę dni temu.

Jeszcze dzień czy dwa spróbuję brać selen i do tego duże, wysycające mózg dawki litu. Zobaczę, czy lit wywoła jakąś poprawę, jeśli nie, to potem spróbuję molibden łącznie z B2. Którą zresztą biorę, by upewnić się, czy to nie ona - no i nie, bo sama z siebie nie daje jakiegoś szczególnie spektakularnego efektu.

A, miedź też biorę, jako przygotowanie pod molibden, który może mocno zaszkodzić jeśli jej poziom jest zbyt niski.
Odpowiedz
...jazda z molibdenem
Odpowiedz
Dorzucam B12 i B1, jako że obie są dość mocno zależne od molibdenu.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 8 gości