Liczba postów: 7,450
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Czytam właśnie, że beta blokery bardzo pomagają ludziom na (w końcu sprawdziłem, jak to się po polskiemu nazywa) neuralgię potyliczną.
Będę je musiał jeszcze kiedyś wypróbować. Ale rano wezmę, nie wieczorem, ostatnio miałem zawaloną nockę i całkiem niezłe jazdy po tych prochach.
Beta blokery odpowiedzą na dwa pytania, pierwsze, czy objaw terry'ego nie zależy przypadkiem od nadmiaru noradrenaliny, bo jest taka opcja, drugie, jeśli problem jest z tarczycą, to też beta bloker powinien bardzo dużo zmienić.
Liczba postów: 331
Liczba wątków: 8
Dołączył: Dec 2020
Reputacja:
13
(07-13-2026, 01:14 AM)tomakin napisał(a): W sumie można po prostu z poziomu google pytać ichniego bota. Hmmm...
Ostatnio bardzo chwalony jest Claude, wygrywa we wszystkim, ale nie jest tani. Jego najdroższa wersja Fable 5 przebiła wszystko co istnieje, na tyle, że USA zablokowało je i musieli trochę czasu walczyć aby był dostępny dla ludzi.
Używam go od jakiegoś czasu i jest naprawdę dobry.
Co prawda ja go używam do sprawy sądowej i odwala kawał roboty, ale pewnie takie medyczne sprawy by też ładnie rozwinął.
Jak tylko skończę używać tokeny na moją sprawę i będę miał jakieś wolne, to przetestuję go z tymi obłączkami.
Wczoraj chyba chatgpt wypuścił ponoć dorównującą wersję, ale już przeglądałem wypowiedzi i raczej nie ma szans, ba... wykryto w nim oszukańcze skrypty, które oszukiwały podczas jego testowania, aby zawyżyć jego wyniki... tak więc Claude pozostaje numerem 1 i to dużo, dużo wyżej niż inne.
Liczba postów: 827
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
Liczba postów: 827
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
neko1witek: Używasz bezpłatnego Claude, czy płatnego?
Liczba postów: 7,450
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Witek, jakbyś go pytał, to nie o obłączki, to tu jest za mało badań, za dużo możliwości, pytaj go o mechanizm objawu Terry'ego.
No, jest coś z miastenią.
https://casereports.bmj.com/content/bmjc....large.jpg
Przed leczeniem i po. Leki na tyle silne, że zmieniły kolor skóry i wyleczyły bielactwo, ALE - obłączki zostały nienaruszone.
Jest to bardzo silny dowód, bo mamy efekty leków zwiększających poziom / aktywność acetylocholiny tak mocno, że całkowicie zmienił się po nich kolor skóry, a obłączki były całkowicie normalne tak przed leczeniem, jak i po nim.
No, to acetylocholina raczej odpada.
Zobaczmy, czy odkąd ostatnio sprawdzałem, pojawiło się (albo zostało zindeksowane przez google) coś nowego
Pheochromocytoma
tak nazywa się guz, dosłownie zalewający organizm adrenaliną i noradrenaliną. To bardzo silnie rozszerza naczynka, są też podniesione w marskości wątroby i nadczynności tarczycy. Beta bloker ma za zadanie hamować ich działanie i właśnie dziś go rano wziąłem.
https://basicmedicalkey.com/wp-content/u...336-2.jpeg
Hmm... no objawu terry'ego nie ma.
https://www.tesble.com/10.3109/03009742.2010.487052
tu jest delikatny objaw terry'ego, ale nie znika po wyleczeniu choroby.
No, nic mądrego nie widzę. I nic mądrego nie wymyślę.
Po kolei testuję różne rzeczy, które mogą wywołać objaw, żadna nie przynosi efektów. Jest oczywiście opcja, że potrzeba miesięcy, aż się zregenerują naczynka. Może być tak, że ich rozszerzenie jest trwałe, ALE - na pewno mam bladą płytkę, a to już nie może zależeć od trwałego rozszerzenia, organizm buduje nowe naczynia jeśli zniknie czynnik. Podobnie jeśli prawdą jest, że ciemna obwódka wynika z osadzenia się tam melaniny, nie tłumaczy to bladości całej płytki.
Skończyła się witamina E, kupiłem drugą i udało się dostać tokovit, który jest 2,5 razy mocniejszy, wziąłem 2 kapsle, to jakbym wziął 5 tej poprzedniej.
Liczba postów: 7,450
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Hmm, jedna rzecz do sprawdzenia. Wziąłem berberynę i znowu czuję się, jakby mi zeszło powietrze, pierwszy raz od dość dawna. Oprócz niej była też b12, był kwas foliowy, oczywiście beta bloker. Co tam jeszcze... benfotiamina? B5, cholina.
No ale o berberynie myślę, bo ludzie tak właśnie opisywali skutki uboczne. Ona obniża cukier, tak mocno, że może wywołać tego typu odlot, to jest bardzo powszechna reakcja. No i wszystko niby się zgadza, objawy identyczne jak ludzie opisują, nie było póki nie brałem berberyny, wziąłem to się pojawiły. Jeden problem, cukier mam w tej chwili 128.
Może być tak, że pomimo dość wysokiego, mam obniżoną zdolność komórek do jego przyswajania i lepiej bym się czuł z wyższym. No i ogólnie, berberyny raczej nie jadłem w okresach, gdy miałem te osłabienia. Raczej.
Liczba postów: 7,450
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Myślę, myślę i wymyśliłem, że to jednak pewnie beta bloker, poprzez obniżenie ciśnienia. Przy czym nie idzie o ciśnienie w samych tętnicach, ale o to w drobnych naczynkach. Przy objawie Terry'ego krew rozpycha drobne naczynka, bo organizm celowo wywołuje ich poszerzenie by ułatwić dostęp, jako że ona nie dociera tam, gdzie powinna. Jeśli delikatnie nawet obniżymy ciśnienie, to pomimo tego, że dalej będzie powyżej optymalnego, krew nie będzie wystarczająco mocno płynąć, bo przy tego typu zaburzeniu konieczne jest jej większe ciśnienie.
To by mogło tłumaczyć, czemu mam takie objawy, pomimo nieco podniesionego ciśnienia krwi. Albo po prostu spieprzył się aparat do mierzenia, on ma już swoje lata, baterie też wypada wymienić.
...dobra, zmierzyłem teraz, aparat jednak dobry i to faktycznie ciśnienie. 117 na 78, co nie jest może jakimś szczególnie dziwnym wynikiem, ale pare dni temu miałem 158 na 98 czy coś takiego. Taki nagły spadek faktycznie może zwalić z nóg, szczególnie gdy układ krążenia wymaga większego ciśnienia do prawidłowego przepływu krwi.
Normalne nadciśnienie bierze się stąd, że krew nie płynie jak trzeba głównymi naczyniami. W przypadku obecności objawu Terry'ego można podejrzewać, że sprawa trochę się komplikuje.
Hmm, będę jeszcze musiał raz zmierzyć jutro, na spokojnie, 2 razy, bo może to, że opieram się albo pochylam do przodu ma bardzo duży wpływ na wynik pomiarów.
No ale OK, wychodzi na to, że mam tej noradrenaliny dużo za dużo, co mnie rozwala krążenie, pewnie też nerki i zwiększa ryzyko udaru. Wziąłem jakoś 1/3 zalecanej dawki, 7 mg betaksololu.
Liczba postów: 827
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
Czyli może masz pierwotne nadciśnienie, które powinieneś leczyć lekami?
Liczba postów: 7,450
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Mam gówniany styl życia, więc takie ciśnienie jakie mam to coś, czego można się spodziewać.
Anyway, była naprawdę niezła burza, drzewa połamało, ulice potopiło. No i miałem okno lekko rozszczelnione, rozwaliło na całą szerokość, na podłodze całe litry wody, materac calutki zalany. Beta blokery naprawdę nieźle potrafią człowieka wyciszyć, obudziłem się dopiero po jakimś czasie, jak już wszystko było mokre, łącznie ze mną. Pobiegałem ze ścierką, wytarłem ile się dało, rozwiesiłem do suszenia co można rozwiesić, do łóżka i... bez problemu zasnąłem.
Liczba postów: 7,450
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No cholercia, pianino mi zalało i jednak coś się spieprzyło, są dziwne objawy. Konkretna kombinacja klawiszy sprawia, że aktywują się jakieś inne. Już dawno myślałem o nowym sprzęcie, bo 2 klawisze od roku nie działają, potwornie wręcz stuka, głośniki to fikcja, no ale... takie jakie chcę, a to najtańsze, kosztuje 1800.
Można niby za 600 zł kupić, ale co to w ogóle będzie? Nada się do czegokolwiek? Nie mam dużych wymagań, no mam naprawdę dużą tolerancję na niską jakość, ale jednak wolałbym, żeby po miesiącu intensywnego grania, dalej nadawało się do użytku. Obecne wytrzymało 12 lat, dalej zresztą działa, nawet po tym zalaniu da się na nim robić 95% ćwiczeń.
Hmm, te za 600 zł to widzę są PODOBNO polskie, ale jak znam życie, sprowadzają chińczyka i dają naklejkę. Na stronie producenta polifonia 32, na allegro piszą że 128. Zero jakichkolwiek testów w sieci.
Na zdjęciach wygląda to masakrycznie, krzywe klawisze.
No nic, stawiam, że jak przeschnie, będzie grało dalej, jak nie, to jeszcze dość długo da się po prostu ćwiczyć podstawy.
https://www.youtube.com/watch?v=WCZ7IX9l4KI
No, pozytywna recenzja starfavor, który jest za niecałe 500 zl powystawowy do wzięcia.
Zobaczymy, w ostateczności rozkręcę je i zrobię mały remont, już tak kiedyś robiłem zresztą. Jak się spieprzy do końca pomyślę, czy brać taniego chińczyka, czy może zapłacić dosłownie 3-4 razy tyle za coś, co może przetrwać też 3-4 razy dłużej. Albo i krócej, bo z pianinami od sztuki zależy nawet bardziej niż od marki.
|