This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
No, zaparzam lukrecję.

Chociaż nie jestem pewien, czy nie ma lekkiej poprawy po B2 i wapniu, który też wypiłem.

Najwyżej jak będzie coś po lukrecji, to będę się wtedy martwił od czego to.

No i wezmę końską dawkę B5, która też stymuluje nadnercza. Ona działa w synergii z lukrecją.
Odpowiedz
Nie wiem, czy to kwestia b2, tego, że opiłem się lukrecji, czy może sukcesów w pracy (rozwiązałem parę trudnych problemów), ale niesamowicie mnie pobudziło, tak pozytywnie, uśmiecham się cały czas, ruszam więcej, do różnych zadań zabieram z bardzo dużą energią. Podejrzewam B2, bo już wczoraj to czułem, przed naparem z lukrecji.

Trochę dziś też na działce pokopałem. Bardzo fajna praca, ale cholera.... słuchawki mi spadają z uszu, jak się nachylę Sad
Odpowiedz
Hmm, no chyba się goi po taurynie. Ciężko powiedzieć na 100%, bo to tak pojawia się i znika do pewnych granic, ale nie znikło do końca przez ostatnie... ile to już minęło? Ponad miesiąc będzie. I poprzednie dwa razy zagoiło się kilka dni po tym, jak zacząłem brać taurynę.

Ewentualnie B2, bo też teraz brałem. I co prawda nie pisałem chyba o niej przy poprzednich okresach poprawy, ALE spierzchnięte, wysychające i pękające usta to objaw niedoboru właśnie B2, nikt nigdy nie pisał czegoś takiego o taurynie.

No niestety, mam B2 w dawce 3,5k% zapotrzebowania i czasem, jak mi wpadnie w oko, biorę jednego kapsla. Nie zapisuję tego, jeden taki kapsel wystarczy, by na jakiś czas całkowicie poradzić sobie z niedoborem. Czyli poprzednie okresy poprawy mogły wynikać właśnie z B2, a nie z tauryny.

No nic, zawęziłem do 2 rzeczy, o ile oczywiście będzie teraz poprawa.
Odpowiedz
Znowu się pomyliłeś.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC6360984/
Odpowiedz
No, jest ten efekt wyostrzenia znowu. Co więcej, zagoiło się.

Wszystko wskazuje na B2, która jest niezbędna do przemian energetycznych. Ona mogła współgrać z kreatyną. To niedobory B2 są też powiązane z takimi nie gojącymi się ranami na ustach, wysychają, pękają i tak to wygląda.

Druga opcja to tauryna. Ona zgrywa się w czasie, ale nigdzie nie jest opisany taki objaw niskiego poziomu, no może czasem coś ktoś wspomni, ale na zasadzie rozważań że kto wie, mooooże...

No i jeszcze lukrecja, ale to raczej nie, wczoraj nie piłem, a dziś jest wyraźnie lepiej.

Jeśli B2, to raczej nie niski poziom w diecie, ale jakiś problem z jej metabolizmem. Może po prostu zaburzenia flory jelitowej, jak w parkinsonizmie i w tym badaniu, gdzie B2 okazała się skutecznym lekiem?

Z innej beczki, niedawno czytałem dyskusję, czemu starsi ludzie są tacy często agresywni, w bójki wchodzą i przegrywają po sekundzie. Pewnie raz przez to, że się nauczyli na swoich dzieciach, "mogę pomiatać młodszymi ode mnie i nigdy nie poniosę konsekwencji", a potem zdziwienie, że cudze dzieci mają to w rzyci i jednak oddadzą cios.

Druga rzecz, w głowie starszych osób często jest obraz tego, co robili jak byli młodzi, jak byli sprawni. Od lat nie testowali swoich umiejętności i dalej im się wydaje, że będą potrafili zrobić to, co 30 lat temu.

No i wczoraj na spacerze znalazłem starą piłkę do nogi. Widocznie powódź ją tam zaniosła, dużo nad rzeką było tam śmieci. "A, kopnę sobie". Jezusmaria, jakie to kopnięcie było pokraczne. Piłka nie wiem, 12 metrów przeleciała, zamiast spodziewanych 40? Nie no fakt, że to jakiś lekki balon był, a nie typowa ciężka futbolówka, ale i tak... co gorsza, teraz mnie biodro boli i lekko utykam Big Grin
Odpowiedz
Hmm, sprawdźmy. B2 zamówiłem 15 września 2025. Potem jakiś czas na pewno brałem regularnie i to jedyny okres, gdy faktycznie mogę na pewno powiedzieć, że robiłem to jak trzeba.

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...2#pid11572

tutaj przyszła. No to teraz sprawdźmy, czy kilka dni później stało się coś niespodziewanego, zaczęła się goić ranka, którą cały czas wtedy miałem, poczułem wyostrzenie wzroku i poprawę koordynacji, które przypisałem czemuś innemu...

No i mamy, zaraz na drugi dzień

"Wziąłem parę godzin temu piracetam i teraz mózg działa jak rakieta."

potem

"No, zaczynają się ślady tego dokładnie odczucia przy grze na pianinie, które miałem w 2020."

Trzy dni po zakupie

"Pozytywne działanie jest, jakbym więcej kolorów widział, mózg jaśniej działa"

No cholera... to chyba to. Przy czym kreatyna wchodzi w synergię, bo obie te rzeczy wprost oddziałują na system energetyczny komórki.

O, napar z lukrecji też wtedy wypiłem. Ale OK, to było już PO wystąpieniu mocnej poprawy.

Za to taurynę brałem regularnie właśnie w tamtym okresie.
Odpowiedz
No nie, trzyma się zagojone. Jeszcze żebym miał 101% pewności, czy to B2, czy tauryna. No i jest jakaś niewielka szansa, że to lukrecja, jako że podniesienie kortyzolu może wspomagać leczenie ran, jeśli jest zbyt niski. Ale na 99,9% to albo B2, albo tauryna, ze wskazaniem na B2

No cóż, obie te rzeczy są tanie jak barszcz, obie też tak naprawdę powinienem brać całe życie, z uwagi na ryzyko rozwoju parkinsonizmu, któremu B2 i tauryna w jakimś stopniu zapobiegają.

No i teraz tak, jeśli mam problemy z B2, to jest też opcja, że zapalenie skóry głowy bierze się właśnie z tego. Co więcej, niedobór B2 może powodować podobne stany zapalne, w sensie, dość podobnie wyglądające.

No dobra, teraz jeszcze jak to połączyć z obłączkami, a także z poprawą w 2010 i w 2020.

Kreatyna i ryboflawina, dwie rzeczy ściśle połączone z metabolizmem energetycznym, po obu jest bardzo wyraźna poprawa.

No nic, na razie to zostawiam, jeszcze o tym wszystkim pomyślę.
Odpowiedz
No, jest jeszcze lepiej, poprawa z dnia na dzień, jeśli idzie o sprawność mózgu

https://www.sciencedirect.com/science/ar...9123209889

Niby cholina i B2 są ściśle powiązane w organizmie, ale tutaj wykazano, że niski poziom jednej nie wpływa na drugą.

Tak myślę, co tam jeszcze miało miejsce w 2010 i w 2020. W obu przypadkach na pewno było trochę B2, może i bardzo dużo z b complex. Ale ona sama z siebie tak nie działa, już bym kiedyś zauważył poprawę czy po niej, czy po b complex właśnie. Coś tam jeszcze było dołożone, tylko co? No kreatyna, wiadomo, ale czy coś jeszcze?

Q10? Był w 2020, na pewno nie w 2010. Cholina? Karnityna? Tu B2 wyleczyła powikłania niedoboru karnityny

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7198210/
Odpowiedz
Pewnie jednak masz okresy poprawy i okresy pogorszenia i nie ma to nic wspólnego z suplementami.
Odpowiedz
+1, też mam lepsze i gorsze dni
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 61 gości