This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Z ciekawostek

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38348568/

wegetarianie mają dosłownie 2 razy niższe ryzyko stłuszczeniowego zapalenia wątroby. Jakoś ich te owoce nie zabijają, a wprost przeciwnie.
Odpowiedz
https://www.cambridge.org/core/journals/...169AC49E5F
Odpowiedz
W owocach jest - jak sama nazwa wskazuje - fruktoza, o którą się tutaj wszystko rozbija, bo to bot podał jako zagrożenie.
Odpowiedz
(03-27-2025, 04:48 AM)tomakin napisał(a): W owocach jest - jak sama nazwa wskazuje - fruktoza, o którą się tutaj wszystko rozbija, bo to bot podał jako zagrożenie.

Chodzi o to, że część botów traktuje je jako zagrożenie, inne, że można to olać, bo nie jem tych owoców naraz - tylko rozkładane są na cały dzień, a na dodatek łączone z posiłkami, czy tłuszczami, więc niby spoko.
Ogólnie fruktoza jak i wszystko inne ma swoich zwolenników i przeciwników, jedni youtubowi lekarze mówią, że fruktoza to śmierć, inni, że nie.
Tak samo z miodem, jedni mówią, że to bezsensowny cukier, inny lekarz mówi, że je miód kilogramami i nic mu nie jest.
Więc... trzeba jeść i sprawdzać jak się czujesz.

Teraz mój cel, to żreć potas, ciekaw jestem jak szybko dochodzi do wzrostu potasu, a jak szybko do jego spadku. Bo wiadomo, że potas jest lepiej mieć za niski, niż za wysoki.
Ogólnie ponoć dobrze jest mieć w graniach 4, ale skoro dolna jest 3.5 a górna 5.3 to na logikę powinno się trzymać środkowej linii, czyli 4.4. Mój najwyższy był 4.1 a zawsze miałem w dolnych granicach, czyli 3.5 3.6 więc coś z tym potasem miałem.
AI mówi, że przez ćwiczenia go dużo tracę, więc będę uzupełniał go bardziej, nie dodają go do żadnych supli potreningowych, aby pewnie nie zabić człowieka nadmiarem, ale jakieś śladowe ilości mogliby dawać, aby się uzupełniał.
Ja kocham żreć pomidory, banany jako tako, ale za nic nie mogę się przekonać do avokado, który niby ma go sporo. Ale od wczoraj zacząłem to żreć w formie gwacamole, czy jak to się nazywa. Dodatkowo pomidory, cebula i czosnek zrobią swoje.
Tylko muszę się sprawdzać co jakiś czas, czy potas nie będzie w górnych granicach i nie przedobrzę, bo nie mam pojęcia jak szybko się potas reguluje.
Odpowiedz
https://www.damianparol.com/cukier-owoco...ukiernicy/
Odpowiedz
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/39774855/
Odpowiedz
(03-27-2025, 11:08 AM)neko1witek napisał(a): Ja kocham żreć pomidory, banany jako tako, ale za nic nie mogę się przekonać do avokado, który niby ma go sporo. Ale od wczoraj zacząłem to żreć w formie gwacamole, czy jak to się nazywa. Dodatkowo pomidory, cebula i czosnek zrobią swoje.
Tylko muszę się sprawdzać co jakiś czas, czy potas nie będzie w górnych granicach i nie przedobrzę, bo nie mam pojęcia jak szybko się potas reguluje.

Przepisali mi jakiś specjalny potas w dużych dawkach, około 600mg. Mam brać 2 razy dziennie przez 3 dni i potem zrobią mi badania krwi, aby zobaczyć co się będzie działo. Niby można brać 4 dziennie, ale sugerowali mi, abym brał tylko 2 razy dziennie.
Dzisiaj po treningu poszła pierwsza dawka, jutro po bieganiu wezmę drugą i wieczorem drugą. Ogólnie skupię się na dopieprzaniu suplami po ćwiczeniach, bo mogłem się trochę przez to wyniszczyć. Iwatch pokazuje mi, że poziom energii mam z reguły poniżej 50, często około 30, czyli na czerwono. Ogólnie chyba się psuje, bo dzisiaj podczas treningu na orbitreku pokazał mi tętno 192 !!! przez chwilę, co raczej nie było możliwe, a na sam koniec pokazał 182!!! co też raczej niemożliwe, bo z reguły mam około 120 na orbitreku i to max. Średnia to z reguły około 110. Więc coś mi tu nie gra. Chyba, że faktycznie niski potas mi odwala takie numery. Oczywiście zaraz wróciło do normy, ale niechcąco taki skok zauważyłem, bo co 5 minut sprawdzam po prostu tętno, mam taki nawyk. A podczas biegania co 500 metrów... aby zobaczyć jak mi leci i czy mam zluzować, czy sobie dołożyć wysiłku.
Odpowiedz
Potas nie ma prawa spaść sam z siebie. Po prostu nie ma prawa, jeśli nie masz naprawdę BARDZO odjechanej diety. Jego poziom we krwi jest ściśle kontrolowany przez organizm.

Najlepszą opcją by było, jakby okazało się, że to te kapsle które dostałeś na nadciśnienie, bo wszystko inne to już poważniejsza sprawa.

No, są jeszcze inne możliwości, np niedobór magnezu może wywołać spadek potasu we krwi, co też łatwo korygować. Ale tu też ten niedobór musiałby być niewąski.

Sprawdź, czy to na pewno 600 mg potasu, czy nie np 600 mg asparaginianu potasu, bo wtedy samego potasu będzie tam z 50 mg.

I 600 mg to jest dosłownie tyle, co w jednym bananie Big Grin
Odpowiedz
Dobra, to chyba męczennica tak na mnie działa, że mi wyostrza wzrok i w ogóle robi dziwne rzeczy z mózgiem. Cały dzień nie piłem i nie było tego efektu, teraz zrobiłem napar i po godzinie jest. To oczywiście może pojawiać się i znikać z tysięcy powodów, to, że raz coś zaobserwowałem może być czystym przypadkiem, no ale...

Mamy tutaj dwa mechanizmy działania. Jeden to aktywacja GABA, drugi to zwiększenie stężenia dopaminy.
Odpowiedz
(03-28-2025, 01:53 AM)tomakin napisał(a): Potas nie ma prawa spaść sam z siebie. Po prostu nie ma prawa, jeśli nie masz naprawdę BARDZO odjechanej diety. Jego poziom we krwi jest ściśle kontrolowany przez organizm.

Najlepszą opcją by było, jakby okazało się, że to te kapsle które dostałeś na nadciśnienie, bo wszystko inne to już poważniejsza sprawa.

No, są jeszcze inne możliwości, np niedobór magnezu może wywołać spadek potasu we krwi, co też łatwo korygować. Ale tu też ten niedobór musiałby być niewąski.

Sprawdź, czy to na pewno 600 mg potasu, czy nie np 600 mg asparaginianu potasu, bo wtedy samego potasu będzie tam z 50 mg.

I 600 mg to jest dosłownie tyle, co w jednym bananie Big Grin

Dietę mam wydaje mi się prawidłową, jem zdrowo, nie jem śmieciowego jedzenia, gotowców itd. 90% żarcia to organiczne, czy jak to się chyba w Polsce mówi bio.
Potas zawsze miałem w dolnej granicy, moja partnerka podobnie, magnez wcinamy, więc raczej nie powinien być niski.
To co mi przepisali to Sando-K. Potassium (chloride/potassium bicarbonate).
Zawiera: 600 mg of potassium chloride i 400 mg potassium bicarbonate co niby pisze jest odpowiednikiem 470 mg of potassium i 285 mg chloride plus dodatki.
Moim zdaniem to tabletki, ale zobaczymy, nie wiem jak oni chcą to stwierdzić, czy to tabletki, czy nie.
Zobaczymy za kilka dni, zrobię nowe badania i zobaczymy czy potas ucieka mimo dużych dawek, czy nie.
Według AI te tabletki odwadniają i usuwają potas i magnez, więc może to być to, ale oczywiście nie twierdzę, żę tak jest.
Może to jakiś problem z nerkami, nie mam pojęcia, bo niby badania ok.
Nie mam pojęcia, nie znam się.
Dzisiaj biegało mi się beznadziejnie, ale to może przez powietrze i wilgotność. Serce zachowywało się ok, średnia 137, czyli jak na ostatnie czasy to całkiem ok.
Pozostaje czekać, zobaczę, potem jak szybko się zregenerowałem, bo z reguły po takim bieganiu to 2 godziny serce w granicach 90.
Jeżeli będzie niższe, to znaczy, że potas działa.

(03-28-2025, 04:21 AM)tomakin napisał(a): Dobra, to chyba męczennica tak na mnie działa, że mi wyostrza wzrok i w ogóle robi dziwne rzeczy z mózgiem. Cały dzień nie piłem i nie było tego efektu, teraz zrobiłem napar i po godzinie jest. To oczywiście może pojawiać się i znikać z tysięcy powodów, to, że raz coś zaobserwowałem może być czystym przypadkiem, no ale...

Mamy tutaj dwa mechanizmy działania. Jeden to aktywacja GABA, drugi to zwiększenie stężenia dopaminy.

Wyciąg z męczennicy idzie do mnie (ekstrakt - jedna tabletka 300mg), więc zobaczę jak to działa :-)
Pokrzywę indyjską biorę od jakiegoś czasu (też ekstrakt), ale jakoś póki co nie widzę efektu. 

Wydaje mi się, że ten poziom potasu mnie trzyma nisko przy ziemi, ciągle zmęczony, problemy z ciśnieniem. Próbuję masę supli, ale szukałem czegoś na obniżenie stresu, tym samym ciśnienia. A może powód to potas, którego niski poziom podwyższa ciśnienie, a wysoki obniża... Może lepiej skupić się na potasie?

Jak myślisz, lepiej pić zioła, czy wyciągi?
Ogólnie to bardzo zazdroszczę Wam tego, że w Polce macie taki dostęp do ziół itd. Tutaj to masakra.
Mam w Polce kilka fajnych źródeł na zioła ze specjalnych miejsc, idealnie czyste, zbierane przez specjalistów, idealnie świeże itd. Tutaj mogę kupić sobie jebaną herbatkę w której kij wie co jest naprawdę. Czasem sprowadzam z Polski, ale to masakra, żeby to sprowadzić.
Np. moja kumpela sama robi oleje, wszystko bio, wszystko idealnie świeże, ale nie mam jak sobie tego sprowadzić.
To jeden z powodów dla którego czasem ciągnie mnie do Polski.

(03-28-2025, 01:53 AM)tomakin napisał(a): Potas nie ma prawa spaść sam z siebie. Po prostu nie ma prawa, jeśli nie masz naprawdę BARDZO odjechanej diety. Jego poziom we krwi jest ściśle kontrolowany przez organizm.

Wracając do Potasu, to skoro niby organizm go sam kontroluje, to dlaczego taka duża różnica w skali akceptowalnej? Dolna 3.5 a górna 5.3.
No i ponoć jest lepiej mieć tak ponad 4.3 do 4.9.
Twierdzisz, że np. suplementacja potasem gdy ma się np. 3.5 nic nie da, bo organizm to sam wyreguluje? Na jakiś swój poziom?
Tzn. chodzi mi o to, że jeżeli ktoś nie żre dużo potasu, to przecież musi mu spadać, a jak żre go dużo to musi rosnąć. Ponoć nie można przedawkować z jedzenia, ale łatwo niby przez suplementację, co też brzmi głupio, bo człowiek musiałby badać potas co miesiąc, żeby się nie zabić.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 6 gości