This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
No, trafiłem na sprzedawcę, który ma prawie wszystko, oprócz tokontrienoli, tzn to też ma, ale 150 zł to jednak za dużo. Ex mi poleciła andrographis - cholera wie, co to, ale podobno cuda działa, dodaję do zamówienia bo też to jest u gościa. No i z melatoniny jednak rezygnuję.


...kurde wróć, pomyliłem chondroitynę z tyrozyną. No nic, szukam innego, który ma to wszystko.

Ooo, mam

sulforafan, miedź, tyrozyna, chondroityna, p5p. Iiiii tokotrienole w cenie 64 zł. O kuźwa, prawie 300 zł... p5p i tyrozyna robią out.
Odpowiedz
...a jakby zastosować dawki chondroityny jak u tego lekarza, co ponoć w kilka tygodni leczył tym ciężkie uszkodzenia układu krwionośnego? Kurcze, ostatnią którą kupiłem zużyłem do połowy a połowę wywaliłem, bo zbiła się w jednolitą masę o konsystencji kamienia, trochę za drogie na wyrzucanie.

https://miazdzyca.naturalneleczenie.com....ityna.html

Tam stosowano dawki rzędu 10 gramów dziennie, przynajmniej przez pierwszy okres do wysycenia. 200 gramów starczyłoby na 3 tygodnie takich dawek.

No i jeszcze jedno, do AKG muszę koniecznie wrócić. Mam jeszcze końcówkę AOL (AKG, Ornityna Lizyna), czort wie, czy nie popsuło się, zmieniło trochę smak i konsystencję ale chyba jest OK. Kurcze no, jedyna rzecz która w badaniach zatrzymywała procesy starzenia, mam, stoi na parapecie i nie biorę.
Odpowiedz
Nowsze badania dotyczące chondroityny.
https://journals.plos.org/plosone/articl...ne.0253932

Aha, to badanie zalinkowałeś na stronce.
Odpowiedz
"No i jeszcze jedno, do AKG muszę koniecznie wrócić. Mam jeszcze końcówkę AOL (AKG, Ornityna Lizyna), czort wie, czy nie popsuło się, zmieniło trochę smak i konsystencję ale chyba jest OK. Kurcze no, jedyna rzecz która w badaniach zatrzymywała procesy starzenia, mam, stoi na parapecie i nie biorę."

Mnie to fascynuje, jak możesz nie brać suplementów, które kupujesz. Jeszcze rozumiem, gdy takie coś robi ktoś kogo to nie interesuje, ale przy twojej naukowej pasji, przy tym jak Ty tym żyjesz - kupować i zostawiać do zepsucia?
Gdzie Ty tą szafę z suplementami masz, że tak trudno ją otworzyć? W piwnicy, na strychu Big Grin?
Odpowiedz
Wszystko mam na wyciągnięcie ręki, ale... no ja lubię czytać o suplach, pisać o nich, branie to już insza inszość. Branie supli nie sprawia mi przyjemności Big Grin
Odpowiedz
Nażarłem się trochę MSM, znowu bezsenność się pojawiła. Jestem niemal pewien, że to efekt nadmiaru grup metylowych.

Nie chcę jednak próbować z niacyną, może glicyna jest tu odpowiedzią? Ona podobno też przeciwdziała nadmiarowi grup metylowych, razem z witaminą A. Mam jedno i drugie pod ręką.
Odpowiedz
Możliwe, że bierzesz zbyt dużą dawkę naraz, organizm nie trawi dostatecznie szybko i w jelitach masz coś, co zakłóca równowagę osmotyczną czy jakoś tak, to mechanizm, którym rozwolnienie może wywołać jakaś sól, zresztą na tej zasadzie działają medyczne środki przeczyszczające. Podziel na wiele porcji i powinno być git.

Bardzo duże dawki kolagenu blokują metabolizm tryptofanu, ale to musiałyby być naprawdę duże i zastępować większość białka w diecie.

Martwy powinieneś być w stanie spokojnie zrobić z ponad 100 kg, tzn siła mięśni na to pozwoli, ale bardzo prawdopodobne, że coś sobie byś przy tym naderwał, dlatego nie ma opcji, żeby po 30 kg były zakwasy.

Z rzeczy wartych kupienia, łamany gryf to podstawa, żeby sobie łokci nie rozwalić. Ja mam takie coś i jest git:

https://adansonia.home.pl/fitpatrol.pl/p...opis/3.jpg

No i ławeczka z prasą do nóg, ale ta prasa to na moje kolana, komuś kto ma zdrowe może nie być potrzebna.

Właśnie sprawdziłem, prasę można wykorzystać do ćwiczeń pod siłowanie na rękę, po prostu robisz pętlę, jeden koniec chwytasz w łapę, drugi zakładasz na prasę i ciągniesz. Dosłownie kilka kg daje już obciążenie, które solidnie czuć, ale to wynika zapewne z mechaniki prasy, jak to obciążenie się tam rozkłada, 15 kg nie byłem w stanie wyrwać.

U mnie - znowu zła noc, śpię, ale budzę się po 5 razy. Sprawdzę wysokie dawki karnityny, coś mi mówi, że to może być tarczyca.
Odpowiedz
Rozwolnienia stawiam, że raczej od kreatyny - niż kolagenu. Chociaż do kolagenu chyba czasami dodają sporo witaminy C, może przy 20 gramach to dawka witaminy C zrobiła się wysoka? Wtedy to by wyjaśniało sprawę.

Jeśli chodzi o suplementy - olej miętowy (enteric coated, w tabletkach dojelitowych) działa niesamowicie na rozwolnienia. Polecam, jeśli problem nie przejdzie. Swanson ma coś takiego na przykład.
Odpowiedz
A w ogóle to kurcze chyba od dupy strony waćpan zaczął ćwiczenia na siłowni, od brania 2 razy takich dawek kolagenu jakie są zalecane (i testowane w badaniach) i od maksu kreatyny, to faktycznie może coś namieszać jak się ma problemy z trawieniem.

Ławeczka i gryf łamany to jedyne rozsądne ćwiczenie na tricepsy, z kolei ławeczka i hantle to jedyne rozsądne ćwiczenie na klatę. Gryf bez ławeczki jest najlepszy do bicepsów, lepiej z gryfem niż hantlami.

Prasa jak masz za dużo kasy i chcesz mieć jak wygodnie robić ćwiczenia na np dwugłowe nóg, bo bez niej ciężko. Jak masz zdrowe kolana to czwórki lepiej po prostu przysiadami, właśnie, jak będziesz stojaki to koniecznie takie, które da się pod przysiad.

Nie rób wyciskania sztangi samemu, bo bardzo łatwo pożegnać się z tym światem jak się coś obsunie czy wyślizgnie, wyciskaj hantle.
Odpowiedz
A, bym zapomniał. Jak o siłce mowa, zapiszę, jakie ciężary biorę, żeby mieć punkt odniesienia. Wszystko seriami po 12 powtórzeń.

Triceps, biceps - 25 kg.
Wyciskanie - 18 kg hantle.
Czworogłowe - 50 kg
Dwugłowe - 25 kg

No i tyle, nic więcej póki co nie ćwiczę ciężarami, brzuch robię "kółkiem", plecy podciąganiem na drążku. Idzie do przodu, biceps i triceps zaczynałem od 15 kg jakiś czas temu. Wyciskanie najsłabsze, ale tu boję się kontuzji i powoli buduję, spokojnie mógłbym dużo więcej.

Kurcze no, słabe te wyniki, bardzo słabe. Kiedyś były sporo większe. Ale co zrobić, nie chciało się ćwiczyć to się ma, czy raczej nie ma.

Wszystko robię po 2 serie, co wydaje się rozsądnym kompromisem między przyrostami a poświęconym czasem / ryzykiem wypalenia. Drążek trochę więcej serii, ale tam absolutnie nie zrobię 12 powtórzeń, 5 chyba nawet nie zrobię. A, nie drążek, tylko chwytotablica taka imitująca chwyty wspinaczkowe.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 6 gości