Liczba postów: 556
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
11
3000? Heh. Przypomniał mi się Rich Piana "I always have to overdo everything" ).
Nie wiem, może spróbuję większej ilości - jeszcze mam z pół opakowania, a nowego i tak raczej nie będę kupował.
A nie jest też tak, że przy niskim spożyciu białka w ogóle, dorzucenie dużej ilości jednego aminokwasu - raczej nie będzie korzystne, a tylko wprowadzi nierównowagę? Tam chyba też są różne zależności, A jest potrzebne, żeby wykorzystać B itp.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Są konkretne jednostki chorobowe, gdy właśnie jednego tylko aminokwasu brakuje, albo gdy niektórych jest zbyt dużo. Takie ładowanie dużych ilości jednego to w miarę bezpieczny sposób na sprawdzenie, co tam w środku organizmu się dzieje.
No i żeby uzupełnić niedobór, jeśli niedobór faktycznie jest, stosuje się dawki na tyle duże, by ten niedobór wyrównać w parę tygodni, a nie w parę lat.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Tak z ciekawości odświeżyłem sobie badania z udziałem tryptofanu, najmniejsze dawki jakie stosowano i jakie dały efekt to 1000 mg,
https://www.nature.com/articles/1395662
Tutaj 1 gram zwiększał "dominację", zachowania społeczne związane z przewodnictwem w grupie i inicjatywą w kontaktach z pojedynczymi ludźmi.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/227180/
a tu porównano placebo, 1 gram i 3 gramy (3000 mg) u osób z bezsennością, dopiero 3 gramy miały wyraźny wpływ ułatwiający zasypianie i przedłużający głęboki sen.
Liczba postów: 556
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
11
Ah, no dobra. Nie miałem w planach tego brać w dawkach "terapeutycznych", no ale mam jeszcze pół opakowania - spróbuję 1200 albo 1600 przez chociaż tydzień z ciekawości.
Jak nie będę mógł spać to wrócę tu w środku nocy i będę się skarżyć  .
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
statystycznie takie dawki poprawiają sen, albo nawet są niewystarczające, żeby poprawić.
To jest właśnie to, o czym piszę, suple pozwalają wykryć problem, po tryptofanie wiem, że albo mam mocny niedobór dopaminy, albo nadmiar serotoniny.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Jak ktoś się mało rusza, spacery dadzą mu bardzo dużo, jak ktoś ma wywaloną gospodarkę jakimś neuroprzekaźnikiem, to spacery mogą mu nawet zaszkodzić, a dopiero wyregulowanie tej gospodarki poprawi sytuację. To jak z bólem głowy, jeden musi wyleczyć zatoki, drugi zęby, a trzeci ma raka mózgu i nic już nie musi leczyć.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Sobie czytam o roli boru w metabolizmie magnezu i witaminy B1. To się ze sobą łączy i to dość mocno, na przykład u szczurów niedobór boru nie pozwalał organizmowi na wykorzystanie B1, a suplementy boru znacznie zwiększały wykorzystanie magenzu. W tym zestawie, co na reddicie polecali, czyli połączenie magnezu i B1, powinien też jednak znaleźć się bor.
Cały czas mam gdzieś z tyłu głowy próbę rozwiązania problemu złej reakcji na suplementy magnezu, żeby zamieścić potem na stronce o nerwicy. Tylko boru jest w organizmie człowieka bardzo mało, dziś wziąłem w suplemencie więcej, niż ma go przeciętny dorosły mężczyzna. Dawki lecznicze w badaniach klinicznych też były dość wysokie, rzędu 20% tego, co człowiek ma w organizmie, żadnego innego minerału nie bierze się w takich dawkach. Jeśli bor miałby pomagać, to raczej nie poprzez uzupełnienie niedoboru, bardziej chodziłoby tu o nadmierne wysycenie organizmu, co w jakiś sposób wpływa na to, jak te wszystkie reakcje przebiegają.
Kurcze, to może być nawet tak, że ciało człowieka nie umie za bardzo magazynować boru, a musi go wykorzystać do przemian witaminy B1, wtedy duże dawki suplementu mogłyby to umożliwić. Może być nawet tak, że takie zjawisko będzie wąskim gardłem przy próbie równoczesnego uzupełniania B1 i magnezu, tak jak to polecali na reddicie.
Nikt tego nigdy nie badał, więc sobie zgaduję i fantazjuję. No ale nic nie zaszkodzi spróbować, bor mam pod ręką.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Zespół przewlekłego zmęczenia, czy inne choroby, gdzie jest bardzo mało zasobów i nawet spacer może je zużyć
ziom właśnie spacerem w czasie grypy pożegnał się ze zdrowiem.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A, dwie rzeczy
Raz, po borze mam objawy zaburzeń elektrolitowych, skurcze mięśni. Coś takiego miałem jak przedawkowałem kiedyś D3. Czyli cos się dzieje, może faktycznie magnez i B1 są zużywane, albo aktywowana D3.
Dwa, już wczoraj (czyli to nie po borze) zauważyłem, że zmniejsza się natężenie zapalenia skóry głowy. Co to ja robiłem... tyrozynę żarłem i cysteinę?
Liczba postów: 556
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
11
Wziąłem dzisiaj rano 1200 mg Tryptofanu.
Nigdy nie śpię w dzień - nawet po nieprzespanej nocy zazwyczaj nie mogłem zasnąć i musiałem czekać do wieczora, ale dzisiaj po śniadaniu po prostu "odcięło mi prąd". Spałem 3-4 godziny. W nocy spałem może nie najlepiej, jakieś 6 godzin - ale to nie jest nic szczególnie poza normą i nigdy później w dzień tego nie odsypiałem.
Ciekawe. Nie wiem, może to jakiś zbieg okoliczności, bo też dużo trenowałem ostatnie 3 dni - ale spróbuję jeszcze wziąć wieczorem i sprawdzę jak to wtedy będzie wpływać na sen. Do tej pory brałem rano, bo sugerowałem się Twoimi - Tomakinie - i też Hubermanowymi, problemami ze snem po Tryptofanie.
Jeśli to by tak działało, to będzie fajna rzecz przynajmniej na sytuacje "awaryjne", gdy czasem nie będę mógł zasnąć z jakichś powodów.
-
A jeszcze jeśli chodzi o suplementy, które u mnie pogarszają sen - to jest to witamina E i Olej Rybi... Też nietypowe, trudno znaleźć wpisy ludzi, którzy tak by na to reagowali - ale podobno jeśli chodzi o witaminę E, tutaj to kwestia genetyczna tego, czy ludzie reagują na to dobrze, czy źle.
|