This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Trochę mnie wstyd, że opisałem to tak, jak opisałem. No ale najważniejszy jest efekt. Faktycznie sporo tu było autoterapii, ale i tak od każdego wypowiadającego się w temacie czegoś się dowiedziałem. Jak się uczyć angielskiego, jak można zarabiać, jak można ćwiczyć, co suplementować. No i poczytałem, jak żyją inni. I to w sumie starczy jako pomoc.
Odpowiedz
Tomakinie - a nie zmieniłeś może czasu jedzenia posiłków? Ja zauważyłem, że jeśli zjem kolację zbyt wcześnie, to później trudniej jest mi zasnąć.
Odpowiedz
A w ogóle jak to jest u Was z tą bezsennością? Nie czujecie się zmęczeni za dnia po nieprzespanej nocy? Po całym dniu aktywności wieczorem jestem już mocno zmęczony i zasypiam automatycznie. Wprawdzie zdarza mi się czasem zarwać całą noc, a w maju celowo nie spałem dwie noce pod rząd i za dnia czułem się w zasadzie normalnie, mając jedynie momenty mikrosnu, gdy usiadłem w miejscu na chwilę. Dosłownie na sekundę urwany film. To jest właśnie najgorsze w przypadku jazdy samochodem w stanie zmęczenia.

Wiem, że jak się jest mocno zmęczonym po ciężkiej pracy lub ostrym treningu, to serducho wali tak mocno, a mięśnie tak bolą, że nie da się zasnąć. No ale poza tym to trudno mi sobie wyobrazić bezsenność.
Odpowiedz
Ja już od jakiegoś czasu śpię bardzo dobrze. Dzisiaj "Ciężej zasnąć", w niektóre dni, to znaczy może godzina przewracania się - kiedyś bywało gorzej, kiedy albo przyjmowałem kofeinę/teobrominę zbyt późno, albo wieczorem suplementy, które działają na mnie pobudzająco.

Każdy ma inny organizm, wiadomo - są ludzie którzy mogą espresso przed snem walnąć i usypiają normalnie, nawet jeśli sen jest gorzej jakości to tego nie odczuwają - ja jestem trochę bardziej wrażliwy pod tym względem, muszę uważać i po nieprzespanej nocy jestem jak Zombie, też nie mogę się jak niektórzy kofeiną ratować, bo na nią też reaguję mocniej niż inni.
Odpowiedz
Posiłki raczej nie mają tu związku, to jest tak, że okresowo to nachodzi, albo przesypiam całą noc i jest dobrze, parę tygodni pod rząd, albo budzę się po 5-6 razy, też parę tygodni pod rząd, bez jednego wyjątkowego dnia. To musi być coś "trwałego", ale zmieniającego się w przeciągu kilku dni. Myślałem, że może pogoda, no ale nie, teraz w nocy jest zimniej.

Zawsze miałem problemy z zasypianiem, wypadałoby wykryć, dlaczego, to, że teraz miałem takie całe dnie czy tygodnie złego zasypiania, potem tydzień było dobrze, a teraz znowu jest źle może być szansą, może uda się wyłapać, co tam się zmieniło, o ile to w ogóle zależy od diety. Może być tak, że to jakiś wrodzony problem z powiedzmy poziomem jakiegoś neuroprzekaźnika, coś jak ADHD, jeśli tak, to suplami czy nawet lekami można to kontrolować. Może jednak wapń albo potas? No i wypadałoby cukier w końcu zbadać, tak porządnie.

No mniejsza, istotne jest, że obłączki CHYBA rosną. I trzeba trzymać się tego, co robiłem przez ostatnie tygodnie. A, jeszcze jedna rzecz do tej listy, olej sezamowy. To też jest coś "nowego", czego nie było wcześniej.
Odpowiedz
No dobra, trzeba spróbować przebić się przez te kilogramy spamu, który naprodukowałem.

Mam tylko nadzieję, że to nie olej sezamowy, bo mi przestał smakować, czy wręcz lekko mnie po nim cofa. Raz za dużo wypiłem przed snem i organizm chyba połączył to z lekkim zatruciem, po takim czymś odpala się procedura "od tej pory wszystko, po czym chciało się rzygać, będzie się kojarzyło z rzyganiem", ewolucyjnie mająca chronić przed zatruciami.

21 lipca - poprawa snu, po dłuuuugim okresie bezsenności

...zaraz po tym, jak zacząłem brać cynk? Chyba jedyna rzecz, która się tak nagle pojawiła. Najbardziej oczywisty podejrzany to żelazo, bo zacząłem lepiej spać chwilę po tym, jak je wziąłem, zarówno teraz, jak i rok temu, ale brałem je regularnie i bezsenność wróciła.

Sprawdzę jeszcze cynk w 2022, jezu, znaleźć to teraz...
Odpowiedz
Jeszcze jest kwestia D3, wapnia i magnezu, bo takie wybudzania miałem właśnie po suplach D3 albo po opalaniu się. Może mnie ostatnio przypiekła słońce i to od tego...?

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...93#pid3993

o, tu jest poprawa z 2022, pierwsza przespana noc od miesięcy. No nie, nie brałem cynku. Żelazo i wapń, tylko to, ewentualnie glutamina.

Albo to po prostu nie ma nic wspólnego z poziomem różnych substancji.

Aaaa, jeszcze to, że molibden niedawno wziąłem, w bardzo dużej dawce, bo takie ilości cysteiny jakie brałem wymagają dodatkowego molibdenu. Molibden może powodować ucieczkę żelaza z tkanek do szpiku, o czym zapomniałem, ale teraz czytam o tym we wpisach sprzed roku. No i to by nawet pasowało. Pogorszenie po B12 i kwasie foliowym, wymuszających przejście żelaza do szpiku. Poprawa po rozpoczęciu suplementacji żelazem, pogorszenie po tym, jak wziąłem molibden, który też wymusza przemieszczenie tego żelaza z komórek nerwowych do szpiku. Nie tylko molibden, bo była też tam druga dawka B12 i kwasu foliowego.

Trochę to naciągane, no ale się zgadza.
Odpowiedz
A jak szybko działa to coś, czym się "przewietrzyłeś"? Nie wypłukałeś Sobie żelaza, cynku i innych pierwiastków?
Odpowiedz
To było już po tym, jak wróciły problemy ze snem.

Jestem w zasadzie pewien, że to kwestia żelaza, raczej nie tylko ono jest tu istotne, ale pewnie gra pierwsze skrzypce.
Odpowiedz
Odsłuchuję sobie właśnie "Into thin air" Krakauera, o tej wyprawie na Everest co połowa tam już została. I jest tam między innymi fragment, jak nie mógł zasnąć, bo mózg dostawał za mało tlenu, opisuje, jak się wybudzał. Dość podobne objawy jak u mnie.

Ciągle podejrzewam, że moje problemy z pamięcią mają podobną przyczynę, jak zmiany na paznokciach. Brak odpowiedniego dopływu krwi. Może to w tym kierunku? I nawet niekoniecznie z żelazem, na przykład zarówno wtedy, jak i teraz przed tą poprawą żarłem większe ilości czosnku, a to od razu poprawia stan mojego krążenia. Szkoda, że ani kapsułkowany, ani suszony nie mają takiego działania.

Nie no, głupi pomysł, nie mam przecież AŻ TAK MOCNO osłabionego dopływu krwi.

Książka naprawdę niezła, Krakauer umie pisać. To i "Into the wild", polecam.

A tu badanie wpływu żelaza na jakość snu

https://www.mdpi.com/2072-6643/12/5/1313

a konkretnie ten obrazek

https://www.mdpi.com/nutrients/nutrients...3-g004.png

Bardzo wyraźnie zmniejszył się odsetek pacjentów, którzy budzili się wielokrotnie w ciągu nocy.

A także to:

https://www.mdpi.com/nutrients/nutrients...3-g002.png

prawie całkowicie znikł zespół niespokojnych nóg.

Co ciekawe, poziom ferrytyny wzrósł odpowiednio mocno tylko w grupie z terapią dożylną, ponad 100, podczas gdy 3 miesiące tabletek (100 mg żelaza, 2-3 miesiące) podniosły tylko do 25.

Można spodziewać się, że poprawa parametrów snu i zespołu niespokojnych nóg miała miejsce głównie w grupie z żelazem dożylnym, ale nie rozbito tego na 2 podgrupy przy ocenie wyników.

No nic, trzeba trzymać się tego żelaza i nie odpuszczać przez kilka miesięcy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości