This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
W sensie, ten zestaw toksycznych zachowań to był specjalnie dla mnie? Big Grin
Odpowiedz
Nie tyle specjalnie dla ciebie, co jesteś jedną z tych osób, przy której pozwalam sobie na więcej swobody.
Odpowiedz
Z jednej strony "nie ma badań niepotrzebnych", z drugiej - możesz skończyć jak ja kiedyś, badając się na wszystkie możliwe sposoby i tracąc na to kasę i zdrowie psychiczne. Jakby to... jeśli ktoś zaćpał się tak, że nie mógł normalnie funkcjonować, to badanie bólu brzucha powinno być gdzieś na samym końcu listy priorytetów.

U mnie - ciśnienie krwi leci w dół, tak jak całkiem niedawno normą było 140x, czasem nawet 15x, teraz miałem 123 na 85. Dalej jest to stan przed nadciśnieniem, ale w moim wieku i z moim brzuchem ciężko spodziewać się lepszego. I tak zastanawiam się, czy faktycznie antyoksydanty mogą mieć taki efekt?

https://www.cjphysiology.org/temp/ChinJP...220715.pdf

tutaj mamy badanie wpływu witaminy C, 1 gram dziennie, u pacjentów z cukrzycą czyli wysokim poziomem stresu oksydacyjnego. 121/82 spadło po witaminie C na 108/72. Tak na szybko, witamina E nie miała takiego efektu, a nawet lekko podnosiła ciśnienie.

Inna opcja to karnityna, ciągle nie wiem, czy ten rozlany jod nie namieszał, może być tak, że karnityna chroni przed niektórymi powikłaniami nadmiaru jodu, np problemami z sercem, ale nie przed zaburzeniami nerwicowymi, bo np nie przenika bariery krew-mózg. Może też być efekt potasu, którego biorę regularnie 2 gramy dziennie od pewnego czasu.

Tak czy tak, dobrze nie jest, czy to efekt zawalonych kilku nocek po tym, jak eksperymentowałem z magnezem, czy tego niedawnego epizodu nerwicowego, czy powikłania po jodzie, cały czas mam mocno podniesione tętno i bardzo, ale to bardzo uwalone procesy poznawcze, do tego stopnia, że w rozmowie nie mogę znaleźć słów i gadam jak upośledzony, ostatnio prowadząc samochód miałem też dość niebezpieczną sytuację wynikającą z rozkojarzenia. Pechowo się składa, bo dosłownie za kilka dni nową pracę zaczynam i wypadałoby pokazać się z najlepszej strony.

Kurcze, pamiętam jak ojciec już miał naprawdę niezłe jazdy z miażdżycą odcinającą dopływ krwi do mózgu, raz przed tym, jak trafił do szpitala, wziął gazetę, pociął na drobne kawałeczki i schował do szuflady ze sztućcami. Jak wyszedł, gdy trochę mu te tętnice odetkali, to nie mógł ogarnąć, po cholerę to zrobił. Dziś łapałem się na tym, że odkładam rzeczy na miejsca, gdzie te rzeczy nigdy nie powinny leżeć, albo po 5 razy wchodzę w jakieś menu w grze i za każdym razem wychodzę bo zapominałem, po co tam zaglądam. A jeszcze kilka dni temu cieszyłem się, że mi się pamięć poprawiła Big Grin
Odpowiedz
Tomakinie - może warto kawę zamienić na kakao? Nie ma takiego wpływu na ciśnienie, podobno nawet obniża (Co też by się zgadzało z moim doświadczeniem), a przy tym zawiera też dużo miedzi. Też byś mógł zaobserwować jak to wpływa na mózg - nastrój, pamięć itp. - bo ma chyba trochę inny wpływ niż kawa.
Odpowiedz
Muniesław: U mnie, jak są bóle po czymś, co robiłem i wiem, że to coś mogło mi zrobić kuku, to po prostu przestaję to robić. Po histydynie (chyba po niej) miałem silny ból żołądka, odstawiłem i już się więcej nie powtórzyło. Nic by pewnie teraz się w badaniach nie pokazało, podobnie jak ktoś się zatruje czymś, badania wyjdą w chwili zatrucia i tylko mocno specyficzne, po kilku dniach nikt już nie dojdzie, co tam się działo.

Innymi słowy, ja bym się tym bólem przejmował jakby się utrzymywał po odstawieniu dziwnych wynalazków.

@Nawa - kawy piję bardzo niewiele, za to cocacoli sporo i to może mieć bardzo duży wpływ na wszystko (kofeina, cukier, kwasowość), tylko rzucenie tego to nie taka prosta sprawa. O kakao myślałem, bo zawiera całkiem ciekawe kwasy tłuszczowe, tylko musiałbym nie odtłuszczone gdzieś dostać.

Dziś ciśnienie mierzyła mi pielęgniarka ręcznym aparatem, wyszło, jak to powiedziała, "książkowe". I może faktycznie ciśnienie mam dobre, za to aparat zły. Ten złom ma już swoje lata.
Odpowiedz
tomakin napisał(a):O kakao myślałem, bo zawiera całkiem ciekawe kwasy tłuszczowe, tylko musiałbym nie odtłuszczone gdzieś dostać.
To jedz czekoladę gorzką około 80%, czekolada ma miazgę kakaową, a miazga kakowa nie jest odtłuszczana.

@Nawaphon chyba przegapiłeś.
https://naturalneleczenie.com.pl/2021/05...ko-chorob/
Odpowiedz
Czytałem, Sub - i nie mam powodów wątpić w ogólne wnioski, ale
A) Takie badanie bazują na statystykach, a gdyby każdy reagował na lek/substancję tak samo, to nie trzeba by setek, czy tysięcy ludzi w badaniach, grup kontrolnych itp. - tylko jedną osobą z populacji i "wsjo", pomogło jej - to i innym pomoże.
Ja osobiście bardzo źle reaguję na kawę, nawet filiżankę - w ogóle jest ciekawy dział na reddicie, "decaf", jest sporo ludzi które ma takie doświadczenia. Gorzka czekolada też raczej nie jest dla mnie wartością dodaną (Chociaż czasem próbuję racjonalizować Smile ) , ale na pewno nie reaguję aż tak mocno - i to jest mój jedyny nałóg i tak jak Tomakin z colą, ciężko się tego pozbyć, chociaż robię "odwyk" raz na jakiś czas.

B) Też różne substancje to są narzędzia - tak jak dla kogoś może być korzystna suplementacji cynku, a dla kogoś miedzi - tak i kakao - uważam - może mieć zastosowanie w określonych warunkach.
Zresztą to taka luźna sugestia.
Odpowiedz
Chyba nawet mam gdzieś kakao, zazwyczaj jak już mam na coś innego ochotę, to czekoladę robię rozpuszczalną do picia.

Nie sądzę, żeby kawa akurat miała jakiś duży wpływ, nie piję dużo ani nie piję mocnej. Cocacola, o, to na pewno, nawet kofeiny mam z coli kilka razy więcej, niż z kawy.
Odpowiedz
Sam najlepiej ocenisz, mam po prostu doświadczenia z ludźmi z nerwicami lękowymi, którzy życie stracili szukając chorób, badając się na wszystkie sposoby bo coś strzyknęło w krzyżu.

Kupiłem kakao, zobaczę czy mi zasmakuje.

Kumpela podsunęła mi niezły pomysł, ona zaczęła używać kołdry z obciążeniem dla dzieci autystycznych. Akurat przy jej wymiarach kołdra dla dziecka pasuje, ja bym pewnie musiał jakąś większą kupić. Ale to mogłoby być coś, może mój organizm dobrze zareaguje na taką symulację dotyku? Ile to, 150-200 zł raptem kosztuje. Tylko boję się, że będzie za ciepłe. No ale dla niektórych ludzi działa ponoć jak magia.

Właśnie, co do ciepła, wygrzebałem z szafy jakiś koc, wyprałem i spróbuję pod nim spać, może będzie lepiej niż pod kołdrą, bo nawet bardzo cienka jest za grupa w takie upały. Kolejna wskazówka, by przebadać tarczycę.

Tętno już w miarę OK, ale jeszcze trochę potrzymam się miedzi, zanim znowu zaryzykuję witaminę C. Co ciekawe, dość często wymienia się niedobór miedzi jako jedną z przyczyn zmian zapalnych skóry głowy, przypominających łojotokowe zapalenie. Ostatnio też bardzo mocno mi się to nasiliło. No i wapń, dużo wapnia, bo przy niskiej podaży wapnia w diecie, miedź przelatuje przez organizm i nic się nie zatrzymuje.

Szkoda, że tego akurat niedoboru nie da się jakoś łatwo diagnozować badaniem krwi.
Odpowiedz
Te kołdry obciążeniowe to nie jest jakaś ściema? Nigdy nie rozumiałem, jak to ma działać.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości