Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Nie daje mi spokoju ten zanik obłączków przy zastosowaniu penicylaminy
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6671688/
tu mamy opisane przypadki niedoboru miedzi przy chorobach wątroby, jest też ta kobieta z youtube, której obłączki odrosły po tym, jak zaczęła suplementować miedź, aczkolwiek coś mi mówi, że ona jednocześnie zaczęła brać hormony tarczycy, tylko nie chciała się przyznać przed swoją widownią. Jedno z najczęstszych zastosowań penicylaminy to usuwanie miedzi z organizmu.
Może to jest zależne od miedzi, ale nie tylko od miedzi? Jakiś proces, do którego jest ona niezbędna, ale też jest niezbędne kilka, kilkanaście innych rzeczy? Jest opisane kilka przypadków zatrucia cynkiem, gdzie doszło do totalnego wypłukania miedzi z organizmu pacjentów i ciężkich komplikacji, no ale na paznokcie nikt uwagi nie zwracał, wiadomo.
Jest takie coś, jak dysmutaza nadtlenkowa (czy jakoś tak po polsku), mocno obniżona zwłaszcza w alkoholowej chorobie wątroby
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8930633/
ale rośnie w chorobach nerek
https://www.sciencedirect.com/science/ar...2005000640
Chyba błędny trop, drugie najbardziej podejrzane działanie penicylaminy to obniżanie syntezy kolagenu, ale to już za skomplikowane.
No mniejsza, trzeba pamiętać, żeby co jakiś czas robić przerwę z cynkiem i brać miedź.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Czytam sobie o histaminie i miedzi, całkiem sporo jest historii o tym, jak ludziom mijały różne choroby powiązane z alergiami i histaminą, gdy zaczęli brać miedź. Ba, nawet są takie, gdzie miedź była ratunkiem przed bezsennością, jest nawet hipoteza, że to ona odpowiada za spowolnienie pracy nerek w nocy, przez co człowiek nie budzi się, żeby się wysikać, ale oficjalne źródła tego nie potwierdzają.
Ta cholerna miedź to moje nemezis, nigdy chyba nie dojdę do tego, czy powinienem ją brać. Połowa źródeł twierdzi, że mamy jej nieco za mało w diecie, druga, że korzystne efekty cynku to w dużej mierze efekt zmniejszenia zatrucia miedzią.
Dorzucam biotynę, jeśli ją znajdę, z uwagi na zwiększone zapotrzebowanie przy uzupełnianiu niedoborów, organizm może nie wykorzystywać części rzeczy, jeśli zabraknie biotyny, szczególnie dotyczy to miedzi.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
07-09-2022, 06:55 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-09-2022, 07:04 AM przez tomakin.)
...i jednak wracam do wapnia, bo coś mi się zdaje, że jego odcięcie było głupim pomysłem, człowiek naczyta się for internetowych i potem zamiast trzymać się dobrego planu, robi jakieś fikołki. Odkąd ten wapń odstawiłem, czuję się trochę jak zombie, zwiększyło się napięcie mięśni, objawy wskazujące na ucieczkę tego pierwiastka z komórek nerwowych. Nadmiar magnezu musiał tu namieszać.
W ogóle poprawa jasności myślenia i energii, która była około 1 lipca to czas brania dużych dawek wapnia i niewielkich magnezu. Potem się rozregulowało, kurcze, zarówno nadmiar wapnia w stosunku do magnezu, jak i magnezu w stosunku do wapnia da podobne objawy. Organizm powinien to wyregulować i nie reagować w widoczny sposób nawet na duże dawki jednego albo drugiego, ale u mnie tak się nie dzieje, podobnie zresztą jak u połowy osób z forum, które mają problemy z nerwicą. Wygląda na to, że gospodarka magnezem i wapniem jest u takich osób mocno zaburzona.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
07-09-2022, 06:12 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-09-2022, 06:14 PM przez tomakin.)
No i od razu lepiej, tego mi było trzeba, wapnia.
Ta zależność wapń - magnez u nerwicowców to cholernie ciekawa sprawa, warto by to dokładnie rozpracować, dowiedzieć się, czemu akurat w nerwicy / tężyczce organizm tak reaguje na nawet niewielkie dawki suplementów. Może to ma związek z odczynem krwi, może jej zdolność buforowa jest tak niska, że bardzo łatwo przechodzi w stan graniczący z alkalicznym?
Może po prostu tak, że magnez odpowiada za to, ile wapnia może zostać wykorzystane przez komórkę nerwową. Jeśli zje się za dużo magnezu, spada poziom wapnia w komórce, a nadmiar tego magnezu i tak nie zostanie wykorzystany, bo organizm jest w stanie wykorzystać tylko określoną jego ilość w tym celu? A jeśli za dużo wapnia, to jego poziom w komórkach będzie co prawda dobry, ale totalnie już zablokuje się magnez i wapń w komórce będzie nie wykorzystany?
Może gdzieś tam rolę gra parathormon, albo witamina D3, która przy braku magnezu się nie aktywuje? Może jednak witamina A, której może nie zjadłem tyle, ile trzeba, a której nerwicowcy mają bardzo mało w badaniach?
Jaki by nie był mechanizm, u nerwicowców (i u mnie) zarówno zbyt dużo wapnia w stosunku do magnezu, jak i zbyt dużo magnezu w stosunku do wapnia daje zbliżone objawy, charakterystyczne dla niedoboru wapnia w komórce nerwowej. Baaaardzo by się przydał artykuł o tym na blogu, albo na stronce o nerwicy, no ale ni cholery nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Wiem tylko, że u zdrowych osób takich reakcji nie ma.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A, no i jeszcze jedno, taka obserwacja jest dla mnie bardzo cenna. Poprawa włosów jest pośrednim dowodem na to, że najprawdopodobniej miałem (i mam) duże niedobory cynku. Reakcja na wapń i magnez z kolei jest dowodem na to, że mam z nimi podobny problem jak wszyscy nerwicowcy, na 90% jest to głęboki niedobór magnezu, brakuje go w komórkach, dlatego nawet niewielkie zablokowanie stężenia wapnia we krwi (poprzez nadmierne zwiększenie stężenia magnezu), albo niewielkie zablokowanie działania magnezu (przez zwiększenie poziomu wapnia we krwi) może prowadzić do problemów.
Czyli można powiedzieć, że pośrednio zdiagnozowałem dwa problemy.
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
A z czego te problemy wynikają? Ze złej diety?
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
liczyłem, że napiszesz coś o plombach i culterze
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Próbuję coś znaleźć o tężyczce utajonej w nerwicach i depresjach, cisza w eterze
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1164868/
Już w 75 wyszło w badaniach, że pacjenci normalnie leczeni psychotropami mają niedobór magnezu, co skutkuje taką właśnie tężyczką, ale potem nic, nikt nie próbował tego jakoś sprawdzić. Jakby taka hipoteza w ogóle nie istniała. Jedyne, co badali, to kolejne psychotropy, a pomysł, że psychotropami maskuje się jedynie niedobory magnezu, umarła śmiercią naturalną.
Coś tu jest nie tak, coś chyba pominąłem. Wielu pacjentom nie pomaga magnez, jasne, wiadomo, witamina E bywa tym wąskim gardłem, nerwicowcy mają jej dużo mniej, podobnie selen, jego również im brakuje. Powinni najpierw uzupełnić E i selen, ewentualnie A. Ale czy to wszystko? Czy faktycznie magnez jest tym najważniejszym problemem, czy może jedynie jednym z elementów, który prowadzi na szczebel wyżej, tak jak witamina E sama z siebie nie jest istotna, za to umożliwia uzupełnienie magnezu?
Selen powinienem mieć już dość wysoko od dawna, E też brałem w dużych dawkach na przestrzeni lat, naprawdę dziwne by było, jakbym miał jakiś szczególnie niski poziom. Magnez wielokrotnie testowałem w dłuższych okresach, bez jakiegoś szczególnego efektu. Założyłem, że robiłem to za krótko i w niewłaściwej kolejności, ale czy słusznie? Zarówno selen, jak i E zostają zmagazynowane.
https://www.mdpi.com/2072-6643/13/4/1136/htm
Co tam mądre głowy piszą... no tak, cynk potrafi zablokować przyswajanie magnezu. Ale wzmocnienie włosów w reakcji na cynk jest raczej dowodem na to, że miałem go za mało. A może nie miałem, może to nie cynk mi pomógł tylko np żelazo, które dopiero po wrzuceniu niklu zaczęło się odpowiednio przyswajać?
Coca cola może poważnie zablokować wchłanianie magnezu, poprzez formowanie fosforanów. No to może być dobry trop.
Aluminium potrafi zmniejszyć przyswajalność magnezu pięciokrotnie. Głównym źródłem byłaby zielona herbata, której piję całkiem sporo.
No i oczywiście witamina D3, która ciągle będzie zbyt niska, jeśli tego magnezu nie ma zbyt wiele w organizmie pacjenta.
To, co ten koleś wypisuje czasami jest całkowitą brednią, ale może będzie coś fajnego tym razem:
https://traceelements.com/Docs/The%20Nut...nesium.pdf
hmm... nic mądrego nie napisali, szukam dalej
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7712606/
o proszę, poziom magnezu we krwi był podobny w obu grupach, a nawet trochę wyższy u chorych, ale już wewnątrz komórek był niższy w grupie, która miała problemy z pamięcią i koncentracją na tle choroby niedokrwiennej, przy czym im bardziej zaawansowana choroba, tym poziom był niższy. Pytanie, czy to niedobór magnezu powodował zmiany w układzie krążenia, czy może był on skutkiem innego procesu, który te zmiany spowodował, na przykład cukrzycy?
Jedyne, co mądre znalazłem, to konieczność podniesienia glutationu, bez którego poziom magnezu wewnątrz komórek może nie urosnąć.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
07-10-2022, 05:20 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-10-2022, 05:22 AM przez tomakin.)
Ta, każdemu powtarzam, że powinien to zrobić zamiast bawić się suplami, w ogóle mam sporo rzeczy do zbadania, homocysteinę, miedź... tylko kurcze nie bardzo wierzę w dokładność testów typu magnez wewnątrz komórek w polskich laboratoriach, a cena jest dość wysoka.
Nie no, to na 90% jest niski magnez, w diecie na pewno mam za mało, bo dietę ogólnie mam gównianą, a jeśli faktycznie cocacola i herbata potrafią tak mocno zablokować przyswajanie, to w ogóle byłaby tragedia i nie ma co szukać dalszych przyczyn niedoboru. Tak sobie to trochę przemyślałem i na logikę, byłoby naprawdę baaaardzo dziwne, jakbym niedoboru nie miał. Selen uzupełniałem dość często, ale witaminę E tak na poważnie tylko ponad 10 lat temu.
Patrzę na historię zakupów na allegro, między sierpniem 2020 a kwietniem 2022 kupiłem w sumie 18 opakowań, z czego jakoś tak połowa była nie dla mnie, tylko kupowałem z kimś na spółkę, albo komuś potem oddawałem. Wychodzi 9 opakowań po 50 tabletek (450) na 20 miesięcy (600 dni). 3/4 tabletki dziennie, 37 mg magnezu każdego dnia. To ni cholery nie zrównoważy złej diety, w zasadzie to przy tym, jak się odżywiam, biorąc w suplach 37 mg magnezu dziennie poziom wewnątrz komórek dalej powinien spadać. A i to przy założeniu, że nie ma niedoboru witaminy E, D3 i selenu.
Nie no, magnezu niemal na pewno mam za mało. Prawdopodobnie mam za mało cynku, ale tu jeszcze będę obserwował włosy, jeśli znowu zaczną lecieć, to znaczy że to fałszywy trop, one potrafią tak raz być mocne, raz słabe, cholera wie, od czego to zależy, może tarczyca, może żelazo, może nawet magnez, a może aktywność tego nigdy do końca nie zdiagnozowanego cholera wie czego, według jednych to łojotokowe zapalenie, według innych łuszczyca, nie jest widoczne, nie sprawia specjalnie problemów to to olewam.
To, co jest najważniejsze - czy objaw Terry'ego i brak obłączków, a także inne objawy walniętego krążenia obwodowego da się wyjaśnić tymi dwoma niedoborami.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
W jednym z badań, pacjenci z nowotworami mieli podwyższony poziom magnezu w erytrocytach, ale obniżony we krwi. Co więcej, poziom w krwinkach rósł wraz z postępem choroby. Naukowcy doszli do wniosku, że odzwierciedla to stan, w którym organizm transportuje ten pierwiastek tam, gdzie jest potrzebny. Co oznaczałoby, że poziom w erytrocytach nie odpowiada wysyceniu tkanek, tylko temu, czy akurat magnez jest gdzieś transportowany.
https://en.wikipedia.org/wiki/Milk-alkali_syndrome
muszę pamiętać, żeby na to uważać. Zabawy z wapniem, witaminą D3 i magnezem, który jest alkalizujący, mogą u wrażliwszej części populacji wywołać takie coś, nawet jeśli dawki będą niskie. W przeszłości miałem sygnały, że organizm jest na granicy, ale to wynikało raczej z niedoboru magnezu, przez co nawet niewielkie dawki witaminy D3 i wapnia mogą wywołać lekką hiperkalcemię. Nawet jeśli nie rozwinie się zespół, łatwo o kamienie nerkowe.
Tak teraz myślę, czy pojawienie się objawu Terry'ego nie było u mnie powiązane właśnie z magnezem. Towarzyszył on u mnie ciągłym rozwolnieniom, przy których magnez mocno ucieka, miałem też wszelkie objawy tężyczki utajonej. Niski poziom magnezu może powodować obkurcz naczynek włosowatych, a taki jest właśnie mechanizm powstawania objawu. Ale ni cholery nie pasuje mi to do tego, że objaw pojawia się tylko w kilku określonych chorobach, gdzie co prawda znika magnez, ale on znika też w wielu innych, gdzie takiego objawu nie ma.
No nic, magnez nie może zaszkodzić, jeśli nie bierze się dawek kilka razy wyższych niż ja teraz. Jedyna niepewna rzecz to ten cholerny cynk w proporcji do miedzi.
Pora na przegląd prasy, dawno nie robiłem.
|