01-06-2025, 10:20 PM
No i dalej śpi się elegancko, pomimo tego, że ciągle biorę miedź. Albo właśnie dzięki temu.
Co tam było... cysteina, tryptofan, magnez, molibden jako podejrzani tej nagłej zmiany na plus. Przy czym jeśli magnez, to tylko jako dodatek do cysteiny.
Mniej prawdopodobne - miedź i tarczyca.
Nic innego nie zmieniło się w mojej diecie ani w życiu, a praktycznie z dnia na dzień przeszło od "budzę się po 5-10 razy w nocy, o ile w ogóle zasnę" do "śpię praktycznie bez problemów".
Dobra, pora przejrzeć historyczne wpisy, kiedy ja ostatnio brałem duże dawki molibdenu i czy nagle sen się wtedy nie poprawił jakoś bardzo mocno. Pamiętam, że tego molibdenu było wtedy całkiem sporo, więcej niż teraz.
Co tam było... cysteina, tryptofan, magnez, molibden jako podejrzani tej nagłej zmiany na plus. Przy czym jeśli magnez, to tylko jako dodatek do cysteiny.
Mniej prawdopodobne - miedź i tarczyca.
Nic innego nie zmieniło się w mojej diecie ani w życiu, a praktycznie z dnia na dzień przeszło od "budzę się po 5-10 razy w nocy, o ile w ogóle zasnę" do "śpię praktycznie bez problemów".
Dobra, pora przejrzeć historyczne wpisy, kiedy ja ostatnio brałem duże dawki molibdenu i czy nagle sen się wtedy nie poprawił jakoś bardzo mocno. Pamiętam, że tego molibdenu było wtedy całkiem sporo, więcej niż teraz.



