01-05-2025, 05:35 AM
Niedobory glutaminy są powiązane z konkretnymi schorzeniami, konkretnie to przewodu pokarmowego, typu chroniczne zapalenie jelit i takie tam. Jakieś wrzodziejące zapalenie jelita grubego, celiakia, tego typu rzeczy. Tu naprawdę nie ma opcji, żeby suplementacja cysteiną doprowadziła do niedoboru właśnie glutaminy. Tego jest po prostu za dużo w organizmie, jak się suplementuje to dawkami od 10 gramów wzwyż, nawet 30 gramów można.
Jeśli ktoś ma choroby jelit, to owszem, glutaminy może brakować do syntezy glutationu. Ale raczej tylko wtedy.
No ale ogólnie warto to mieć w domu, bardzo dobrze działa na np grypę jelitową, podnosi podobno szansę przejścia bez powikłań przy covid, tego typu rzeczy.
Złota zasada suplementacji, jeśli nie masz jakiegoś niedoboru, to branie supla który ma go uzupełnić nic kompletnie nie da. Są rzeczy, które warto brać tak czy tak, jakieś zioła i tego typu wynalazki, ale witaminy, minerały, aminokwasy - to są prochy dla ludzi, którzy mają jakiś konkretny problem zdrowotny.
Z cysteiną jest też ten myk, że jej wykorzystanie bardzo mocno spada z wiekiem i starsze osoby zawsze będą mieć niedobory, jeśli nie dostarczą większych dawek w tabletkach. Jest jeszcze parę rzeczy, które lepiej brać niż nie brać, np niewielkie dawki selenu, bo tego brakuje w polskich glebach, niewielkie dawki jodu, bo mało kto ma tego w diecie tyle, ile powinien, no ale to wyjątki. Glutaminy czy glicyna do nich nie należą.
Jeśli ktoś ma choroby jelit, to owszem, glutaminy może brakować do syntezy glutationu. Ale raczej tylko wtedy.
No ale ogólnie warto to mieć w domu, bardzo dobrze działa na np grypę jelitową, podnosi podobno szansę przejścia bez powikłań przy covid, tego typu rzeczy.
Złota zasada suplementacji, jeśli nie masz jakiegoś niedoboru, to branie supla który ma go uzupełnić nic kompletnie nie da. Są rzeczy, które warto brać tak czy tak, jakieś zioła i tego typu wynalazki, ale witaminy, minerały, aminokwasy - to są prochy dla ludzi, którzy mają jakiś konkretny problem zdrowotny.
Z cysteiną jest też ten myk, że jej wykorzystanie bardzo mocno spada z wiekiem i starsze osoby zawsze będą mieć niedobory, jeśli nie dostarczą większych dawek w tabletkach. Jest jeszcze parę rzeczy, które lepiej brać niż nie brać, np niewielkie dawki selenu, bo tego brakuje w polskich glebach, niewielkie dawki jodu, bo mało kto ma tego w diecie tyle, ile powinien, no ale to wyjątki. Glutaminy czy glicyna do nich nie należą.



