01-05-2025, 03:53 AM
Muniesław, nie "konkuruje" - to działa tak, że organizm do wyprodukowania glutationu potrzebuje 3 rzeczy. Cysteiny, glicyny, glutaminy. Najczęściej cysteina jest "wąskim gardłem" i tylko jej brakuje. Ale jeśli brakuje jej naprawdę dużo i nagle uzupełnisz, organizm zacznie produkować glutation jak szalony. Zużyje do tego wszystko, co jest potrzebne do jego produkcji - w tym glicynę i glutaminę.
Jeśli niedoboru glutationu nie ma, to sama podaż cysteiny nic kompletnie nie zmieni, bo organizm nie zacznie nagle produkować więcej.
To jak z żelazem i kwasem foliowym, jak masz anemię i weźmiesz żelazo, to cały kwas foliowy natychmiast zniknie do produkcji krwi. Jak nie masz anemii i weźmiesz żelazo, kwas foliowy nie zostanie w ogóle zużyty.
Jako że po cysteinie miałem dużą poprawę, podejrzewam, że mocno mi brakuje glutationu i w związku z tym podejrzewam, że mogło dość do zużycia zasobów glicyny. Ale to są dwa założenia, ani nie mam 100% pewności, że faktycznie miałem go za mało, ani też że zużycie przez organizm w ogóle wpłynie na dostępną pulę, nawet jeśli faktycznie miałem niedobór i zacząłem go uzupełniać. To wszystko moje zgadywanki.
Jeśli niedoboru glutationu nie ma, to sama podaż cysteiny nic kompletnie nie zmieni, bo organizm nie zacznie nagle produkować więcej.
To jak z żelazem i kwasem foliowym, jak masz anemię i weźmiesz żelazo, to cały kwas foliowy natychmiast zniknie do produkcji krwi. Jak nie masz anemii i weźmiesz żelazo, kwas foliowy nie zostanie w ogóle zużyty.
Jako że po cysteinie miałem dużą poprawę, podejrzewam, że mocno mi brakuje glutationu i w związku z tym podejrzewam, że mogło dość do zużycia zasobów glicyny. Ale to są dwa założenia, ani nie mam 100% pewności, że faktycznie miałem go za mało, ani też że zużycie przez organizm w ogóle wpłynie na dostępną pulę, nawet jeśli faktycznie miałem niedobór i zacząłem go uzupełniać. To wszystko moje zgadywanki.



