01-04-2025, 12:39 AM
tadam, mam zaparzacz do ziół. 5 zł kosztował raptem, cały metalowy.
Skóra na głowie dalej w miarę czysta, to co tam czasem jest to chyba resztki wynikające z gojenia się tego, co miałem parę dni temu. No nie ma opcji, n-acetylocysteina musiała zadziałać. A to oznacza, że musiałem mieć naprawdę bardzo duży niedobór glutationu i samej cysteiny. Żadna z pozostałych opcji nie ma z odpornością czy z tym konkretnie schorzeniem nic wspólnego, za to wolne rodniki i glutation owszem, bardzo dużo.
Coś mi w organizmie musi mocno obciążać system walki z wolnymi rodnikami, co więcej jakoś konkretnie na cysteinę to idzie, bo gdyby tylko o wolne rodniki chodziło, to witaminy C i E działały cuda.
No i w sumie git, przyczyny tego obciążenia nie znam, ale przynajmniej wiem, jak przeciwdziałać efektom - po prostu brać NAC. I trzymać się tego cały czas, jeśli pomimo takich dawek przeciwutleniaczy, jakie jem, pomimo tego, że czasem cysteinę brałem, doszło do takiego niedoboru że aż siadła mi naturalna odporność, to muszę mieć coś w organizmie mocno puknięte co dotyczy konkretnie przemian cysteiny.
Jeszcze przydałoby się to jakoś potwierdzić badaniem krwi czy coś, tylko że za bardzo nie ma takich badań. Jest opcja, że np tryptofan poprawił sen, wyspałem się i to podniosło odporność. Ale poprawa jest za mocna i za bardzo się to zgrywa z akurat cysteiną. I chyba nie pierwszy raz.
Skóra na głowie dalej w miarę czysta, to co tam czasem jest to chyba resztki wynikające z gojenia się tego, co miałem parę dni temu. No nie ma opcji, n-acetylocysteina musiała zadziałać. A to oznacza, że musiałem mieć naprawdę bardzo duży niedobór glutationu i samej cysteiny. Żadna z pozostałych opcji nie ma z odpornością czy z tym konkretnie schorzeniem nic wspólnego, za to wolne rodniki i glutation owszem, bardzo dużo.
Coś mi w organizmie musi mocno obciążać system walki z wolnymi rodnikami, co więcej jakoś konkretnie na cysteinę to idzie, bo gdyby tylko o wolne rodniki chodziło, to witaminy C i E działały cuda.
No i w sumie git, przyczyny tego obciążenia nie znam, ale przynajmniej wiem, jak przeciwdziałać efektom - po prostu brać NAC. I trzymać się tego cały czas, jeśli pomimo takich dawek przeciwutleniaczy, jakie jem, pomimo tego, że czasem cysteinę brałem, doszło do takiego niedoboru że aż siadła mi naturalna odporność, to muszę mieć coś w organizmie mocno puknięte co dotyczy konkretnie przemian cysteiny.
Jeszcze przydałoby się to jakoś potwierdzić badaniem krwi czy coś, tylko że za bardzo nie ma takich badań. Jest opcja, że np tryptofan poprawił sen, wyspałem się i to podniosło odporność. Ale poprawa jest za mocna i za bardzo się to zgrywa z akurat cysteiną. I chyba nie pierwszy raz.



