01-01-2025, 04:15 AM
W US&A nie jest jakoś bardzo źle, ale biorąc pod uwagę, jakie mają bogactwo, mogliby być rajem. Zamiast tego drenują 80% społeczeństwa, by napompować kieszenie 0,1%. Te 20% pośrodku faktycznie ma nieźle.
No i chyba muszę zacząć regularnie robić trening autogenny Schulza albo coś podobnego. Nerwica mnie totalnie rozkłada. Częściowo bierze się na pewno z jakiegoś czynnika biologicznego, czy to będzie np niedobór magnezu, czy rozwalona tarczyca, czy cokolwiek innego. Ale potem w głowie napędza już sama siebie.
Rzuty zapalenia skóry głowy mogą być z nerwów, problemy z żołądkiem, kurcze, nawet problemy z pamięcią, z regeneracją ścięgien co utrudnia ćwiczenia fizyczne czy pracę. Na takim mniej widocznym poziomie, stres napędza zmiany miażdżycowe i ogólnie niszczy serce, osłabia odporność, zwiększa ryzyko cukrzycy a nawet nowotworów. Kurcze, wykazano nawet silny związek stresu z osteoporozą i złamaniami kości. No i oczywiście obłączki, one tez mogą od tego zależeć.
Tak się zastanawiam, jakie mogą być najłatwiejsze i najmniej czasochłonne sposoby na redukcję stresu. To dziwne ćwiczenie z patrzeniem w bok na pewno, nie wiadomo do końca, czy działa, ale no... minutę zajmuje, nie wymagajmy za dużo. Schulz to już kilkadziesiąt minut, trudniej wbić w plan dnia. Ćwiczenia oddechowe na 4 sekundy wdech, 7 wydech (albo proporcjonalnie krócej lub dłużej, jak kto lubi). Medytacji raczej nie ogarnę sam, podobnie jakiejś jogi czy coś.
Masakryczny mam ten rzut zapalenia głowy. Spróbuję jutro aktywną formę B6, ona jest najczęściej wymieniana jako połączona z tym schorzeniem. Podobnie zresztą jak z nerwicą. Dziś jeszcze tiaminę w dużej dawce, tyle razy już czytałem, że magnez bez B1 wywołuje bezsenność...
No ale największą nadzieję pokładam w cysteinie, po niej ostatnio ładnie się skóra głowy oczyszczała. To dość ważne, bo takie stany zapalne cały organizm rozregulowują, mogą nawet nakręcać nerwicę, nie poprzez stres "jezu co się z włosami dzieje", tylko przez chemię, podnoszenie we krwi poziomu substancji odpowiedzialnych za inicjację stanów zapalnych, co przekłada się na te stany w mózgu, a to już silnie łączy się z nerwowością.
No i chyba muszę zacząć regularnie robić trening autogenny Schulza albo coś podobnego. Nerwica mnie totalnie rozkłada. Częściowo bierze się na pewno z jakiegoś czynnika biologicznego, czy to będzie np niedobór magnezu, czy rozwalona tarczyca, czy cokolwiek innego. Ale potem w głowie napędza już sama siebie.
Rzuty zapalenia skóry głowy mogą być z nerwów, problemy z żołądkiem, kurcze, nawet problemy z pamięcią, z regeneracją ścięgien co utrudnia ćwiczenia fizyczne czy pracę. Na takim mniej widocznym poziomie, stres napędza zmiany miażdżycowe i ogólnie niszczy serce, osłabia odporność, zwiększa ryzyko cukrzycy a nawet nowotworów. Kurcze, wykazano nawet silny związek stresu z osteoporozą i złamaniami kości. No i oczywiście obłączki, one tez mogą od tego zależeć.
Tak się zastanawiam, jakie mogą być najłatwiejsze i najmniej czasochłonne sposoby na redukcję stresu. To dziwne ćwiczenie z patrzeniem w bok na pewno, nie wiadomo do końca, czy działa, ale no... minutę zajmuje, nie wymagajmy za dużo. Schulz to już kilkadziesiąt minut, trudniej wbić w plan dnia. Ćwiczenia oddechowe na 4 sekundy wdech, 7 wydech (albo proporcjonalnie krócej lub dłużej, jak kto lubi). Medytacji raczej nie ogarnę sam, podobnie jakiejś jogi czy coś.
Masakryczny mam ten rzut zapalenia głowy. Spróbuję jutro aktywną formę B6, ona jest najczęściej wymieniana jako połączona z tym schorzeniem. Podobnie zresztą jak z nerwicą. Dziś jeszcze tiaminę w dużej dawce, tyle razy już czytałem, że magnez bez B1 wywołuje bezsenność...
No ale największą nadzieję pokładam w cysteinie, po niej ostatnio ładnie się skóra głowy oczyszczała. To dość ważne, bo takie stany zapalne cały organizm rozregulowują, mogą nawet nakręcać nerwicę, nie poprzez stres "jezu co się z włosami dzieje", tylko przez chemię, podnoszenie we krwi poziomu substancji odpowiedzialnych za inicjację stanów zapalnych, co przekłada się na te stany w mózgu, a to już silnie łączy się z nerwowością.



