12-31-2024, 10:12 PM
A kurde, molibden sobie wyliczyłem z oficjalnego RDA, 50 mcg i nie wnikałem. Tymczasem
https://www.sciencedirect.com/science/ar...6523439202
średnie spożycie w USA oceniano na około 350 mcg, po poprawkach wyszło 180 mcg.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15895515/
Nawet w Japonii wyszło 220 mcg.
No i to całkowicie zmienia postać rzeczy. Chcąc mieć wysycony organizm, ale tak naprawdę mocno wysycony, bez ryzyka zatrucia, powinno się tak z 5 razy tyle co średnie spożycie brać w suplach. Codziennie, przez miesiąc. Potem zejść do 150% średniego spożycia i tego się trzymać, moooże do 100%, no ważne, żeby być w górnych 5-10% spożycia w populacji.
Wychodzi, że powinienem tego molibdenu 1 mg dziennie pić, codziennie, przez kilka tygodni, a potem 250 mcg codziennie przez całe życie. Albo powiedzmy 1.5 mg raz na tydzień. Może nawet więcej, ciężko wyczuć, jaka wartość jest optymalna. Trzeba uwzględnić to, co jest w diecie, dodać to, co jest w suplach i z tego powinno wyjść tyle, by mieścić się w górnych 5-10% populacji.
Brałem wielokrotnie mniej.
https://www.sciencedirect.com/science/ar...6523439202
średnie spożycie w USA oceniano na około 350 mcg, po poprawkach wyszło 180 mcg.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15895515/
Nawet w Japonii wyszło 220 mcg.
No i to całkowicie zmienia postać rzeczy. Chcąc mieć wysycony organizm, ale tak naprawdę mocno wysycony, bez ryzyka zatrucia, powinno się tak z 5 razy tyle co średnie spożycie brać w suplach. Codziennie, przez miesiąc. Potem zejść do 150% średniego spożycia i tego się trzymać, moooże do 100%, no ważne, żeby być w górnych 5-10% spożycia w populacji.
Wychodzi, że powinienem tego molibdenu 1 mg dziennie pić, codziennie, przez kilka tygodni, a potem 250 mcg codziennie przez całe życie. Albo powiedzmy 1.5 mg raz na tydzień. Może nawet więcej, ciężko wyczuć, jaka wartość jest optymalna. Trzeba uwzględnić to, co jest w diecie, dodać to, co jest w suplach i z tego powinno wyjść tyle, by mieścić się w górnych 5-10% populacji.
Brałem wielokrotnie mniej.



