12-31-2024, 05:27 AM
Że ja tego nigdy wcześniej nie znalazłem
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10406827/
... nie znalazłem? No nie ma w wynikach wyszukiwania forum.
Glutation jak się okazuje bardzo mocno wpływa na magnez wewnątrz komórek. Podnosi go. Już bez dwóch zdań, sprawdzili to bezpośrednio.
Jest tam też wykres, w którym zależność między poziomem glutationu w organizmie a poziomem magnezu wewnątrz komórki jest po prostu liniowa.
No i kurcze no... to mogłoby być to. Nie tłumaczy to raczej wszystkiego, co dzieje się z moim konkretnie organizmem, ale dość jasno pokazuje, że magnezu nie podniesie się, jeśli nie zbije się poziomu wolnych rodników. Dodatkowo można suplementować cysteinę, która bezpośrednio zwiększa glutation, ale bez witamin C i E, a także bez miedzi, to zwiększenie niewiele da, bo od razu zostanie zamieniony na "zużyty".
I może to wyjaśnia moje tajemnicze okresy poprawy, a także okresy zaniku objawu Terry'ego. Podniesienie glutationu oraz równolegle z nim magnezu. Jedno bez drugiego by nie zadziałało.
I może obłączki jednak mają związek ze stresem oksydacyjnym. Wszystko na to wskazywało, łącznie z tym, że w jedynym opisanym w prasie medycznej przypadku odrośnięcia obłączków, zastosowano witaminę E. Tyle, że ona nie działała, gdy testowałem. Ale może to działa właśnie tak, że kluczem jest magnez i może co za tym idzie aktywność układu przywspółczulnego, ale tej konkretnie jego części, która steruje samym paznokciem.
Nie wiem no, nie do końca mi się to klei, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę, ile ja zeżarłem w ostatnich latach przeciwutleniaczy i magnezu. Musiałoby być coś, co u mnie konkretnie blokuje to działanie. I nawet są podejrzani, zbyt niski poziom miedzi to pierwszy, a drugi to zbyt niski poziom GLA. Obie te rzeczy czysto teoretycznie mogły się utrzymywać całymi latami, przez co dopiero dawka witaminy E jak dla konia to wyrównywała. Może też być np coś z hormonami... no COŚ wywołuje u mnie objaw Terry'ego, to już na pewno nie jest żaden niedobór pokarmowy.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10406827/
... nie znalazłem? No nie ma w wynikach wyszukiwania forum.
Glutation jak się okazuje bardzo mocno wpływa na magnez wewnątrz komórek. Podnosi go. Już bez dwóch zdań, sprawdzili to bezpośrednio.
Jest tam też wykres, w którym zależność między poziomem glutationu w organizmie a poziomem magnezu wewnątrz komórki jest po prostu liniowa.
No i kurcze no... to mogłoby być to. Nie tłumaczy to raczej wszystkiego, co dzieje się z moim konkretnie organizmem, ale dość jasno pokazuje, że magnezu nie podniesie się, jeśli nie zbije się poziomu wolnych rodników. Dodatkowo można suplementować cysteinę, która bezpośrednio zwiększa glutation, ale bez witamin C i E, a także bez miedzi, to zwiększenie niewiele da, bo od razu zostanie zamieniony na "zużyty".
I może to wyjaśnia moje tajemnicze okresy poprawy, a także okresy zaniku objawu Terry'ego. Podniesienie glutationu oraz równolegle z nim magnezu. Jedno bez drugiego by nie zadziałało.
I może obłączki jednak mają związek ze stresem oksydacyjnym. Wszystko na to wskazywało, łącznie z tym, że w jedynym opisanym w prasie medycznej przypadku odrośnięcia obłączków, zastosowano witaminę E. Tyle, że ona nie działała, gdy testowałem. Ale może to działa właśnie tak, że kluczem jest magnez i może co za tym idzie aktywność układu przywspółczulnego, ale tej konkretnie jego części, która steruje samym paznokciem.
Nie wiem no, nie do końca mi się to klei, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę, ile ja zeżarłem w ostatnich latach przeciwutleniaczy i magnezu. Musiałoby być coś, co u mnie konkretnie blokuje to działanie. I nawet są podejrzani, zbyt niski poziom miedzi to pierwszy, a drugi to zbyt niski poziom GLA. Obie te rzeczy czysto teoretycznie mogły się utrzymywać całymi latami, przez co dopiero dawka witaminy E jak dla konia to wyrównywała. Może też być np coś z hormonami... no COŚ wywołuje u mnie objaw Terry'ego, to już na pewno nie jest żaden niedobór pokarmowy.



