12-28-2024, 03:43 AM
No i jeszcze jedno zapiszę, bo to naprawdę ważna rzecz i coś, co powinno dać mi mocno do myślenia. Kreatyna znowu daje silny, szybki efekt poprawy pracy mózgu, wyraźnie to czuć już po kilku dniach niewielkich dawek. W 2020 miałem bardzo silną poprawę odczuwalną w grze na pianinie, równocześnie zaczęły mi rosnąć obłączki. Teraz jestem pewien, że przynajmniej za poprawę w grze odpowiadała w dużej mierze kreatyna. W większym niż piracetam, co do którego byłem pewien, że to tylko on zadziałał.
Niedawno zrobiłem podsumowanie, gdzie wyszło, że przy każdym okresie poprawy były duże dawki przeciwutleniaczy i kilka innych rzeczy. W tym kreatyna. Coś mi mówi, że ona jest chyba najważniejszym suplem, jaki mogę brać. No i przedłużała życie zwierząt w labie, jako jedna z kilku dosłownie rzeczy w historii badań nad długowiecznością. Całe 9%, co jest naprawdę niezłym wynikiem, gdyby o tyle zwiększyła się średnia w Polsce, skoczylibyśmy z 59 miejsca na 1.
Zastanawiam się ciągle, jaki może być mechanizm tak silnego działania kreatyny u mnie. I u tych zwierząt w labie. Oczywiście oszczędza ona grupy metylowe, ale poza tym nie ma zbyt wielkiego wpływu na nic. Ot, lekko poprawia pracę mózgu, lekko poprawia pracę komórek mięśniowych. I tyle.
Chyba coś ważnego tutaj przegapiłem. I nie tylko ja, ale również naukowcy którzy badali wpływ na długowieczność. W obydwu przypadkach, gdy zanikł objaw Terry'ego, brałem jej całkiem dużo. I teraz pytanie, czy ona może w jakiś sposób na to wpływać? Albo wręcz na wzrost obłączków? Jeśli tak, to jak?
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC2886719/
tu jest całkiem duży artykuł o tym, w jaki sposób poprawia ona metabolizm energetyczny komórki. Ale to dotyczy komórek o wysokim stopniu zużycia energii, mózg, mięśnie. No i serce, które jest przecież mięśniem. Kurcze... a mięśnie wyściełające naczynia krwionośne? Czy to może iść w tę stronę? Objaw Terry'ego to walnięte naczynia krwionośne.
Niedawno zrobiłem podsumowanie, gdzie wyszło, że przy każdym okresie poprawy były duże dawki przeciwutleniaczy i kilka innych rzeczy. W tym kreatyna. Coś mi mówi, że ona jest chyba najważniejszym suplem, jaki mogę brać. No i przedłużała życie zwierząt w labie, jako jedna z kilku dosłownie rzeczy w historii badań nad długowiecznością. Całe 9%, co jest naprawdę niezłym wynikiem, gdyby o tyle zwiększyła się średnia w Polsce, skoczylibyśmy z 59 miejsca na 1.
Zastanawiam się ciągle, jaki może być mechanizm tak silnego działania kreatyny u mnie. I u tych zwierząt w labie. Oczywiście oszczędza ona grupy metylowe, ale poza tym nie ma zbyt wielkiego wpływu na nic. Ot, lekko poprawia pracę mózgu, lekko poprawia pracę komórek mięśniowych. I tyle.
Chyba coś ważnego tutaj przegapiłem. I nie tylko ja, ale również naukowcy którzy badali wpływ na długowieczność. W obydwu przypadkach, gdy zanikł objaw Terry'ego, brałem jej całkiem dużo. I teraz pytanie, czy ona może w jakiś sposób na to wpływać? Albo wręcz na wzrost obłączków? Jeśli tak, to jak?
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC2886719/
tu jest całkiem duży artykuł o tym, w jaki sposób poprawia ona metabolizm energetyczny komórki. Ale to dotyczy komórek o wysokim stopniu zużycia energii, mózg, mięśnie. No i serce, które jest przecież mięśniem. Kurcze... a mięśnie wyściełające naczynia krwionośne? Czy to może iść w tę stronę? Objaw Terry'ego to walnięte naczynia krwionośne.



