12-28-2024, 12:37 AM
W ogóle zastanawiam się, czy w melatoninie ostrovit, którą kupiłem, jest melatonina. Miałem kiedyś taką po 5 mg / kapsel i zdaje się, że efekty były. Teraz nic prawie nie czuję, pomimo brania podobnej dawki. No ale nawet przy różnych melatoninach nie miałem nigdy czegoś, co mocno daje się odczuć.
Tak myślę o tym, bo w jednych polskich badaniach melatonina zbiła poziom stresu oksydacyjnego do praktycznie niewykrywalnych wartości. I w 2020 miałem bardzo silną poprawę po - między innymi - melatoninie. No i cały czas mam gdzieś tam z tyłu głowy, że może wtedy były efekty, bo brałem melatoninę, a potem nie było, bo jej nie brałem. Chociaż... nie no, testowałem potem tej samej firmy.
Co do skakania powieki - chyba mi zaczęła lekko skakać po tryptofanie. Dziwne by było, że po tak małej dawce, po dużych na pewno mi kiedyś skakała, ale dosłownie 5 razy większych i branych przez kilkanaście dni. Ale do tej pory nie ustaliłem, co konkretnie za to odpowiadało - czy skok serotoniny i związane z tym zaburzenia elektrolitowe, czy po prostu spadek dopaminy. No i nie tyle jest to skakanie, co wkurzające drganie takiego dziwnego mięśnia, który powiekę obkurcza jakoś tak... do środka? Kiedyś nawet wyszukiwałem co to może być, jak się nazywać, bo nie wiedziałem, że tam w ogóle są jakiekolwiek mięśnie. Myślałem że tylko ten co podnosi i tyle.
Tak myślę o tym, bo w jednych polskich badaniach melatonina zbiła poziom stresu oksydacyjnego do praktycznie niewykrywalnych wartości. I w 2020 miałem bardzo silną poprawę po - między innymi - melatoninie. No i cały czas mam gdzieś tam z tyłu głowy, że może wtedy były efekty, bo brałem melatoninę, a potem nie było, bo jej nie brałem. Chociaż... nie no, testowałem potem tej samej firmy.
Co do skakania powieki - chyba mi zaczęła lekko skakać po tryptofanie. Dziwne by było, że po tak małej dawce, po dużych na pewno mi kiedyś skakała, ale dosłownie 5 razy większych i branych przez kilkanaście dni. Ale do tej pory nie ustaliłem, co konkretnie za to odpowiadało - czy skok serotoniny i związane z tym zaburzenia elektrolitowe, czy po prostu spadek dopaminy. No i nie tyle jest to skakanie, co wkurzające drganie takiego dziwnego mięśnia, który powiekę obkurcza jakoś tak... do środka? Kiedyś nawet wyszukiwałem co to może być, jak się nazywać, bo nie wiedziałem, że tam w ogóle są jakiekolwiek mięśnie. Myślałem że tylko ten co podnosi i tyle.



