12-27-2024, 07:21 PM
Jakby to było takie proste, to nie byłoby miejsca dla takich ludzi jak ja. Zresztą, z takich właśnie powodów medycynę często uważa się bardziej za sztukę, niż za naukę.
W sumie... można by wszystko ogarnąć DOKŁADNIE, bez miejsca na niedomówienia, ale to wymagałoby między innymi pełnego zmapowania genomu konkretnego pacjenta. To na początek, bo potem oczywiście poziom wszystkich substancji w jego ciele, no i wypadałoby też mieć badania wpływu konkretnych leków i supli, które nie są zafałszowane.
Wracając do mojego przypadku, chyba zauważyłem zależność. Chyba stopień nasilenia zmian na skórze głowy pokrywa się z poziomem wolnych rodników. Już któryś raz się na tym łapię, jak robię coś, co ma prawo te wolne rodniki podnieść, zmiany się nasilają. Gdyby taka zależność faktycznie występowała, miałbym idealne narzędzie diagnostyczne. Coś dzieje się nie tak ze łbem = trzeba więcej przeciwutleniaczy.
Ze zmian, dorzucam małe dawki tryptofanu, 2 x 300 mg tak na oko. Nie powinno zaburzyć dopaminy, a takie dawki w tym polskim badaniu w kilka tygodni leczyły wrzody. No i karnitynę w końcu dokończę tę co kiedyś dostałem, kilka tabletek tam zostało, poza tym mam dużo acetylokarnityny.
W sumie... można by wszystko ogarnąć DOKŁADNIE, bez miejsca na niedomówienia, ale to wymagałoby między innymi pełnego zmapowania genomu konkretnego pacjenta. To na początek, bo potem oczywiście poziom wszystkich substancji w jego ciele, no i wypadałoby też mieć badania wpływu konkretnych leków i supli, które nie są zafałszowane.
Wracając do mojego przypadku, chyba zauważyłem zależność. Chyba stopień nasilenia zmian na skórze głowy pokrywa się z poziomem wolnych rodników. Już któryś raz się na tym łapię, jak robię coś, co ma prawo te wolne rodniki podnieść, zmiany się nasilają. Gdyby taka zależność faktycznie występowała, miałbym idealne narzędzie diagnostyczne. Coś dzieje się nie tak ze łbem = trzeba więcej przeciwutleniaczy.
Ze zmian, dorzucam małe dawki tryptofanu, 2 x 300 mg tak na oko. Nie powinno zaburzyć dopaminy, a takie dawki w tym polskim badaniu w kilka tygodni leczyły wrzody. No i karnitynę w końcu dokończę tę co kiedyś dostałem, kilka tabletek tam zostało, poza tym mam dużo acetylokarnityny.



