12-25-2024, 05:18 PM
Czort wie, cokolwiek to było, wywołało naprawdę duży atak lękowy. Do tego odwodniło mnie, dosłownie 2 kg straciłem, wysikałem. Ciśnienie krwi OK (dużo lepsze niż zazwyczaj), ale tętno prawie 90. Raz mi było gorąco, oblewał mnie pot, ale dosłownie uderzenie fali ciepła znikąd, za chwilę zimno. Cukier OK, chociaż dopiero teraz sprawdziłem, jak już czuję się w miarę dobrze. W miarę. No i dopiero teraz jestem w stanie coś zjeść.
Jak kładłem się, było OK. Godzina czy dwie w łóżku i bum. To już sporo godzin po tej multiwitaminie (olimp sport senior) się zaczęło. Kurcze... przed snem kanapki zrobiłem z kawiarką, trochę mi podjeżdżała, ale nie obejrzałem dokładnie, może była zapleśniała?
Albo po prostu przestraszyłem się tego, że poczułem lekki ból żołądka. Zdarzało mi się, że takie bodźce wywoływały u mnie nieproporcjonalnie silne ataki lęku, bez innych czynników.
Jak kładłem się, było OK. Godzina czy dwie w łóżku i bum. To już sporo godzin po tej multiwitaminie (olimp sport senior) się zaczęło. Kurcze... przed snem kanapki zrobiłem z kawiarką, trochę mi podjeżdżała, ale nie obejrzałem dokładnie, może była zapleśniała?
Albo po prostu przestraszyłem się tego, że poczułem lekki ból żołądka. Zdarzało mi się, że takie bodźce wywoływały u mnie nieproporcjonalnie silne ataki lęku, bez innych czynników.



