12-24-2024, 12:56 PM
Tak jeszcze już w łóżku pomyślałem, ostatnio pisałem, że objaw Terry'ego można tłumaczyć niewydolnością serca. W obu przypadkach, gdy znikł, brałem też koenzym Q10. On nie zadziała, jeśli jest bardzo wysoki poziom wolnych rodników, bo od razu zostanie przez nie spalony. W obu przypadkach brałem też karnitynę, która z wolnymi rodnikami CHYBA nie ma wiele wspólnego, za to ma bardzo dużo z sercem.



