12-23-2024, 02:21 PM
No i kwas foliowy. To najmocniej schodzi przy żelazie, szczególnie gdy krew się oddaje i organizm musi szybko tworzyć nowe komórki.
Luteina i zeaksantyna są OK, gdy trzeba chronić konkretne grupy komórek, w tym wypadku oczy. Ale jak zalewa się organizm taką ilością, jaka jest w żelazie... sam policz. Ile waży jedna cząsteczka żelaza i ile miligramów tego żelaza bierzesz (czyli ile masz cząsteczek działających jak wolne rodniki), ile waży cząsteczka zeaksantyny i ile mg tego bierzesz?
Dobra za Ciebie policzę - jedna cząsteczka zeaksantyny waży tyle, co 10 atomów żelaza. Czyli biorąc powiedzmy 100 mg żelaza, do neutralizacji potrzebujesz 1000 mg zeaksantyny. W tym suplu co ja mam jest 2 mg.
Oczywiście w praktyce to nie przekłada się tak wprost, tylko część żelaza przechodzi w formę działającą jak wolne rodniki, ale też cząsteczki przeciwutleniaczy nie neutralizują tego na zasadzie 1 do 1, zanim przeciwutleniacz "trafi" w wolny rodnik trochę czasu musi minąć. Żeby ochrona była naprawdę skuteczna, to przeciwutleniaczy musi być znacznie, znacznie więcej.
Luteina i zeaksantyna są OK, gdy trzeba chronić konkretne grupy komórek, w tym wypadku oczy. Ale jak zalewa się organizm taką ilością, jaka jest w żelazie... sam policz. Ile waży jedna cząsteczka żelaza i ile miligramów tego żelaza bierzesz (czyli ile masz cząsteczek działających jak wolne rodniki), ile waży cząsteczka zeaksantyny i ile mg tego bierzesz?
Dobra za Ciebie policzę - jedna cząsteczka zeaksantyny waży tyle, co 10 atomów żelaza. Czyli biorąc powiedzmy 100 mg żelaza, do neutralizacji potrzebujesz 1000 mg zeaksantyny. W tym suplu co ja mam jest 2 mg.
Oczywiście w praktyce to nie przekłada się tak wprost, tylko część żelaza przechodzi w formę działającą jak wolne rodniki, ale też cząsteczki przeciwutleniaczy nie neutralizują tego na zasadzie 1 do 1, zanim przeciwutleniacz "trafi" w wolny rodnik trochę czasu musi minąć. Żeby ochrona była naprawdę skuteczna, to przeciwutleniaczy musi być znacznie, znacznie więcej.



