12-23-2024, 12:08 PM
Ja też się ciągle bawię żelazem...
Doszedłem do tego, co było moim największym błędem jeśli chodzi o trawienie - branie żelaza razem z magnezem. Powinienem się wcześniej domyślić, skoro żelazo działa raczej "zapierająco", a Magnez relaksacyjnie, ale jakoś nie skojarzyłem...
Ciągle jednak mam po żelazie problemy ze snem i mgłę umysłową.. Po zmniejszeniu dawki do 100% zapotrzebowania trochę lepiej, ale ciągle odczuwalne. Może jedyne dla mnie wyjście, to przyjmowanie jeszcze mniejszych dawek.
Ogólnie to nie jest wielki problem, tylko raczej będę musiał ograniczyć oddawanie krwi. W tym roku oddałem 2 razy krew pełną + raz płytki... i jednak to trochę odczuwam, po ostatnim razie ciągle nie czuję się optymalnie.
Doszedłem do tego, co było moim największym błędem jeśli chodzi o trawienie - branie żelaza razem z magnezem. Powinienem się wcześniej domyślić, skoro żelazo działa raczej "zapierająco", a Magnez relaksacyjnie, ale jakoś nie skojarzyłem...
Ciągle jednak mam po żelazie problemy ze snem i mgłę umysłową.. Po zmniejszeniu dawki do 100% zapotrzebowania trochę lepiej, ale ciągle odczuwalne. Może jedyne dla mnie wyjście, to przyjmowanie jeszcze mniejszych dawek.
Ogólnie to nie jest wielki problem, tylko raczej będę musiał ograniczyć oddawanie krwi. W tym roku oddałem 2 razy krew pełną + raz płytki... i jednak to trochę odczuwam, po ostatnim razie ciągle nie czuję się optymalnie.



