12-19-2024, 04:36 PM
Nie czytałem. Filmu też nie widziałem. W weekend sobie obejrzę.
Ciekawie by było, gdyby każdy mógł chociaż raz spróbować psylocybiny, dietyloamid kwasu lizergowego lub dimetylotryptaminę. żeby przekonać się, do czego zdolny jest mózg i układ nerwowy. Kiedyś cofnąłem się pamięcią do życia płodowego, przeżyłem ponownie swoje narodziny i czas niemowlęcy, o czym tutaj wspominałem. To było w pamięci, ale schowane, a teraz pamiętam wszystko, co wtedy widziałem.
Osobiście nie sądzę, żeby można było trwale zmieniać osobowość. Odczuwa się katharsis przez 1-2 dni po, jak po emocjonalnym filmie, sztuce teatralnej, czy wyładowaniu na techno rejwie, ale potem wraca się do bycia starym sobą. Jeśli się wyciąga jakieś wnioski, to trzeba je i tak świadomie chcieć wprowadzić, bo samo to się nic nie zrobi.
Może rób sobie jednodniowe wypady pociągiem po Polsce. Rano wyjeżdżasz, spacerujesz, wieczorem wracasz.
Ciekawie by było, gdyby każdy mógł chociaż raz spróbować psylocybiny, dietyloamid kwasu lizergowego lub dimetylotryptaminę. żeby przekonać się, do czego zdolny jest mózg i układ nerwowy. Kiedyś cofnąłem się pamięcią do życia płodowego, przeżyłem ponownie swoje narodziny i czas niemowlęcy, o czym tutaj wspominałem. To było w pamięci, ale schowane, a teraz pamiętam wszystko, co wtedy widziałem.
Osobiście nie sądzę, żeby można było trwale zmieniać osobowość. Odczuwa się katharsis przez 1-2 dni po, jak po emocjonalnym filmie, sztuce teatralnej, czy wyładowaniu na techno rejwie, ale potem wraca się do bycia starym sobą. Jeśli się wyciąga jakieś wnioski, to trzeba je i tak świadomie chcieć wprowadzić, bo samo to się nic nie zrobi.
Może rób sobie jednodniowe wypady pociągiem po Polsce. Rano wyjeżdżasz, spacerujesz, wieczorem wracasz.



