12-13-2024, 01:00 PM
jezu, w dupie to mam 
Ostrożnie wracam do D3. Z jednego powodu - niski poziom jest bardzo silnie powiązany z helicobacter, do tego stopnia, że podniesienie może całkowicie wyleczyć infekcję, czy raczej sprowadzić do poziomu bezobjawowego. Cholera wie zresztą, czy to mam, może kupię po prostu test z apteki, podobno te z kału są dość dokładne. Może po prostu kwestia mojej diety, na której strusiowi żołądek by wysiadł. A może po prostu silny stres, w sensie no jakby nie patrzeć, ciągle mam stany lękowe, takim czymś wywołuje się wrzody żołądka u szczurów w labo. I to działa. No i może być tak, że ten stres mam z powodu D3, ona powoduje skok wapnia i spadek magnezu. Czyli mogę sobie jeszcze bardziej szkodzić.

Ostrożnie wracam do D3. Z jednego powodu - niski poziom jest bardzo silnie powiązany z helicobacter, do tego stopnia, że podniesienie może całkowicie wyleczyć infekcję, czy raczej sprowadzić do poziomu bezobjawowego. Cholera wie zresztą, czy to mam, może kupię po prostu test z apteki, podobno te z kału są dość dokładne. Może po prostu kwestia mojej diety, na której strusiowi żołądek by wysiadł. A może po prostu silny stres, w sensie no jakby nie patrzeć, ciągle mam stany lękowe, takim czymś wywołuje się wrzody żołądka u szczurów w labo. I to działa. No i może być tak, że ten stres mam z powodu D3, ona powoduje skok wapnia i spadek magnezu. Czyli mogę sobie jeszcze bardziej szkodzić.



