12-10-2024, 06:51 AM
Hmm, jakby to powiedzieć... te wszystkie mięśnie, o których gość mówi, jeśli są odpowiednio silne, to "ciągną" kręgosłup w stronę takiej jakby litery S, a konkretnie ten dolny brzuszek - czyli jakby przyciągają kręgosłup w stronę pępka. No i to jest problem, bo własnie to wygięcie kręgosłupa sprawia, że wypadają dyski, robią się uciski na nerwy i w ogóle brzydkie rzeczy. Podstawą powinno być prostowanie miednicy. To neutralizuje wygięcie. A silny prostownik grzbietu to wygięcie powiększa.
Mam za słabe prostowniki, to akurat wiem. Powinienem je wzmocnić. Ale kurde... żeby nie poszło w drugą stronę, bo po tych kilku latach ćwiczeń w końcu mi się jakoś ta miednica trochę wyprostowała.
Mam za słabe prostowniki, to akurat wiem. Powinienem je wzmocnić. Ale kurde... żeby nie poszło w drugą stronę, bo po tych kilku latach ćwiczeń w końcu mi się jakoś ta miednica trochę wyprostowała.



