12-09-2024, 11:07 PM
Tam lewatywa od razu, są kapsułki dojelitowe. Krople siłą rzeczy działają gorzej, no ale dojelitowej mięty nigdzie po prostu nie ma, wycofana. Pozostałe też nie bardzo, bo chyba żadnego olejku eterycznego w Polsce nie wolno sprzedawać jako spożywczego, poza oregano. Pozostawałby jakiś iherb. No i lewatywa to jelito grube, a tu chodzi o cienkie.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4030608/
tu jest przykładowy skład mieszanek, które stosowali w leczeniu. Podane ile mililitrów czego. Skuteczna była między innymi mieszanka tymiankowego i oregano, plus jakieś jeszcze rzeczy, niezbyt istotne, mają tylko chronić te dwa oleje. Zwykłe kapsułki, nie dojelitowe. Szkoda, że nie zrobili czegoś na zasadzie porównania różnych mieszanek, bo tak jak to przeprowadzili nie wiadomo, która zadziałała najlepiej a która w ogóle.
Kręgosłup to złożona sprawa. Można mieć różne rodzaje zwyrodnień, co pomaga na jedno, jest wręcz zabójcze przy innym. No ale obejrzę i może spróbuję.
Kupiłem też witaminę U z tej słowackiej firmy, właśnie skończyła się ta z podkowy. Całkiem sporo wytrzymała, kupiłem jakoś na początku stycznia. Poczytałem recenzje tańszej, polskiej witaminy, ktoś ponoć otworzył kapsułkę czegoś innego a tam zbrylacz i popiół. Czort wie, czy to prawda, bo równie dobrze mogła pisać konkurencja, no ale niesmak pozostał. Dalej nie jestem zresztą pewien, czy ta z podkowy to naprawdę była U, czy jakiś wynalazek.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4030608/
tu jest przykładowy skład mieszanek, które stosowali w leczeniu. Podane ile mililitrów czego. Skuteczna była między innymi mieszanka tymiankowego i oregano, plus jakieś jeszcze rzeczy, niezbyt istotne, mają tylko chronić te dwa oleje. Zwykłe kapsułki, nie dojelitowe. Szkoda, że nie zrobili czegoś na zasadzie porównania różnych mieszanek, bo tak jak to przeprowadzili nie wiadomo, która zadziałała najlepiej a która w ogóle.
Kręgosłup to złożona sprawa. Można mieć różne rodzaje zwyrodnień, co pomaga na jedno, jest wręcz zabójcze przy innym. No ale obejrzę i może spróbuję.
Kupiłem też witaminę U z tej słowackiej firmy, właśnie skończyła się ta z podkowy. Całkiem sporo wytrzymała, kupiłem jakoś na początku stycznia. Poczytałem recenzje tańszej, polskiej witaminy, ktoś ponoć otworzył kapsułkę czegoś innego a tam zbrylacz i popiół. Czort wie, czy to prawda, bo równie dobrze mogła pisać konkurencja, no ale niesmak pozostał. Dalej nie jestem zresztą pewien, czy ta z podkowy to naprawdę była U, czy jakiś wynalazek.



