12-07-2024, 09:51 PM
Pierwszy od bardzo dawna bieg. Już nie pamiętam, kiedy ostatnio regularnie biegałem chociaż kilka tygodni pod rząd. Całe lata temu. Kondycja, oczywiście, fatalna. A nawet gorzej niż fatalna, 2 km nie byłem w stanie jednym ciągiem przetruchtać, na raty musiałem to brać.
Powoli trzeba będzie, co kilka dni taki mały dystans, dopiero po jakimś czasie włączyć sprinty. Już po kilkuset metrach poczułem nadszarpnięte ścięgno w biodrze. Po truchcie! Te memy mi się przypomniały, jak w wieku 15 lat po spadnięciu ze schodów na drugi dzień wstaje się jak nowo narodzony, a w wieku 50 wstaje jak inwalida, bo się nie tak poduszkę ułożyło.
Powoli trzeba będzie, co kilka dni taki mały dystans, dopiero po jakimś czasie włączyć sprinty. Już po kilkuset metrach poczułem nadszarpnięte ścięgno w biodrze. Po truchcie! Te memy mi się przypomniały, jak w wieku 15 lat po spadnięciu ze schodów na drugi dzień wstaje się jak nowo narodzony, a w wieku 50 wstaje jak inwalida, bo się nie tak poduszkę ułożyło.



