12-03-2024, 11:13 PM
Tak jeszcze myślę i myślę... największe zmiany na paznokciach były po kilku miesiącach gorączki i rozwolnień, zaraz na początku.
No dobra, a co, jeśli te rozwolnienia etc nie były wywołane czynnikiem, który też wywołał objaw Terry'ego (np za mocno rozkręconą tarczycą, nadmierną produkcją serotoniny), tylko po prostu efektem nie wiem, nerwicy, chronicznej infekcji układu pokarmowego, coś w ten deseń. A paznokcie Terry'ego to najzwyczajniej w świecie jednak JEST objaw niedożywienia?
Nie wiem no... nie mam chyba żadnego objawu niedoboru białka, ale czy takie objawy istnieją? Jak kiedyś badałem albuminy wyszło OK. Mięśnie rosną po ćwiczeniach, waga ciała się trzyma i nawet jest dość wysoka (za wysoka). Z drugiej strony, ciągle narzekam na zbyt wolną regenerację ścięgien, co prowadzi do kontuzji. Kiedyś jakaś rana na twarzy goiła mi się coś koło pół roku.
Już się kiedyś nad tym zastanawiałem i zdaje się, że jakąś próbę robiłem, gdzie wciągałem dużo bcaa plus wszystko, co sprzyja ich przyswajaniu - w sumie to tylko cynk i B6. Ludziom po przejściu na ultra wysokobiałkowe diety paznokcie raczej się nie poprawiają, tylko że ultra wysokie białko to raczej przepis na rozwalenie organizmu, a nie na jego dokarmienie.
Co pisałem chyba wczoraj, zawsze jest opcja, że to kwestia układu pokarmowego i zdolności przyswajania. Ludzie z zespołem przewlekłego zmęczenia mają silne niedobory białka, co częściowo może wynikać ze zbyt niskiego poziomu GLA, który z kolei prowadzi do chronicznych infekcji układu pokarmowego.
Tu by się przydał ogólnie zdrowy weganin, który nagle zaczyna suplementować tylko BCAA i robi foty paznokci przed i po np 3 miesiącach. Bo tak ogólnie wszystko niby się zgadza, niedobór BCAA to największa różnica, jaka jest pomiędzy ludźmi z chorobami, gdzie zanikają obłączki, a ludźmi zdrowymi. Podobna różnica jest w przypadku objawu Terry'ego, w sumie tak naprawdę to znamy tylko 2 choroby, gdzie NA PEWNO znikają obłączki - niewydolność nerek i niewydolność wątroby, reszta to pojedyncze badania z krajów, które znane są z fałszowania wyników.
Teraz biorę BCAA, ale jestem po tej jelitówce czy co to było, cały czas mi w bebechach bulgocze. Podejrzewam, że nie przyswajam jak trzeba.
No dobra, a co, jeśli te rozwolnienia etc nie były wywołane czynnikiem, który też wywołał objaw Terry'ego (np za mocno rozkręconą tarczycą, nadmierną produkcją serotoniny), tylko po prostu efektem nie wiem, nerwicy, chronicznej infekcji układu pokarmowego, coś w ten deseń. A paznokcie Terry'ego to najzwyczajniej w świecie jednak JEST objaw niedożywienia?
Nie wiem no... nie mam chyba żadnego objawu niedoboru białka, ale czy takie objawy istnieją? Jak kiedyś badałem albuminy wyszło OK. Mięśnie rosną po ćwiczeniach, waga ciała się trzyma i nawet jest dość wysoka (za wysoka). Z drugiej strony, ciągle narzekam na zbyt wolną regenerację ścięgien, co prowadzi do kontuzji. Kiedyś jakaś rana na twarzy goiła mi się coś koło pół roku.
Już się kiedyś nad tym zastanawiałem i zdaje się, że jakąś próbę robiłem, gdzie wciągałem dużo bcaa plus wszystko, co sprzyja ich przyswajaniu - w sumie to tylko cynk i B6. Ludziom po przejściu na ultra wysokobiałkowe diety paznokcie raczej się nie poprawiają, tylko że ultra wysokie białko to raczej przepis na rozwalenie organizmu, a nie na jego dokarmienie.
Co pisałem chyba wczoraj, zawsze jest opcja, że to kwestia układu pokarmowego i zdolności przyswajania. Ludzie z zespołem przewlekłego zmęczenia mają silne niedobory białka, co częściowo może wynikać ze zbyt niskiego poziomu GLA, który z kolei prowadzi do chronicznych infekcji układu pokarmowego.
Tu by się przydał ogólnie zdrowy weganin, który nagle zaczyna suplementować tylko BCAA i robi foty paznokci przed i po np 3 miesiącach. Bo tak ogólnie wszystko niby się zgadza, niedobór BCAA to największa różnica, jaka jest pomiędzy ludźmi z chorobami, gdzie zanikają obłączki, a ludźmi zdrowymi. Podobna różnica jest w przypadku objawu Terry'ego, w sumie tak naprawdę to znamy tylko 2 choroby, gdzie NA PEWNO znikają obłączki - niewydolność nerek i niewydolność wątroby, reszta to pojedyncze badania z krajów, które znane są z fałszowania wyników.
Teraz biorę BCAA, ale jestem po tej jelitówce czy co to było, cały czas mi w bebechach bulgocze. Podejrzewam, że nie przyswajam jak trzeba.



