11-24-2024, 05:43 PM
Lista potencjalnych czynników, które mogą prowadzić do anemii, a więc lista rzeczy, które organizm potrzebuje, by nastąpił podział komórek. Lista niezbyt dobra, bo część z tych rzeczy to substancje niezbędne do przemian żelaza, a nie podziału komórki, ale i tak jest niezła:
- witamina A
- witamina E
- witamina B6
- witamina B2
- witamina C
- miedź
- cynk
- białko
- kwasy tłuszczowe
Z tej listy najbardziej interesujące wydają się jednak kwasy tłuszczowe, z prostego powodu - mam inne objawy ich niedoboru. Pominęli rzeczy oczywiste, jak kwas foliowy i B12.
Cynk i miedź, z tym się męczę od lat, ale myślę, że kiedyś by się to unormowało, jakby od tego miało zależeć. B2 bardzo łatwo jest uzupełnić, podobnie B6, nawet jeśli uwzględnić że trzeba odpowiednich form metabolicznych. A i E testowałem w dużych dawkach.
No nie, kwasy tłuszczowe wyglądają tu naprawdę obiecująco, raz że faktycznie miałem ich w diecie sporo mniej, dwa, mam objawy niedoboru (zapalenie skóry głowy), a trzy, to coś, co trzeba uzupełniać nawet całymi latami, zanim poziom w błonach komórkowych się w pełni wyrówna. Przy czym raczej stawiałbym na jakiś problem w metabolizmie, a nie na prosty niedobór dietetyczny.
Czyli co, pamiętać, żeby 3 razy dziennie pić łyżkę stołową oleju sezamowego?
Rozrabiam z wodą kolejną porcję naltreksonu. Zrobiłem przerwę na czas infekcji, zresztą ciągle o tym zapominam, cholernie niewygodna sprawa.
- witamina A
- witamina E
- witamina B6
- witamina B2
- witamina C
- miedź
- cynk
- białko
- kwasy tłuszczowe
Z tej listy najbardziej interesujące wydają się jednak kwasy tłuszczowe, z prostego powodu - mam inne objawy ich niedoboru. Pominęli rzeczy oczywiste, jak kwas foliowy i B12.
Cynk i miedź, z tym się męczę od lat, ale myślę, że kiedyś by się to unormowało, jakby od tego miało zależeć. B2 bardzo łatwo jest uzupełnić, podobnie B6, nawet jeśli uwzględnić że trzeba odpowiednich form metabolicznych. A i E testowałem w dużych dawkach.
No nie, kwasy tłuszczowe wyglądają tu naprawdę obiecująco, raz że faktycznie miałem ich w diecie sporo mniej, dwa, mam objawy niedoboru (zapalenie skóry głowy), a trzy, to coś, co trzeba uzupełniać nawet całymi latami, zanim poziom w błonach komórkowych się w pełni wyrówna. Przy czym raczej stawiałbym na jakiś problem w metabolizmie, a nie na prosty niedobór dietetyczny.
Czyli co, pamiętać, żeby 3 razy dziennie pić łyżkę stołową oleju sezamowego?
Rozrabiam z wodą kolejną porcję naltreksonu. Zrobiłem przerwę na czas infekcji, zresztą ciągle o tym zapominam, cholernie niewygodna sprawa.



