11-18-2024, 12:43 PM
Za wcześnie się ucieszyłem, że gorączka schodzi. Owszem, zeszła, ale bebechy mi przeorało koncertowo. Najpierw bardzo silna gorączka i niemal brak objawów, lekkie rozwolnienie, potem bez gorączki sraczka taka, że do kibla można nie zdążyć. Nocka nie przespana, zero snu, zastanawiam się na ile to strach, że zasnę i obudzę się z pościelą do prania, a na ile efekt jakiegoś supla. Glutaminę i cysteinę mogę podejrzewać, niedawno pisałem, że one (a szczególnie cysteina) mogą wyciągać z organizmu glicynę, co może skutkować bezsennością.



