11-12-2024, 06:37 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-12-2024, 06:46 PM przez tomakin.)
No i jeszcze jedno, pisałem kiedyś, że w 2020 miałem mega poprawę w grze na pianinie. Dużo, dużo większa kontrola nad palcami, odczucie, które temu towarzyszy... no nie do opisania, to trzeba przeżyć. I już parę razy zauważyłem, że ono pojawia się bardziej po kreatynie, niż po piracetamie. Już któryś raz, gdy biorę kreatynę.
No i teraz mam rozkminę, bo jeśli tak mocno i tak szybko reaguję na niewielkie w sumie dawki, to oznacza, że mam bardzo duży niedobór. Zbyt duży, by to wytłumaczyć tylko dietą. Gdzieś walnięta jest jej synteza. Tylko gdzie? Źródłem jest arginina, która jest tez mocno zaangażowana w mechanizm objawu Terry'ego. Konieczne do tego są zarówno nerki, jak i wątroba, które również wiążą się tak z obłączkami, jak i z objawem Terry'ego. Ale tu wszystko wydaje się mniej więcej OK. Za to bardzo istotne są procesy metylacji, produkcja kreatyny pochłania od 40 do 70 procent grup metylowych w organizmie.
Wszystko wskazuje na metylację, ale - jak, dlaczego? Czy ona jest u mnie zbyt słaba, czego objawem jest spadek kreatyny, czy może inaczej, jest zbyt mocna tam, gdzie nie trzeba, przez co nie starczy już na produkcję kreatyny? Eksperymenty z poprawą metylacji prowadziły u mnie do bezsenności i stanów lękowych. Może to oznaczać, że organizm był "zagłodzony" i nagle zaczął te grupy metylowe wykorzystywać do nadrabiania zaległości, produkując między innymi więcej adrenaliny, ale może też oznaczać, że coś jest walnięte przez co np adrenaliny jest produkowane zbyt wiele, co nie dość, że zużywa grupy metylowe, to jeszcze na dodatek ich dostarczenie pogorszy sprawę.
Z której strony by nie patrzeć, chyba powinienem DUŻO mocniej zadbać o kreatynę. Sporo wskazuje na to, że mam z nią jakiś problem, więc uzupełnianie może być bardzo ważne dla ogólnego zdrowia. Kreatyna to jeden z nielicznych supli, które podawane zwierzętom, statystycznie przedłużały im życie.
No i kreatyna bardzo mocno by pasowała do "lekkiego chodu", z uwagi na jej działanie na mięśnie i na komórki nerwowe, gdyby nie to, że raczej jej nie brałem przed tym, jak poczułem poprawę.
/edyta
kurcze, jeszcze jedna ważna rzecz. Poprawa po kreatynie może wynikać z tego, że ona pośrednio podnosi poziom SAM-e. Czyli nawet przy bardzo dobrym jej poziomie w organizmie, można mieć niskie SAM-e i po suplementacji poczuć bardzo dużą różnicę.
SAM-e to najważniejszy element cyklu metylacji i sporo ludzi dopiero po tym, jak zaczęło to brać, poczuło poprawę stanu zdrowia.
No i teraz mam rozkminę, bo jeśli tak mocno i tak szybko reaguję na niewielkie w sumie dawki, to oznacza, że mam bardzo duży niedobór. Zbyt duży, by to wytłumaczyć tylko dietą. Gdzieś walnięta jest jej synteza. Tylko gdzie? Źródłem jest arginina, która jest tez mocno zaangażowana w mechanizm objawu Terry'ego. Konieczne do tego są zarówno nerki, jak i wątroba, które również wiążą się tak z obłączkami, jak i z objawem Terry'ego. Ale tu wszystko wydaje się mniej więcej OK. Za to bardzo istotne są procesy metylacji, produkcja kreatyny pochłania od 40 do 70 procent grup metylowych w organizmie.
Wszystko wskazuje na metylację, ale - jak, dlaczego? Czy ona jest u mnie zbyt słaba, czego objawem jest spadek kreatyny, czy może inaczej, jest zbyt mocna tam, gdzie nie trzeba, przez co nie starczy już na produkcję kreatyny? Eksperymenty z poprawą metylacji prowadziły u mnie do bezsenności i stanów lękowych. Może to oznaczać, że organizm był "zagłodzony" i nagle zaczął te grupy metylowe wykorzystywać do nadrabiania zaległości, produkując między innymi więcej adrenaliny, ale może też oznaczać, że coś jest walnięte przez co np adrenaliny jest produkowane zbyt wiele, co nie dość, że zużywa grupy metylowe, to jeszcze na dodatek ich dostarczenie pogorszy sprawę.
Z której strony by nie patrzeć, chyba powinienem DUŻO mocniej zadbać o kreatynę. Sporo wskazuje na to, że mam z nią jakiś problem, więc uzupełnianie może być bardzo ważne dla ogólnego zdrowia. Kreatyna to jeden z nielicznych supli, które podawane zwierzętom, statystycznie przedłużały im życie.
No i kreatyna bardzo mocno by pasowała do "lekkiego chodu", z uwagi na jej działanie na mięśnie i na komórki nerwowe, gdyby nie to, że raczej jej nie brałem przed tym, jak poczułem poprawę.
/edyta
kurcze, jeszcze jedna ważna rzecz. Poprawa po kreatynie może wynikać z tego, że ona pośrednio podnosi poziom SAM-e. Czyli nawet przy bardzo dobrym jej poziomie w organizmie, można mieć niskie SAM-e i po suplementacji poczuć bardzo dużą różnicę.
SAM-e to najważniejszy element cyklu metylacji i sporo ludzi dopiero po tym, jak zaczęło to brać, poczuło poprawę stanu zdrowia.



